Po tej odpowiedzi Przydacza Sikorski powinien zapaść się pod ziemię, ale wolał dać bana
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski zaapelował w piątek w Kijowie do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie nominacji ambasadorskich, w tym dla Piotra Łukasiewicza, który od ponad dwóch lat kieruje ambasadą RP w Ukrainie w randze charge d’affaires.
Po raz kolejny apeluję do pana prezydenta o podpis nominacji ambasadorskich – napisał Sikorski na platformie X.
Szef MSZ przebywa w piątek w Kijowie z niezapowiedzianą wizytą. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował PAP, że wizyta jest gestem wsparcia dla walczącej Ukrainy.
Na ten wpis odpowiedział prezydencki minister ds. polityki zagranicznej, Marcin Przydacz. We wpisie na platformie X napisał, że kolejny raz informuje Sikorskiego, że kryzys w sprawie nominacji ambasadorskich wywołał sam szef MON. A to wszystko dzięki łamaniu „wszelkich zasad funkcjonujących dotychczas w sprawach obsady placówek”.
Mówiąc wprost, że liczy Pan na zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego, który miał usankcjonować swoim podpisem Pańskie działania. Tak się nie stało – napisał Przydacz.
Mimo braku konstruktywnej postawy Pana Ministra – Prezydent Karol Nawrocki podjął działania mające na celu wypracowanie porozumienia ze stroną rządową w tej sprawie. Negocjacje współpracowników Pana Ministra i Pana Prezydenta trwały wiele miesięcy i zakończyły się wypracowaniem porozumienia dobrego dla Polski. Z zachowaniem zgodności przepisów prawa i dotychczasowej wieloletniej praktyki. Pan Minister zgodził się na to porozumienie wobec Prezydenta RP.
Marcin Przydacz napisał co nastąpiło dalej. Prawda nie jest zapewne na rękę Sikorskiemu do tego stopnia, że po przeczytaniu odpowiedzi na X postanowił zablokować prezydenckiego ministra.
Po czym po kilku dniach Kancelaria Prezydenta otrzymała z MSZ informację, że na żadne porozumienie z Prezydentem nie godzi się Premier. Okazał się Pan niewłaściwym podmiotem negocjacji, bez mandatu, bez uprawnienia, bez podmiotowości. Mimo ewidentnych uprawnień przysługujących Ministrowi Spraw Zagranicznych. Po prostu za Pana decyduje ktoś inny. Trudno prowadzić jest rozmowy z kimś, kto nie jest władny samodzielnie podejmować decyzji. Cała reszta jest Pańską nieczystą grą polityczną – oznajmił Marcin Przydacz.
Na koniec zaapelował do Sikorskiego o „podmiotowość i powrót do praktyki funkcjonującej przez całe dekady”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Urodziny Centrum Folkloru Polskiego „Karolin”. Zespół „Mazowsze” zaprasza
Joanna Jabłczyńska zrobiła furorę na premierze „Lalki”. Spójrzcie na tę suknię! Powstała w nietypowy sposób
Republika jeszcze bliżej widzów. Abonenci Republika Mobile mogą połączyć się z gwiazdami stacji