Semka: Wzajemne złośliwości na prawicy wrócą jak bumerang
Piotr Semka, publicysta i gość Radia Republika, opowiadał o krótkich urlopach dziennikarzy oraz o bieżącej polityce – od prób odwołania Rafała Trzaskowskiego po rozłam w Zjednoczonej Prawicy.
W wywiadzie Semka przyznał, że dłuższy wypoczynek jest dla niego praktycznie niemożliwy.
Tydzień, nie więcej – podkreślał.
Aby wyjechać nawet na siedem dni, musi wcześniej przygotować „górę tekstów”. Semka planuje krótki, pięciodniowy wyjazd na Węgry, by przyjrzeć się rządom Petera Magyara. Dziennikarz porównuje jego metody do praktyk Donalda Tuska: „wypędzanie tego, co się nie podobało… totalne zwalcowanie opozycji, przejmowanie wszystkich instytucji”.
Semka skomentował pomysł Macieja Wilka, lidera ruchu na rzecz CPK, by zorganizować referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Przypomniał sukces podobnej inicjatywy w Krakowie, gdzie „establishment krakowski pękł”, a kluczową rolę odegrały prywatne środki Łukasza Gibały, wieloletnie niezadowolenie z rządów Jacka Majchrowskiego oraz wsparcie Konfederacji. Ostrzegał jednak, że w Warszawie sytuacja jest trudniejsza, a nawet po odwołaniu prezydenta nowy włodarz będzie musiał współpracować z „wściekle platformerską” Radą Miasta.
Dużo uwagi poświęcono zapowiedziom Mateusza Morawieckiego o utworzeniu własnej formacji. Semka zauważył, że politycy znajdują się teraz w „gwiezdnym momencie, gwiezdnym czasie”, pełnym nadziei i dobrych pierwszych sondaży, zanim zderzą się z realiami budowania partii. Porównał ten etap do „Scarlett” – chwili, gdy wszystko jawi się jako piękna przyszłość (Scarlett O'Hara, Przeminęło z wiatrem - przyp. red.).
Jednocześnie skrytykował nadwrażliwość zwolenników nowych inicjatyw. Opowiedział, jak w swoim podcaście porównał grill nowej formacji do otwarcia salonu samochodowego i spotkał się z oburzeniem: „to nie jest najlepiej, jak taka inicjatywa, ich zwolennicy są tak pozbawieni humoru, że na mój niewinny żarcik reagują świętym oburzeniem”.
Najmocniej zabrzmiała ocena rozłamu między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim. Semka nie ma wątpliwości:
Źle, źle, źle. Można było ten konflikt jakoś rozwiązać, ale obie strony wykazały pewną sztywność.
Przestrzegał, że przez mnożenie drobnych partii na prawicy „Tuskowi łatwiej będzie utrzymać się u władzy”. Wzajemne złośliwości utrudnią ewentualny powrót do jednej listy.
Słowo wychodzi z skowronkiem, a wraca wołem – przypomniał, dodając, że ostre sformułowania zawsze mają długofalowe konsekwencje.
Na zakończenie Semka podziękował za rozmowę i życzenia udanego urlopu, podkreślając, że „dziennikarz nigdy nie jest poza pracą”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X