Marcin Przydacz odpowiada Tuskowi ws. CIA. „Nie było żadnego tajnego raportu”
Marcin Przydacz zakwestionował słowa premiera Donalda Tuska dotyczące informacji, które szef rządu miał otrzymać bezpośrednio od dyrektora CIA. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta stwierdził, że „nie było żadnego »tajnego raportu CIA« na biurku”. Wcześniej premier mówił o „dość precyzyjnym raporcie” dotyczącym możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach.
Tusk mówił o informacjach od szefa CIA
Spór dotyczy wypowiedzi Donalda Tuska podczas spotkania szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej w Bratysławie. Premier poinformował wówczas, że otrzymał informacje bezpośrednio od szefa amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej:
– Otrzymałem dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach – mówił Tusk.
Szef rządu przekonywał przy tym, że Polska i pozostałe państwa europejskie powinny przygotowywać się na różne warianty rozwoju sytuacji związanej zarówno z wojną rosyjsko-ukraińską, jak i bezpieczeństwem wschodniej flanki Unii Europejskiej.
Premier mówił również o zagrożeniach dotyczących przejść granicznych i możliwych rosyjskich prowokacjach. Według Tuska dzięki współpracy polskich i ukraińskich służb udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych. Ostrzegał także przed możliwością „sabotażu wewnętrznego”.
Informacja od szefa CIA trafiła do prezydenta
Do słów premiera odniósł się w mediach społecznościowych Marcin Przydacz. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej przedstawił inną wersję dotyczącą charakteru informacji przekazanych polskim władzom:
– Nie było żadnego „tajnego raportu CIA” na biurku. Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować. Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował. Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć? – napisał Przydacz.
Warto zaznaczyć, że w przytoczonej wcześniej wypowiedzi Tusk mówił o „raporcie bezpośrednio od szefa CIA”, natomiast w materiale źródłowym nie ma cytatu, w którym premier określałby go jako „tajny”.
Sprawa informacji przekazywanych przez stronę amerykańską była komentowana także przez przedstawicieli Kancelarii Prezydenta. PAP podała 17 września, powołując się na szefa BBN, że informacja od szefa CIA została przedstawiona prezydentowi. Według materiału źródłowego minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak informował wcześniej o odbyciu „bardzo ważnej rozmowy” z szefem CIA, nie ujawniając jednak jej tematu.
Tym samym publiczna wymiana zdań dotyczy przede wszystkim charakteru i sposobu przedstawienia informacji otrzymanych od amerykańskiego wywiadu. Przydacz kwestionuje określanie ich jako „tajnego raportu CIA”, podczas gdy Tusk publicznie mówił o „dość precyzyjnym raporcie bezpośrednio od szefa CIA”.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X