Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
13:12 Kujawsko-pomorskie: przywrócono ruch po wypadku na DK62 koło Kruszwicy
12:48 Müller: Morawiecki poprosił prezesa PiS o spotkanie, pokazujemy, że zależy nam na porozumieniu
12:30 Ukraina: trzy ofiary śmiertelne i 19 rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Pawłohrad
11:30 Jelenia Góra: zatrzymano podejrzanego o pozostawienie niewybuchu w koszu na śmieci
10:59 Japonia: rekordowa liczba hospitalizacji w Tokio w związku z falą upałów
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 23 lipca, godz. 19:00, Sala spotkań przy Parafii Św. Bonifacego, ul. E. Plater 9, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Andrychów II zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem 23 lipca, godz. 18:00 Miejskim Domu Kultury ul. Szewska 7, Andrychów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łańcut oraz Parlamentarzyści Ewa Leniart i Józef Jodłowski zapraszają na spotkanie z Posłem Jarosławem Sellinem 23 lipca, godz. 18:00 Powiatowy Zespół Placówek Oświatowych ul. Armii Krajowej 510, Łańcut
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toruń zaprasza na spotkanie z byłym szefem MON Antonim Macierewiczem oraz poseł Joanną Borowiak - 25 lipca, godz. 15:00, Kaplica szkolna przy parafii św. Józefa, ul. św. Józefa 23/3, Toruń
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bolesławiec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich 24 lipca, godz. 18:00 BOLESŁAWIECKI OŚRODEK KULTURY - MIĘDZYNARODOWE CENTRUM CERAMIKI, Pl. Piłsudskiego 1C, Bolesławiec
Wydarzenie Ruch Obrony Granic organizuje pikietę w odpowiedzi na wieloletnią działalność środowisk związanych z Ziomkostwem Wschodniopruskim i Związkiem Wypędzonych. Sobota, 25 lipca 2026 r., godz. 14:00 przed Haus der Heimat, ul. Żeromskiego 16, Gołdap
Wydarzenie Daniel Obajtek ma odpowiadać karnie za wycofanie ze stacji Orlen obrazoburczego wydania tygodnika „NIE”. Przyjdź i wesprzyj europosła i byłego prezesa koncernu. 28 lipca, godz. 10:30, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Chocimska 28
Wydarzenie Zapraszamy na I ŻARSKIE ŚPIEWANKI POWSTAŃCZE plac przy kościele Wniebowzięcia NMP w Żarach 1 sierpnia 2026 godz. 20:00 patronat KANCELARII PREZYDENTA RP
Wydarzenie Przewodnicząca Klubu “Gazety Polskiej” Słupsk Marzena Gmińska oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem 7 sierpnia o godz. 18:00 na Uniwersytecie Pomorskim przy ul. J. Kozietulskiego 6 w Słupsku

Autor pierwszego polskiego emaila prosi o pomoc dla syna. Pokażmy siłę internetu!

Źródło: siepomaga.pl/dominik

"Znowu tu jestem - w szpitalu, odosobniony, bo każdy kontakt z bakteriami jest dla mnie potencjalnie śmiertelny. Białaczka wróciła, a wraz z nią cały koszmar walki o życie" – czytamy na profilu Dominika Węgrzynowskiego na stronie siepomaga.pl. Chodzi o syna Tadeusza Węgrzynowskiego – człowieka, który podłączył Polskę do internetu. Dziś mamy szansę się odwdzięczyć!

Chcielibyśmy Wam opowiedzieć historię naszego syna i bardzo prosić o pomoc dla niego, bo nasze dziecko umiera… Jest już dorosły, ale przecież dla nas dzieckiem będzie już zawsze. Rodzic walczy do ostatniej kropli krwi, musi pokonać opór, często wstyd i nieśmiałość. Jednak dzisiaj to właśnie Wy jesteście naszą jedyną nadzieją, jedyną nadzieją Dominika…

Był rok 2006, gdy białaczka przyszła po raz pierwszy. Życie Dominika właśnie nabierało rozpędu - młody, ambitny, z głową pełną planów i marzeń. Brał życie pełnymi garściami, jakby gdzieś pod skórą czuł, że jest ono takie kruche…

Dominik miał nieco ponad 20 lat, studiował, uprawiał mnóstwo sportów. Kończył właśnie III rok studiów, nadeszła letnia sesja egzaminacyjna. Zarywane noce, stres i nagle pojawiły się u niego dziwne objawy. Gwałtowne osłabienie, zawroty głowy… Nie chciał jechać do lekarza, właściwie go do tego zmusiliśmy. Po pobraniu krwi do badań pojechał na ostatni egzamin, a ja - jego tata - do pracy. Odebrałem wyniki następnego dnia. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom - wszystkie dopuszczalne wartości przekroczone! Szybko zajrzałem do internetu by dowiedzieć się, co to oznacza. Wszędzie pisali o ostrej białaczce limfoblastycznej…

Pobiegłem do syna i jak najszybciej pojechaliśmy do lekarza. Niestety, obawy okazały się prawdą, diagnoza była bezlitosna… Z dnia na dzień Dominik zmienił szczęśliwe życie na zamknięty oddział hematologiczny. Wiedzieliśmy już, że czeka nas wielomiesięczna walka z nowotworem krwi...

Nie mogliśmy uwierzyć, Dominik chyba też na początku nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo jest źle… Przecież był taki szczęśliwy, tyle jeszcze czekało go w życiu! Nagle wszystkie plany runęły w gruzach. Lekarze nie pozostawiali wątpliwości, że wyniki są bardzo złe:  96 % zajętości krwi przez blasty. Gdy pytaliśmy, jakie szanse ma nasz syn, powiedziano nam - maksymalnie 20%. Cios prosto w serce, ale nie mogliśmy się załamać. Wyruszyliśmy w długą i trudną drogę, nie było powrotu.

Po każdym kolejnym cyklu chemii, po każdych kolejny badaniach były pytania i trudne decyzje do podjęcia. Białaczka jednak nie pozostawiała wiele do wyboru… Dominik przerwał studia, nie pytał już, kiedy będzie mógł je wznowić. Odwołał wyjazd w ramach programu Erasmus. Teraz były ważniejsze rzeczy - walka o życie.

Dwa lata - tyle trwało leczenie. Najpierw trzy miesiące w zamknięciu na szpitalnym oddziale, potem naświetlania głowy, chemioterapia. Gdy Dominik poczuł się lepiej, starał się żyć jak najbardziej normalnie, nadrobić tygodnie, które ukradła mu choroba. Jeździł na nartach, pływał. Wznowił studia i zdecydował, że będzie się uczył za granicą. Baliśmy się o niego, ale wiedziliśmy, że to dla niego bardzo ważne. I tak udało mu się przezwyciężyć chorobę!

Przyszła codzienność, o którą tak długo się staraliśmy - spokój, szczęście, korzystanie z życia. Syn podjął pracę w zawodzie, jednak nie było lekko. Niestety, ciągle za mało jest zrozumienia, tolerancji, docenienia działań osoby, która znajduje się w stanie remisji białaczki… Mimo wszystko wierzyliśmy, że najgorsze za nami, że będzie już tylko lepiej! Ale los postanowił kolejny raz wystawić nas na ciężką próbę…

Koniec czerwca tego roku, równo 12 lat po pierwszej diagnozie. Przez ostry ból brzucha Dominik trafił na SOR. Morfologia wyszła dobrze, dopiero po dokładnych badaniach na hematologii okazało się, że przyszło to, czego baliśmy się przez ostatnie lata - wznowa!

Szpik zajęty z 35%, komórki nowotworowe w rdzeniu. Znowu oddział zamknięty, znowu ból i dni, które wloką się jak tygodnie. Dominik miał świadomość, co go czeka. Wiedział, że znowu przyszedł czas cierpienia. Od trzech tygodni syn przyjmuje ciężką chemioterapię.Przed nim jeszcze miesiąc w izolatce. Nie możemy go odwiedzić, zobaczyć choćby przez szybę… Pozostaje nam tylko telefon. Walka trwa, jednak tym razem, aby wygrać, konieczny jest także przeszczep szpiku kostnego i terapia drogim, nierefundowanym lekiem nowej generacji - Blincyto (blinatumomab). Potrzebne są trzy cykle. Pierwszy już na początku września, kosztuje aż 330 tysięcy zł! NFZ nie refunduje terapii w żadnym procencie, a naszej rodziny po prostu na to nie stać...

Białaczka jest okrutna, podstępna i bezwzględna. Gdy Dominik szedł kolejny raz do szpitala, powiedział, że czuje się trochę jak współczesny powstaniec. Wie, że walka będzie trudna, ale nie zamierza się poddawać. Jest uparty, pełen determinacji. Nie da się tak łatwo chorobie! Nie możemy do siebie dopuścić myśli, że nowotwór nam go odbierze...

Zwracamy się więc z rozpaczliwą prośbą o wsparcie naszego syna w tej trudnej walce o życie, zdrowie i marzenia. Wierzymy, że z Waszym wsparciem, razem z lekarzami, personelem medycznym i wszystkimi, którzy ofiarnie oddają swoją krew i szpik Dominik pokona chorobę, będzie mógł pracować dla innych i realizować swoje marzenia, że przeżyje…

LINK DO ZBIÓRKI

siepomaga.pl/dominik