Ksiądz Isakowicz-Zaleski: nie komentuję "Wyborczej"
Dziennikarz Gazety Wyborczej za pomocą mocnych słów zaatakował księdza Isakowicza-Zaleskiego za jego poglądy na temat ingerencji polskiej strony w wydarzenia na Ukrainie. Ksiądz jest przeciwny wszelkim przejawom solidarności z protestującymi na Majdanie, ze względu na pojawiające się tam banderowskie flagi i hasła oraz reprezentantów ugrupowań nacjonalistycznych.
TYLKO NA PORTALU TELEWIZJAREPUBLIKA.PL:
Ostatnio w mediach coraz częściej pojawiają się głosy oceniające protesty na Majdanie pod kątem pojawiających się w tłumie flag Bandery. Niektórzy twierdzą, iż wykazywanie poparcia dla Ukraińców jest jednocześnie wspieraniem radykalnych ugrupowań nacjonalistycznych tego kraju, które były odpowiedzialne za mord Polaków na Wołyniu w 1943 roku.
Jedną z osób, które wyrażają takie stanowisko jest ksiądz Isakowicz-Zaleski, który udzielił w tej sprawie wywiadu dla Radia RMF. W rozmowie z dziennikarzem radia ksiądz użył ostrych słów wobec ukraińskich nacjonalistów i jednoznaczne potępił popieranie przez Polaków demonstracji na Majdanie, właśnie przez wzgląd na radykalne środowiska, które biorą w niej udział.
Artykuł „Prawdziwi Polacy patrzą na Majdan” opublikowany na łamach „Gazety Wyborczej” poświęcony jest protestom na Majdanie, jednak jego autor skupia się przede wszystkim na ataku na księdza Isakowicza-Zaleskiego. W swoim teście Paweł Smoleński stwierdza, że Isakowicz-Zaleski wykonuje jedynie zawód księdza, ponieważ, zamiast miłować swoich wrogów, „sieje nienawiść”.
Autor artykułu krytykuje użycie przez księdza określenia „naziści” w stosunku do Partii Swoboda, zarzucając jednocześnie prowadzącemu audycję w Radiu RMF brak reakcji na takie słowa. Ponadto Smoleński, używając bardzo mocnych słów, przypisuje księdzu Isakowiczowi-Zaleskiemu lubowanie się w opowiadaniu pełnych przemocy historii z, jak pisze, „antypolskiej czystki etnicznej na Wołyniu z 1943 r. i niewypowiedzianej przez żadną ze stron wojny polsko-ukraińskiej”. Autor artykułu podkreśla przy tym, że ksiądz czerpie satysfakcję z pouczania Ukraińców „jak mają klękać przed Polakami, by była to prawdziwa prośba o przebaczenie, a przyklęk dostatecznie niski”.
Smoleński zarzuca dodatkowo księdzu Issakowiczowi-Zaleskiemu, że nie wyjaśnił, co łączy wydarzenia z 1943 roku ze współczesną sytuacją na Ukrainie. Porównuje również księdza do lidera Automajdanu Dmytra Bułatowa, twierdząc, że opozycjonista doświadczył podobnych tortur ze strony władzy, jak ksiądz Zaleski z rąk komunistycznych Służb Bezpieczeństwa. Smoleński zastanawia się przy tym, dlaczego ksiądz, widząc to, do czego dochodzi podczas ukraińskich protestów, nie dostrzega pewnej analogii między Polakami w czasie PRL i Ukraińcami dzisiaj i nie pisze o „wspólnocie krzywdy, upokorzenia, fizycznego bólu”, których doznały oba narody.
Portal TELEWIZJAREPUBLIKA.PL poprosił duszpasterza o kometarz. ks. Isakowicz-Zaleski odmówił odniesienia się do artykułu Pawła Smoleńskiego, sugerując, że nie zmienił zdania na temat polskiej ingerencji w wydarzenia na Ukrainie.
Najnowsze
AKTUALIZACJA
Czy to będzie przedwczesny finał? Francja poznała rywala
Rosja wstrzymuje ruch statków po ukraińskich atakach. Eksport zbóż może mocno ucierpieć
Kraje bałtyckie wzywają ambasadorów Rosji za szerzenie dezinformacji