Przejdź do treści
NBP Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW: Postawienie Prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu może wiązać się z poważnym ryzykiem dla interesów narodowych i finansów państwa.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Wydarzenie W czwartek 29 października w ramach Akademii Wymiaru Sprawiedliwości gościem będzie były minister MON Mariusz Błaszczak. Godz. 17.30 pod Trybunałem Konstytucyjnym. Spotkanie poprowadzi redaktor Adrian Stankowski
09:51 Hiszpania: Rozpoczęła się trzydniowa żałoba po katastrofie kolejowej, w której zginęło 68 osób
09:49 Świętokrzyskie: 680 kg klefedronu zabezpieczyli policjanci w zlikwidowanym laboratorium narkotyków
08:48 Łódź: Pięć osób z zarzutami w śledztwie o wyłudzanie dotacji i prania pieniędzy; łącznie 251 mln zł
07:48 Polska: Po zderzeniu samochodu osobowego z ciężarówką w pobliżu miejscowości Bąkowo zablokowany jest jeden pas ruchu na A1 w kierunku Łodzi
06:17 Ameryka Środkowa: Salwador ogłosił wysłanie 2 tysięcy żołnierzy do Haiti po zaginięciu członków misji do walki z gangami
06:06 Wenezuela: Liderka opozycji Maria Corina Machado rozpoczęła podróż po kraju
05:12 Raport: Rosja na masową skalę rekrutuje pracowników z Korei Płn.; przyjeżdżają jako studenci
03:36 Chorwacja: Jedna z najstarszych pieczęci biskupich wschodniego Adriatyku odkryta na wysepce Lukovac
03:19 Hiszpania: Zamieszki w Madrycie po katastrofie kolejowej w prowincji Toledo
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 29 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Braniewie oraz poseł Andrzej Śliwka zapraszają na spotkanie z prof. Sławomirem Cenckiewiczem i red. Michałem Rachoniem 4.11 środa, godz. 18.00, Braniewskie Centrum Kultury, sala widowiskowo-kinowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów II zaprasza na "Patriotyczne Śpiewanie". 5 listopada, godz. 18:00. Dzierżoniowski Ośrodek Kultury. Sala "Pegaz" ul. Świdnicka 26, Dzierżoniów
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Słupsk oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 6 listopada, godz. 17:00. Karczma pod Kluką, ul. Kaszubska 22 w Słupsku
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdynia oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłami: Agnieszką Soin, Lidią Czechak, Violettą Kulpą oraz Jarosławem Krajewskim 9 listopada, godz. 17:30 w hotelu Antares Gdynia-Grabówek, ul. Komandorska 59
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z red. Cezarym Gmyzem (TV Republika). Piątek, 6 listopada g. 17.30 Zajazd Pocztowy, przy ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Teresin zaprasza na Mszę św. sprawowaną przez ks. Jarosława Wąsowicza w Bazylice Mniejszej, ul. św. Kolbego 5, Paprotnia/Teresin. 6 listopada, godz. 18:00. Po Mszy Św. odbędzie się spotkanie z ks. Jarosławem Wąsowiczem w Sali Mister
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na Mszę Świętą w intencji Ojczyzny oraz Prezydenta RP Karola Nawrockiego. 8 listopada, godz. 20:30 w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy. 8 listopada, godz. 16:00. Miejski Dom Kultury, ul. Parkowej 1, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na koncert „Dla Niepodległej” Pawła Piekarczyka. 9 listopada, godz. 16:00 w Auli przy parafii WNMP w Bytomiu. Po koncercie o godz. 18:00 zapraszamy na Mszę Św. za Ojczyznę w Sanktuarium Matki Boskiej Bytomskiej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa

Jak nasi przodkowie przygotowywali się do Bożego Narodzenia?

Źródło: Piotr Gwoździewicz - Kolędnicy, 2022/facebook.com/PGaleria.art

Przysłowie "w adwenta same posty i święta" dobrze oddaje charakter tego czasu, który związany był z działaniami pokutnymi, ale też z nastrojem rozprężenia spowodowanym ustaniem prac polowych - powiedział PAP dr Damian Kasprzyk z Pracowni Etnografii i Badań nad Folklorem Uniwersytetu Łódzkiego.

Katarzyna Krzykowska: W Kościele Katolickim adwent jest okresem poprzedzającym Boże Narodzenie. Obecnie trwa cztery tygodnie, kiedyś rozpoczynał się nazajutrz po dniu świętego Marcina (11 listopada)...

 

Damian Kasprzyk: Istnieją dwie tradycje rozpoczynania adwentu. Starsza, mająca swoje korzenie jeszcze w starożytnym Rzymie mówi o czterdziestu dniach postu poprzedzającego Boże Narodzenie. W polszczyźnie funkcjonował nawet – dziś nieco zapomniany – termin "czterdziestnica" odnoszący się do adwentu. W tym układzie okres ten rozpoczyna się umownie 11 listopada, czyli w św. Marcina, a precyzyjnie rzecz ujmując - następnego dnia. Kulturowym echem tej daty jako początku adwentu jest zwyczaj serwowania gęsiny, jako dania wykwintnego i mającego nasycić na długi czas kulinarnych wyrzeczeń i ograniczeń. Druga tradycja, nieco młodsza, ale dzisiaj dominująca, mówi o czterech tygodniach poprzedzających Boże Narodzenie. Wtedy początkiem adwentu jest niedziela najbliższa dniu św. Andrzeja. W obyczajowości ludowej okres ten rozpoczynały po prostu "katarzynki" lub "andrzejki", co oddaje przysłowie "święta Katarzyna adwent zawiązuje, a święty Andrzej poprawuje".

 

K.K.: W jaki sposób nasi przodkowie celebrowali ten okres?

 

D.K.: Dobrze oddaje charakter tego czasu kolejne przysłowie "w adwenta same posty i święta". Bo też i okres ten w równym stopniu związany był z działaniami pokutnymi – to za ich sprawą następowało duchowe przygotowanie do Bożego Narodzenia, ale też z nastrojem rozprężenia spowodowanym ustaniem prac polowych. Poszczono zarówno w piątki jak i środy. Obowiązywał zakaz organizowania zabaw z muzyką i tańcami, zatem wykluczone były m.in. śluby i wesela. Brano udział w roratach – znanych już w średniowieczu mszach wotywnych odprawianych przed świtem. Na różne sposoby przypominano o Sądzie Ostatecznym i konieczności bycia czujnym i przygotowanym na ten moment.

Z drugiej strony uroczyście, ale bez ponurego nastroju obchodzono dni św. Barbary (opiekunki życia rodzinnego i patronki dobrej śmierci) i św. Mikołaja (opiekuna gospodarzy i pasterzy). We wsiach zaczynały się też nieśmiało pojawiać grupy przebierańców-maszkar zwanych gdzieniegdzie "turoniami". Byli to głównie młodzi chłopcy przebrani za zwierzęta i dopraszający się poczęstunku. Można powiedzieć, że "turonie", nie mogąc się już doczekać Bożego Narodzenia – czasu, z którym są kojarzeni – rozpoczynali swoje harce. Na tę okoliczność a także tradycyjnie w dniu św. Mikołaja w wielu regionach gospodynie zaczynały przygotowywać rozmaite korzenne wypieki, głównie bułeczki i ciasteczka o różnych kształtach, długo zachowujące świeżość. Zatem adwent stał pod znakiem ograniczonego spożycia mięsa, ale za to w wielu domach pachniało miodowo i piernikowo. Dziś kupujemy czasem kalendarze adwentowe z niewielkimi czekoladkami, które mają nam osłodzić każdy dzień oczekiwania na Boże Narodzenie. To praktyka przybyła do nas z Francji i Niemiec, ale w jakimś sensie nawiązująca do rodzimych tradycji przygotowywania adwentowych słodkości.

 

K.K.: Adwent był także czasem szukania męża lub żony, nazywano go nawet czasem swadziebnym...

 

D.K.: To rzecz prosta. Młodzi ludzie na wsi, która jest matecznikiem tradycji o jakich tu mowa, od wiosny do jesieni ciężko pracowali. Jeszcze kilka pokoleń wstecz dotyczyło to także dzieci. Przez większą część roku młodzież pozbawiona była sposobności spędzenia dłuższych chwil wspólnie z rówieśnikami, z tej prostej przyczyny, że tak zwanego wolnego czasu po prostu brakowało. Zima zmieniała tę sytuację. Katarzynkowe i andrzejkowe wróżby dotyczące powodzenia w miłości stanowiły doskonałe wprowadzenie w ten czas. W domach odbywały się wielopokoleniowe spotkania o swobodnej atmosferze. Dziewczęta wraz z dorosłymi kobietami spędzały wieczory na darciu pierza lub innych wspólnych pracach. Tematy rozmów w sposób naturalny zmierzały ku sprawom relacji między młodymi. Była też okazja aby pod jakimś pretekstem spędzić nieco więcej chwil w grupie rówieśniczej, a nawet sam na sam z sympatią. Niestety dla młodych okres ten miał i swoją ciemną stronę. To rodzice decydowali ostatecznie o przyszłości dzieci w tych jakże istotnych dla nich kwestiach matrymonialnych. Liczyły się morgi, czyli ilość ziemi posiadanej przez rodziców kandydata na współmałżonka. Uczucia młodych miały drugorzędne znaczenie, a do gry wkraczała często swatka pośrednicząca między rodzinami o podobnym statusie materialnym. Zakładano, że małżonkowie z czasem nabiorą do siebie sympatii, zaufania i szacunku. Sytuacja gdy byli w sobie zakochani stanowiła klasyczny "wyjątek potwierdzający regułę".

 

K.K.: Dawniej wierzono także, że ziemia wraz z nadejściem zimy zapada w sen, z którego budzi się dopiero w marcu. Jakie czynności były wtedy zakazane i co groziło tym, którzy nie przestrzegali tych zasad?

 

D.K.: Zakazana była przede wszystkim praca w polu. Wprawdzie aura i tak nie sprzyjała już o tej porze roku intensywnym działaniom rolniczym, ale dopóki ziemi nie skuje lód jacyś nadgorliwcy lub spóźnialscy mogliby podejmować pewne działania polowe. Tradycja mówiła jasno – o pracy w polu nie może być mowy. Powiadano "kto ziemię w adwent pruje, ta mu potem choruje". Jakie mogłyby być sankcje? To zależało od pozycji gospodarza, ale każdy rodzaj ostracyzmu lub wykluczenia w społeczności opierającej swój byt w znaczniej mierze na pomocy wzajemnej był dotkliwy. A co, gdyby ziemię dopadł latem roku następnego jakiś nieurodzaj i przypomniano by sobie o gospodarzu, który łamał adwentową zasadę? Lepiej byłoby nie być w jego skórze. Jak nie robimy wszyscy, to wszyscy. Pamiętajmy, że w chłopskiej kulturze tradycyjnej dużą role odgrywały przekonania, a co za tym idzie także uzasadnienia typu magicznego. Rozmaite plagi i nieszczęścia bywały interpretowane jako kara za grzechy przeciwko Bogu, ale i społeczności, czyli wszelkim zasadom wspólnotowym. W czasie adwentu wbijanie narzędzia w ziemię rani ją, a ona przecież już powinna odpoczywać. Człowiek natomiast powinien zająć się stanem swojej duszy a nie gospodarczą kalkulacją.

 

K.K.: Innym ważnym dniem było wspomnienie św. Łucji (13 grudnia). Dlaczego?

 

D.K.: To dzień swoiście graniczny. Ma to związek z pilną obserwacją zachowania słońca. Mówi się o jego "migotaniu" zapowiadającym rychłe przesilenie. Powiadano "święta Łucja dnia przyrzuca", zaś nieżyjący już antropolog kultury Ludwik Stomma zatytułował jedną ze swoich książek "Słońce rodzi się 13 grudnia", w której starał się udowodnić, jak bacznymi obserwatorami ruchu ciał niebeskich byli nasi przodkowie, nieposiadający lunet i teleskopów. Warto też zauważyć, że dzień św. Łucji przypadał przed reformą gregoriańską kalendarza na 23 grudnia, kiedy to następuje rzeczywiste i ostateczne przesilenia, a dnia zaczyna powolutku przybywać. W każdym razie to właśnie dzień św. Łucji, czyli 13 grudnia uważa się za zwiastujący astronomiczny przełom. Powszechnie sądzono, że to dobry dzień dla wróżb dotyczących urodzaju i pogody w nadchodzącym roku. Wróżono na różny sposób, na przykład wsypując nieco soli do 12 naczynek i sprawdzając po pewnym czasie czy sól nasiąkła wodą. Miało to zwiastować opady deszczu w kolejnych miesiącach począwszy od stycznia.

 

K.K.: Jakie zwyczaje adwentowe zostały całkowicie zapomniane?

 

D.K.: Odchodzą w niepamięć i nie są już praktykowane adwentowe hejnały. To krótkie formy muzyczne grane na rozmaitych instrumentach dętych np. ligawkach – to taki ludowy instrument w postaci długiej drewnianej trąby. Takie hejnały grane były zarówno w dużych miastach np. w Krakowie przez wieloosobowe kapele jak i w małych wioskach przez pojedynczych wykonawców. Chodziło o przypomnienie, że prędzej czy później zostaniemy wezwani na Sąd Ostateczny. Źródła etnograficzne mówią o cowieczornym odgłosie trąb słyszanym nawet z dala od wsi przez cały okres adwentu. To piękna i ciekawa tradycja, dzisiaj praktykowana bardzo rzadko lub nawet zupełnie w Polsce zaniechana.

Źródło: PAP