Żurkowi puściły nerwy. Pogroził prezydentowi Nawrockiemu "ultimatum"
Co jeżeli prezydent Karol Nawrocki nie odbierze ślubowań od nowo "wybranych" członków Trybunału Konstytucyjnego? Waldemar Żurek grozi "ultimatum".
Od końca ubiegłego tygodnia trwa spór dotyczący sposobu wyboru nowych członków Trybunału Konstytucyjnego. Mimo wcześniejszych deklaracji części większości sejmowej, że TK „jest nielegalny” i „nie istnieje”, dopóki nie zostanie zmieniona ustawa, parlament zdecydował się wykorzystać fakt, że do stycznia przyszłego roku "będzie mógł" wskazać ośmiu z piętnastu sędziów Trybunału.
W piątek Sejm wybrał sześciu kandydatów na sędziów TK. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy procedura została przeprowadzona zgodnie z regulaminem izby. Chodzi o termin.
A mowa o art. 30 ust. 4 regulaminu Sejmu, który stanowi:
„Poddanie pod głosowanie wniosków w sprawie wyboru lub powołania przez Sejm poszczególnych osób na stanowiska państwowe nie może odbyć się wcześniej niż 7 dni od dnia doręczenia posłom druku zawierającego kandydatury, chyba że Sejm postanowi inaczej”
W tym przypadku głosowanie odbyło się dwa dni po formalnym zgłoszeniu kandydatur. Sejm nie podjął również decyzji o skróceniu tego terminu.
To nie wszystko. Wątpliwości budzi także sposób głosowania. Mianowicie, kandydatury przyjęto zbiorczo, a nie oddzielnie w momencie wygaśnięcia poszczególnych mandatów w Trybunale.
Żurek grozi prezydentowi?
Niemniej, koalicja 13 grudnia i sprzyjające jej środowisko już "wie", jak rozwiązać problem, w razie, gdyby prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowań.
O jednym z nich pisaliśmy dziś w tekście: Plan koalicji 13 grudnia na TK? Safjan się nie kryje. Czarzasty miałby wejść w buty prezydenta
W innych słowach, o tzw. planie B mówi szef resortu sprawiedliwości w gabinecie Donalda Tuska. Żurek bowiem postawił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu "ultimatum".
Apeluję do prezydenta, żeby nie próbował łamać konstytucji. Wyboru sędziów Trybunału dokonuje parlament. Prezydent ma odebrać to ślubowanie i ma obowiązek zrobić to bezzwłocznie
- stwierdził, wyjawiając też, co jeśli prezydent nie zrobi tak, jak chce tego obóz rządzący.
Mamy plan B, ale ja go będę ujawniał wtedy, kiedy będą okoliczności do tego, żeby go zastosować
- rzucił.
Źródło: Republika, Radio Zet
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Jabłoński wygrywa z Giertychem. Seria porażek polityka KO w sądach
Burza po materiale TVN. „Widzowie zostali wprowadzeni w błąd”
Zbigniew Stonoga nieprawomocnie skazany na 5 lat więzienia za pranie brudnych pieniędzy