Plan Tuska miał być prosty. Przydacz: wywrócił się na drugim wirażu
„Wywrócił się, ale pomysłu nie porzucił. Będzie próbował dalej, bo to jego jedyna szansa, wobec braku jakichkolwiek sukcesów czy reform. Będzie robił swój PR za pieniądze z naszych podatków. Brakuje na szpitale, ale na kampanię będzie” – podsumował ostatnie wydarzenia związane z premierem Tuskiem Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP.
Według prezydenckiego ministra pomysł Donald Tuska był taki:
- wziąć kilkaset milionów publicznych środków,
- zatrudnić „eksperta” spoza polityki,
- uruchomić kampanię,
- promować niby Polskę, a de facto swoją partię,
- podpiąć się pod wywalczone przez Prezydenta uczestnictwo w G20,
- w roku wyborczym mieć polityczną korzyść za pieniądze nas wszystkich.
Wywrócił się na drugim wirażu
– napisał krótko Marcin Przydacz.
I przypomniał, że w ostatnich latach prokuratura kontrolowana przez ludzi obecnej koalicji rządzącej wprowadziła do praktyki interpretacyjnej przepisów prawa karnego pojęcie „korzyści politycznej”, jako podstawę stawianych zarzutów.
Proszę więc mieć w pamięci, że każdy kij ma dwa końce. Pan i cała ta pańska ośmiornica
– podsumował minister.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X