Warszawa: Szpital Południowy rozwiązał umowę o pracę z koordynatorem prosektorium
Warszawski Szpital Południowy rozwiązał umowę o pracę z pracownikiem pełniącym funkcję koordynatora prosektorium, bez wypowiedzenia, z winy pracownika, ze skutkiem natychmiastowym - poinformował w czwartek w oświadczeniu szpital.
W opublikowanym oświadczeniu wyjaśniono, że podstawą decyzji jest ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w szczególności obowiązku dbałości o dobre imię szpitala, lojalności wobec pracodawcy oraz – co najważniejsze – poszanowania kultu osoby zmarłej i bólu jej najbliższych.
„Funkcja koordynatora prosektorium wiąże się z obowiązkiem zachowania najwyższego standardu postępowania z ciałem osoby zmarłej oraz poszanowania kultu osoby zmarłej i uczuć rodzin, a także z obowiązkiem dbałości o zaufanie rodzin zmarłych do Szpitala oraz o dobrą opinię Szpitala w oczach rodzin. Wszelka bezpośrednia lub pośrednia próba sprowadzania śmierci człowieka do komercjalizacji albo nawet stworzenie przestrzeni na taką komercjalizację jest nieakceptowalna”
- podkreślono.
Zwrócono uwagę, że - zgodnie z oświadczeniem rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Antoniego Skiby z 1 lipca w zakresie dotyczącym pojawiającego się publicznie zarzutu „handlu zwłokami” - „analizowany był materiał dowodowy w tym zakresie. Przesłuchiwani byli świadkowie i takie praktyki tj. narzucanie wyboru firmy pogrzebowej nie zostały stwierdzone. Nie zostały również zarejestrowane”.
Przypomniano też, że prokuratura zdecydowała, że brak jest podstaw prawnych do prowadzenia postępowań karnych w sprawach związanych z funkcjonowaniem prosektorium, w których to sprawach szpital złożył zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z założeniu urządzeń podsłuchowych w prosektorium oraz w związku z publikacją zdjęć z badań sekcyjnych.
Zarząd szpitala przekazał też, że wszelkie nadużycia będą zwalczane, błędy naprawiane, a konsekwencje personalne wyciągane.
Zwolnienie z pracy koordynatora SOR to pokłosie publikacji portalu Zero.pl o nieprawidłowościach w prosektorium tej lecznicy. Kierujący nim miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; koordynator publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkim na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy - podał serwis.
Szpital złożył do prokuratury dwa zawiadomienia w związku z nieprawidłowościami w tym obiekcie. Pierwsze dotyczyło założenia w prosektorium podsłuchu, a drugie naruszenia tajemnicy lekarskiej poprzez publikowanie zdjęć z sekcji zwłok na portalu społecznościowym. Postępowanie w sprawie podsłuchu zostało umorzone, a w przypadku drugiego prokuratura odmówiła wszczęcia. Według śledczych nie doszło do znieważenia zwłok, ponieważ publikacje miały na celu popularyzację wiedzy o tanatologii, przyczynach śmierci, skutkach urazów i ich manifestacjach, jakie ujawniają się podczas prowadzenia badań sekcyjnych.
Oświadczenie wydał nowy zarząd Szpitala Południowego powołany w 18 czerwca. Stary został odwołany przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego po publikacji również portalu Zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zaskakujące doniesienia: ponad milion złotych z Funduszu Sprawiedliwości dla stowarzyszenia związanego z posłanką Lewicy
Tonący niepamięci się chwyta. Kierwiński przekonuje, że nic nie wiedział o działalności Kacprzyka
Marszałek Sejmu powołał Janusza Krasonia na Głównego Inspektora Pracy