Dr Bartoszewicz o finansach państwa: Sytuacja jest katastrofalna
Zapowiedzi podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł są dziś przede wszystkim elementem politycznej narracji – ocenił ekonomista dr Artur Bartoszewicz w Poranku Radia Republika. W rozmowie odniósł się także do stanu finansów publicznych, rosnącego zadłużenia państwa, wydatków na obronność oraz cen paliw, przekonując, że rząd wykorzystuje atmosferę zagrożenia do uzasadniania kolejnych wydatków.
Komentując deklarację wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczącą podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, dr Artur Bartoszewicz stwierdził, że na razie są to jedynie zapowiedzi polityczne.
Politycy manipulują i żyją z okłamywania i tworzenia nierzeczywistości – powiedział.
Jak zaznaczył, dopóki projekt nie zostanie przygotowany przez rząd, uchwalony przez parlament i podpisany przez prezydenta, nie można mówić o realnej zmianie przepisów.
Dopóki tego nie powie premier z ministrem finansów, nie przygotują rozwiązania, nie przedstawią w parlamencie takich zmian, nie zostanie to uchwalone, a prezydent tego nie podpisze, to to nie wejdzie w życie – podkreślił.
Zdaniem ekonomisty obecny stan budżetu państwa nie pozwala na tak kosztowne obniżki podatków.
Sytuacja w finansach publicznych dzisiaj już jest tak katastrofalna, że wszelkiego rodzaju opowiadanie bajek o tym, że ktoś nadzwyczajnie da prezent Polakom (...) jest po prostu nierealne – ocenił.
Bartoszewicz przekonywał, że politycy nie odczuwają skutków rosnącego zadłużenia, ponieważ funkcjonują w perspektywie kadencji, podczas gdy koszty deficytu ponoszą obywatele przez wiele lat.
Ekonomista zwrócił uwagę, że skala państwowych finansów sprawia, iż większość obywateli nie jest w stanie wyobrazić sobie wartości, o których mówią politycy.
Miliard czy biliony (...) to są kwoty całkowicie abstrakcyjne. Jeżeli coś jest abstrakcyjne, to już przestaje tak boleć – powiedział.
Jak dodał, właśnie dlatego politycy łatwo operują wielomiliardowymi kwotami dotyczącymi deficytu, długu czy zmian podatkowych.
Bartoszewicz skrytykował również sposób realizacji polityki obronnej. Odwołując się do incydentów z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej, stwierdził, że mimo wysokich nakładów system nie działa skutecznie.
Od kilku lat kupujemy, inwestujemy w obronność, której rzeczywiście nie mamy – ocenił.
Jego zdaniem w innych państwach podobne sytuacje skutkowałyby dymisjami osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Na zakończenie rozmowy podkreślił, że ostatecznie koszty decyzji politycznych ponoszą obywatele.
Nie ma darmowych obiadów i za wszystko prędzej czy później trzeba będzie zapłacić. (...) Obywatele tylko i wyłącznie za to płacą – podsumował.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X