Dziś Tłusty Czwartek. Czym popijać pączki, żeby żołądek miał lżej? To ma znaczenie!
Już dziś miliony Polaków sięgną po pączki i faworki, które w Tłusty Czwartek smakują najlepiej, ale potrafią też solidnie obciążyć żołądek. Jeden pączek to nawet 300 kalorii, a do tego dochodzi cukier i tłuszcz ze smażenia. Czy da się sprawić, by organizm lepiej poradził sobie z tym słodkim szaleństwem? Okazuje się, że kluczowe jest nie tylko to, ile zjemy, ale również to, czym popijemy.
Tłusty Czwartek to jeden z najbardziej kalorycznych dni w roku. Klasyczny pączek z marmoladą lub różą dostarcza średnio 250–350 kcal, a wersje z czekoladą, budyniem czy kajmakiem mogą mieć jeszcze więcej. Faworki, choć lekkie i chrupiące, również są smażone w głębokim tłuszczu, przez co garść potrafi dorównać kalorycznością jednemu pączkowi. Nic więc dziwnego, że po słodkiej uczcie wiele osób odczuwa ciężkość, wzdęcia czy senność.
Wbrew pozorom ogromne znaczenie ma to, co pijemy do pączków. Najlepszym i najprostszym wyborem jest czarna herbata. Jej lekko cierpki smak przełamuje słodycz lukru, a zawarte w niej związki mogą pobudzać wydzielanie soków trawiennych, wspierając trawienie tłuszczów. Dobrze sprawdzi się także herbata z dodatkiem cytryny, która dodatkowo odświeża i nieco „odciąża” podniebienie po bardzo słodkim kęsie.
Osoby z wrażliwym żołądkiem mogą postawić na herbaty ziołowe. Mięta działa rozkurczowo i łagodzi uczucie przejedzenia, rumianek koi przewód pokarmowy, a koper włoski pomaga przy wzdęciach. To dobre rozwiązanie zwłaszcza wtedy, gdy trudno poprzestać na jednym pączku.
Wiele osób nie wyobraża sobie Tłustego Czwartku bez kawy. I rzeczywiście – czarna kawa może pobudzać perystaltykę jelit i przyspieszać trawienie. Trzeba jednak uważać, bo w połączeniu z dużą ilością tłuszczu i cukru może nasilać zgagę. Jeśli już sięgamy po kawę, najlepiej wybrać wersję bez syropów i bitej śmietany, bo dodatkowe kalorie szybko się sumują.
Zdecydowanie gorszym pomysłem są napoje gazowane i słodzone. Dwutlenek węgla sprzyja wzdęciom, a kolejna dawka cukru tylko zwiększa kaloryczność posiłku. Alkohol również nie jest sprzymierzeńcem – dodatkowo obciąża wątrobę, która i tak intensywnie pracuje przy metabolizowaniu tłuszczu.
Choć Tłusty Czwartek to święto słodkości i trudno w tym dniu myśleć o diecie, warto pamiętać o prostych zasadach. Lepiej zjeść jednego porządnego pączka dobrej jakości niż kilka przypadkowych, a do tego popijać go ciepłą herbatą zamiast zimnych, słodzonych napojów. Dzięki temu żołądek będzie miał lżej, a przyjemność z tradycyjnego święta pozostanie bez nieprzyjemnych konsekwencji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X