Kiedyś oddana Tuskowi, a dziś…: „nie rozumiem tego rządu”
Joanna Mucha, kiedyś minister sportu w rządzie Donalda Tuska, później w Polsce 2050, a dziś niezrzeszona poseł, powiedziała kilka słów w porannym wywiadzie. Słów, których obecna ekipa pewnie wolałby nie usłyszeć. Dostało się i politykom, i urzędnikom. „Polska stanęła” – skwitowała Mucha.
„Nie rozumiem tego rządu, Panie redaktorze – powiedziała w piątkowej rozmowie w Radiu ZET Joanna Mucha.
Później było gorzej.
To znaczy, że poza naprawdę paroma nielicznymi wyjątkami, funkcje sprawują ludzie, którzy ani nie mieli przygotowania, ani nie mieli koncepcji w jaki sposób reformować swoje dziedziny – krytykowała ekipę obecnej koalicji jej dawna przedstawicielka.
Poseł przyznała, że niektóre nominacje do rządu są dla niej niezrozumiałe. Zakwestionowała również kadrę urzędniczą. Według byłej polityk partii Tuska, urzędnicy działają na zasadzie strajku włoskiego.
Dzisiaj mam wręcz wrażenie, że ten rząd działa trochę na zasadzie(...) może nie sam rząd w sensie kadry ministrów czy wiceministrów, ale niżej, kiedy schodzimy do kadry urzędniczej, że działa trochę na zasadzie strajku włoskiego. Bo tam się po prostu wszystko zatrzymało, Polska stanęła – podsumowała Joanna Mucha.
Otrzeźwienie poseł Muchy przyszło dopiero po opuszczeniu koalicji. Przypomnijmy, z Polską 2050 pożegnała się 18 lutego br.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
TRZEBA ZOBACZYĆ!
„Nikt mnie w Europie nie ogra”. Nowy sondaż ws. Donalda Tuska
KTÓRY TO JUŻ RAZ?! Brutalny atak policji na uczestników miesięcznicy smoleńskiej
Sikorski dalej pluje jadem. "Rozmawiamy z Koreą Północną i Iranem, więc także z Pałacem Prezydenckim"