Papież spotkał się z premierem Izraela. Rozmawiali o pielgrzymce do Ziemi Świętej
Wizyta papieża Franciszka w Izraelu była jednym z tematów jego rozmowy z premierem Benjaminem Netanjahu w Watykanie. Szef rządu izraelskiego, przed pierwszym spotkaniem z nowym papieżem, wyraził nadzieję na jego rychły przyjazd.
W wydanym komunikacie watykańskie biuro prasowe poinformowało, że Netanjahu rozmawiał z papieżem i jego najbliższymi współpracownikami: sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej arcybiskupem Pietro Parolinem i szefem dyplomacji arcybiskupem Dominique'iem Mambertim o planach pielgrzymki do Ziemi Świętej. Szczegółów nie podano.
Mowa też była o negocjacjach izraelsko-palestyńskich. Wyrażono nadzieje na jak najszybsze osiągnięcie „sprawiedliwego i trwałego rozwiązania” konfliktu, „przy poszanowaniu praw obu stron”.
Inny temat dyskusji to trwające od dłuższego czasu rozmowy Izraela i Stolicy Apostolskiej w sprawie zawarcia porozumienia, które ma ostatecznie uregulować liczne sporne kwestie, takie jak status prawny dóbr kościelnych i własność ważnych dla chrześcijaństwa miejsc.
Dziennikarze obserwujący spotkanie w papieskiej bibliotece odnotowali, że żona Netanjahu Sarah powiedziała do Franciszka: „Czekamy, nie możemy się doczekać”.
Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi zastrzegł jednak, że nie należy od razu oczekiwać ogłoszenia daty pielgrzymki papieża do Ziemi Świętej. Media informowały wcześniej, że dojdzie do niej w drugiej połowie maja przyszłego roku.
Franciszek otrzymał również niedawno zaproszenie do Autonomii Palestyńskiej od szefa jej władz Mahmuda Abbasa.
Premier Izraela podarował papieżowi książkę „Początki Inkwizycji. Hiszpania w XV wieku” napisaną przez jego ojca, znanego historyka. W dedykacji Netanjahu podkreślił: „Jego Świątobliwości papieżowi Franciszkowi, wielkiemu strażnikowi naszego wspólnego dziedzictwa”.
Najnowsze
Wrócą limity na operacje zaćmy? Cięcia mogą dotknąć pacjentów już w tym roku
Nowacka i jej „polscy naziści” znowu na wokandzie. Sąd rozpozna zażalenie
Są zarzuty ws. śmiertelnego postrzelenia Antoniego Browarczyka sprzed 45 lat. "Zbrodnie okresu PRL-u nie ulegają przedawnieniu"