Policja utrudnia przekazanie Kurowskiej wody mineralnej. Milas: ja piję kranówę
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Maria Kurowska osobiście w czwartek zablokowała gabinet rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie. Sytuacja ta jest bezpośrednim następstwem decyzji ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który utrzymał w mocy odwołanie dotychczasowego rektora dr. Michała Sopińskiego i wyznaczył na jego miejsce dr. Hab. Sławomira Cudaka. Poseł PiS odcięto dostęp do żywności, leków i wody mineralnej. Co na to Jolanta Milas z Polskiego Stronnictwa Ludowego? Jej reakcja zaskakuje.
Bohaterska poseł bez wody, leków i jedzenia
Maria Kurowska podjęła decyzję o fizycznym zablokowaniu drzwi do gabinetu rektora na szóstym piętrze budynku, starając się uniemożliwić nowemu p.o. rektora objęcie obowiązków. Od czwartku poseł relacjonuje telefonicznie co aktualnie dzieje się w budynku. Jednocześnie policja, która powinna pomagać obywatelom, przez cały czas odmawia dostarczenie pani poseł lekarstw, produktów spożywczych i wody mineralnej. Dodajmy, że o możliwość przekazania poseł tych produktów apelują przed wejściem do budynku posłowie PiS i zwykli obywatele, zrzeszeni głównie w Klubach „Gazety Polskiej”.
Jolanta Milas i brak kobiecej solidarności
O bulwersującą sprawę blokowania dostarczenia niezbędnych produktów poseł Kurowskiej pytana była przez Miłosza Kłeczka, w programie „Wysokie napięcie”, Jolanta Milas, reprezentująca Polskie Stronnictwo Ludowe. Prowadzący przypomniał, że polityk PiS kończy się woda i będzie musiała korzystać z wody z kranu. Jej wypowiedź może szokować.
Ja też piję kranówę, bo wszyscy mówią, że w wodociągach jest dobra woda, więc ja polską wodę z kranu piję - mówiła Milas.
Na tę odpowiedź wtrącił się Miłosz Kłeczek pytając, czy reprezentantka strony rządowej nie czuje pewnej brutalności w swojej wypowiedzi. Przedstawicielka PSL brnęła jednak dalej.
Panie redaktorze, jeżeli chodzi o Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, wielu ludzi dowiedziało się o istnieniu tej uczelni dopiero teraz, i immanentną cechą władzy jest to, że decyduje o kadrach w różnych instytucjach. (…) Jeżeli minister Żurek przekazał informację, że skutecznie doręczył odwołanie jednego rektora, powołał drugiego rektora – mówiła Jolanta Milas.
Wtrącił się także Marek Woch z Bezpartyjnych Samorządowców, który stwierdził, że Żurek bezczelnie kłamie i zaapelował do Milas, aby nie powielała tych kłamstw.
Więc minister takie informacje przekazał. Władza bierze odpowiedzialność za to, jak są szkolone te służby więzienne, więc ma prawo decydować o kadrach, do których ma zaufanie i które będą realizowały program Ministerstwa Sprawiedliwości – tłumaczyła Milas.
Kurowska: podbudowała mnie pani
Kilka minut później prowadzący program połączył się telefonicznie z poseł Marią Kurowską i poprosił o komentarz do słów Jolanty Milas.
Dziękuję, że mnie pani podbudowała, bo rzeczywiście powiedziałam, że mam tylko butelkę wody i będę musiała przejść na wodę kranową, no ale jak pani mówi, że pani nie szkodzi, to mnie też nie zaszkodzi – tak ustosunkowała się do sugestii Milas poseł Kurowska informując jednocześnie, że w budynku nie ma też dostępu do herbaty czy kawy.
Na koniec krótkiej rozmowy poseł Maria Kurowska zaapelowana o obronę Trybunału Konstytucyjnego posłów Konfederacji i Rozwoju Plus, ale także Prawa i Sprawiedliwości i Nowej Fali. Przedstawiciele części ugrupowań jak na razie nie wykazali się szczególnym zaangażowaniem w obronę instytucji.
Dodajmy, że od kilku dni posłowie Prawa i Sprawiedliwości osobiście próbują dostarczyć pani poseł niezbędne produkty. Funkcjonariusze podlegli Marcinowi Kierwińskiemu, szefowi MSWiA, nie wyrazili zgody na wejście przedstawicieli polskiego Sejmu do budynku uczelni..
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X