Jest decyzja sądu. Tymczasowy areszt dla sprawcy wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował w sobotę o zastosowaniu aresztu na trzy miesiące wobec 57-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka - przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian.
Śledczy sprawdzą telefon kierowcy, który spowodował wypadek
Jak poinformował w sobotę prokurator, sąd wydał postanowienie o areszcie podejrzanego na okres trzech miesięcy, czyli do 22 lipca, zastrzegając jednocześnie możliwość jego zmiany na środki wolnościowe.
Decyzja sądu ma charakter warunkowy, co oznacza, że podejrzany będzie mógł opuścić areszt, jeżeli w terminie 14 dni od wydania postanowienia wpłaci poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł. W przypadku wpłacenia wyznaczonej kwoty, izolacyjny środek zapobiegawczy zostanie uchylony, a mężczyzna zostanie objęty dozorem policji połączonym z obowiązkiem stawiennictwa we właściwej jednostce oraz zakazem opuszczania kraju.
Sąd zaakcentował, że za aresztem przemawia groźba wymierzenia mężczyźnie surowej kary i jednocześnie ta przesłanka wpływa na fakt, iż mężczyzna mając świadomość grożących mu sankcji może podejmować próby ucieczki lub ukrycia się
- podkreślił prok. Kilian.
Jak wyjaśnił, sprawa znajduje się obecnie na etapie postępowania przygotowawczego. Prokuratura wraz z policją kontynuuje gromadzenie materiału dowodowego, w tym przesłuchania kolejnych świadków oraz oczekuje na wyniki zleconych wcześniej ekspertyz biegłych.
Rzecznik zaznaczył, że choć obecnie zgromadzone okoliczności wskazują na prawdopodobieństwo skierowania do sądu aktu oskarżenia, postępowanie pozostaje sprawą otwartą. Dopiero po zebraniu kompletnego materiału dowodowego zapadnie ostateczna decyzja, co do charakteru postawionych zarzutów i zakończenia śledztwa.
To będzie dla nas bardzo intensywny czas pod kątem działań procesowych. Postaramy się działać jak najszybciej
– zapowiedział prok. Kilian.
Według prokuratora, jednym z kluczowych wątków badanych przez prokuraturę jest ustalenie, czy podejrzany w chwili zdarzenia korzystał z telefonu komórkowego. Urządzenie zostało zabezpieczone i trafiło do biegłych.
Poddajemy telefon specjalistycznym badaniom. Ta kwestia jest przez nas weryfikowana jako jedna z najbardziej palących i priorytetowych
– powiedział w sobotę PAP rzecznik prokuratury.
Podejrzany usłyszał zarzuty
W piątek wieczorem podczas konferencji prasowej rzecznik przekazał, iż podejrzany odpowiada z art. 177 Kodeksu karnego, spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Za ten czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. - Zarzut stawiany temu mężczyźnie akcentuje okoliczność, iż nieumyślnie naruszył on zasadę poruszania się w ruchu drogowym i również nieumyślnie spowodował śmierć pana posła Litewki – mówił prokurator.
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - zarówno na komendzie, jak i w prokuraturze - i złożył obszerne wyjaśnienia.
Balansuje on pomiędzy utratą przytomności, chwilowym rozkojarzeniem, ewentualnie też całkowitą niepamięcią co do przebiegu tego zajścia. Natomiast z pewnych materiałów, jakie już posiadamy, wnioskujemy, iż te oświadczenia mogą ustanowić wyłącznie linię obrony
- wyjaśniał prok. Kilian.
Według niego, część oświadczeń mężczyzny „budzi wątpliwości”, dlatego prokurator referent dostrzegł przesłanki do skierowania sprawy pod rozstrzygnięcie sądu.
Źródło: Republika, PAP.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Jest decyzja sądu. Tymczasowy areszt dla sprawcy wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka
Nie żyje Andrzej Olechowski. Były minister odszedł w wieku 78 lat
„Kto Ty jesteś? Polak mały”. Pierwsza Dama i wspaniała inicjatywa w Belwederze! [ZDJĘCIA]