Minister pisał ustawę, wcześniej sam zarabiał na mikrokawalerkach. Kolejne pytania do polityków KO i rządu
Wokół projektu ustawy regulującej najem krótkoterminowy wybuchła kolejna polityczna burza. Wirtualna Polska ujawniła, że wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś, odpowiedzialny za przygotowanie przepisów, sam w przeszłości inwestował w mikrokawalerki przeznaczone na wynajem.
Wokół projektu ustawy regulującej najem krótkoterminowy wybuchła kolejna polityczna burza. Wirtualna Polska ujawniła, że wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś, odpowiedzialny za przygotowanie przepisów, sam w przeszłości inwestował w mikrokawalerki przeznaczone na wynajem. Według ustaleń portalu, tuż przed objęciem funkcji w rządzie sprzedał należące do niego lokale swojemu bratu – księdzu.
Sprawa wywołuje pytania o standardy obowiązujące w obecnej ekipie rządzącej. Trudno nie dostrzec wrażenia potencjalnego konfliktu interesów, gdy polityk odpowiedzialny za przygotowanie regulacji wcześniej sam prowadził działalność na rynku, którego dotyczą nowe przepisy. Sam fakt posiadania nieruchomości nie oznacza naruszenia prawa, jednak w opinii publicznej rodzi pytania o przejrzystość procesu legislacyjnego i zaufanie do osób tworzących prawo.
Kontrowersje narastają również dlatego, że z projektu ustawy na końcowym etapie usunięto najbardziej restrykcyjne rozwiązania, które miały dać samorządom możliwość ograniczania najmu krótkoterminowego w wybranych strefach. Zmiana ta spotkała się z krytyką części ekspertów, samorządowców i środowisk zajmujących się polityką mieszkaniową.
Rząd Donalda Tuska po raz kolejny znalazł się w sytuacji, w której pojawiają się wątpliwości dotyczące transparentności działań osób sprawujących władzę. Opozycja zapewne będzie domagać się wyjaśnień, czy Ireneusz Raś powinien uczestniczyć w pracach nad ustawą dotyczącą rynku, na którym wcześniej prowadził własne inwestycje.
Dostawy odniósł się dziś Przemysław Czarnek kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
Nie pierwszy to klasyczny konflikt interesów w tym rządzie i dlatego pan Raś powinien być całkowicie odstawiony od prowadzenia tej sprawy i tej ustawy. Ja nikomu nie zabraniam zakupu mieszkań, małych, dużych, mikro kawalerek. Pan Raś też ma do tego prawo, ma prawo również sprzedawać te swoje mikro kawalerki swojemu bratu. To jest jego sprawa. Natomiast w takiej sytuacji zwykłe podstawowe zasady przyzwoitości nakazują odsunięcie się od procedowania ustawy, w której tak naprawdę zabiega się o swoje interesy, a nie o interesy zwykłych lokatorów, mieszkańców, którzy na co dzień nie mogą spać, nie mogą normalnie użytkować swoich mieszkań. Jest apel do pana ministra Rasia, proszę zostawić tą ustawę i dać procedować ją ludziom, którzy nie mają nic wspólnego z najmem krótkoterminowym.
- podkreślił Czarnek.
Źródło: Republika, wp.p.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Minister pisał ustawę, wcześniej sam zarabiał na mikrokawalerkach. Kolejne pytania do polityków KO i rządu
Piotr Mróz uważa, że przez wiarę traci role. "Nie sprzedam duszy diabłu"
Pod Warszawą zlikwidowano laboratorium narkotyków syntetycznych