Przejdź do treści
11:34 Ukraina: w jednym z miast obwodu lwowskiego zatrzymano domniemaną sprawczynię zamachu terrorystycznego w centrum Lwowa, w którym zginęła policjantka, a 25 osób zostało rannych
09:38 Iran: studenci kilku irańskich uniwersytetów zorganizowali protesty antyrządowe. Były to pierwsze demonstracje na taką skalę od czasu masowych manifestacji w styczniu, które zostały brutalnie stłumione przez władze
08:27 Policja: ostatniej doby z wychłodzenia zmarły dwie osoby; od listopada 50 osób
07:41 Ukraina: Rosja prowadzi zmasowany atak na Kijów w niedzielę nad ranem; ranna została kobieta i dziecko
05:34 USA: Trump zapowiedział wysłanie okrętu szpitalnego do Grenlandii
04:57 USA: Potężny cyklon zagraża 100 mln Amerykanów
03:14 Kanada: OpenAI miało sygnały dotyczące sprawcy strzelaniny (transseksualisty z Tumbler Ridge), ale nie powiadomiło policji
WAŻNE Podpisz apel do Prezydenta RP o zawetowanie ustawy SAFE - podpiszapel.org/wetodlasafe
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
WAŻNE Kluby „Gazety Polskiej” organizują Wielki Wyjazd na Monte Cassino w dniach 13–21 maja 2026. Szczegóły wielkiwyjazd.pl
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Koszalin zaprasza na spotkanie z poseł Małgorzatą Golińską. 22 lutego, godz. 16:00 Sala przy kościele, ul. bł. ks. Popiełuszki 2, Koszalin
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Brańsk oraz Radny Sejmiku Woj. Podlaskiego Artur Kosicki zapraszają na spotkanie otwarte z Tobiaszem Bocheńskim, Jackiem Sasinem, Sebastianem Łukaszewiczem. 22 lutego, godz. 13:30 Sala Iwonka ul. JP II 24 w Bielsku Podlaskim
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Perth - Australia i Polski Ośrodek Rzymskokatolicki zapraszają na obchody 76. rocznicy przybycia Sybiraków do Perth z obozów w Afryce oraz 86. rocznicy wywózek na Sybir 22 lutego, godz. 9:30 Polski Kościół, 35 Eighth Ave, Maylands
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Tarnobrzegu zaprasza na spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką oraz posłem Rafałem Weberem, które odbędzie się 23 lutego o godz. 17.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Gorzycach (powiat tarnobrzeski)
Wydarzenie Klub „GP” w Bytomiu zaprasza na spotkanie. Gość: poseł Wojciech Szarama. 23 lutego, godz. 17, sala przy parafii WNMP ul. ks. Koziołka 3
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Adrianem Klarenbachem, 23 lutego, godz. 18, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Łomży zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, 24 lutego, godz. 17, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Środa Śląska zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, Robertem Bąkiewiczem, Oskarem Kidą, Jackiem Wroną, 24 lutego, g. 18.00, Hotel Arden, ul. Wrocławska 86, Środa Śląska
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Pleszewie i Poseł Jan Mosiński, zapraszają na spotkanie otwarte z Mateuszem Morawieckim oraz Danielem Obajtkiem, 23 lutego, godz. 17:00 Kampus Uniwersytetu Kaliskiego ul. Poznańska 201 w Kaliszu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Legnica zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, Robertem Bąkiewiczem, Oskarem Kidą. 25 lutego, godz. 17:30, Sala Bankietowa Magnolia, ul. Nowodworskiej 32, Legnica
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" i poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom zapraszają na spotkanie z posłami: Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem - 28 lutego, godz. 16:00, ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z Pawłem Piekarczykiem poświęcone Żołnierzom Wyklętym, 26 lutego, g. 18, w Polsko Amerykańskim Ośrodku Szkolenia Zawodowego, ul. Kamińskiego 17/19, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza na Drogę Krzyżową z Żołnierzami Wyklętymi. 27 lutego, godz. 17:00, Kościół Św. Jakuba Fara, Piotrków Trybunalski
Wydarzenie Klub "GP" Warszawa Bielany-Żoliborz zaprasza na Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 28 lutego, godz. 12:00 msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych, Kościół pw. Dzieciątka Jezus, ul. Czarnieckiego 15, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. zaprasza na XII Piotrkowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 1 marca, godz. 17.45 przed Pomnikiem Żołnierzy Wyklętych
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kościerzyna oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z Mariuszem Błaszczakiem, Jackiem Sasinem 24 lutego, godz: 18:30 Kino Remus, ul. 3 Maja 9, Kościerzyna
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Jelenia Góra zaprasza na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, Adamem Borowskim, Oskarem Kidą, Jackiem Wroną 26 lutego, godz. 17:00. Aula Katolickiej Szkoły Podstawowej ul. PCK 23, Jelenia Góra
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Grudziądz zaprasza na spotkanie inauguracyjne z udziałem Adama Borowskiego, Adriana Boreckiego oraz Krzysztofa Szczuckiego. 27 lutego, godz. 17:00. Hotel Ibis ul. Piłsudskiego 18, Grudziądz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pleszewie zaprasza na spotkanie otwarte z redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" i prezesem Republiki, Tomaszem Sakiewiczem. 4 marca, godz. 18:00, Zajezdnia Kultury, Kolejowa 3, Pleszew
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z Pawłem Piekarczykiem poświęcone Żołnierzom Wyklętym, 26 lutego, g. 18, w Polsko Amerykańskim Ośrodku Szkolenia Zawodowego, ul. Kamińskiego 17/19, Łódź

Pamięci profesora Marka Latoszka (1936-2015)

Źródło: screen ze strony solidarnosc.gda.pl/ fot. Adam Chmielecki

SŁAWOMIR CENCKIEWICZ |13 lutego 2015 r. zmarł wybitny Gdańszczanin i socjolog prof. dr hab. Marek Latoszek. Był m. in. kierownikiem Zakładu Socjologii Medycyny i Patologii Społecznej Akademii Medycznej w Gdańsku, profesorem i założycielem Katedry Socjologii w Kaszubsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Wejherowie (2003 r.), działaczem Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, prezesem Gdańskiego Towarzystwa Naukowego, członkiem Komitetu Socjologii PAN, Komitetu Etyki w Nauce przy Prezydium PAN i Komitetu Pamiętnikoznawstwa PAN, laureatem wielu nagród i wyróżnień.

Najbardziej znany był jednak z socjologicznych badań na temat społeczno-gospodarczych przyczyn Sierpnia ’80, „genezy i roli Solidarnościi” oraz patologii transformacji. Jego książka „Sierpień ’80 we wspomnieniach, relacje z Wybrzeża” (Gdańsk 1991) należy do najważniejszych prac rekonstruujących poglądy i postawy robotników w przededniu Sierpnia ’80 i w czasie Wielkiego Strajku.

Poznałem go w czasach pracy w gdańskim IPN i dłuższy czas z nim współpracowałem. Jednym z owoców naszej znajomości była publikacja „„Solidarność” w imieniu narodu i obywateli” (praca zbiorowa pod red. Marka Latoszka, Kraków 2005, Wydawnictwo Arcana).

Był badaczem odważnie formułującym myśli i wnioski, nie bojącym się cytowania politycznie niepoprawnych pamiętników i relacji Anny Walentynowicz, Krzysztofa Wyszkowskiego czy Joanny i Andrzeja Gwiazdów, co w latach 90. należało do rzadkości. Był współtwórcą konstrukcji naukowej o Pomorskim Modelu Obrony Czynnej (PMOC), czemu poświęcił sporo uwagi w swoich pracach. W moich zbiorach odnalazłem jeden z tekstów Profesora na temat PMOC, który chyba nigdy nie został wydany drukiem. Niech będzie pamiątką i wspomnieniem po tym wspaniałym a jednocześnie bardzo skromnym człowieku.

Cześć Jego pamięci!

Marek Latoszek

Świadomość społeczno-polityczna trójmiejskiej opozycji w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych (szkic do zagadnienia)

Na temat oporu społecznego i opozycji pojawia się coraz więcej solidnych monografii żeby wymienić tylko książki Jerzego Eislera o Marcu’68 i Grudniu’70 oraz Piotra Zaremby o Ruchu Młodej Polski. Warto też wspomnieć o trzech tomach opracowań dotyczących gdańskiej opozycji i „Solidarności” przygotowanych przez Lecha Mażewskiego i W Wojciecha Turka, serię prac źródłowych wydanych przez Archiwum Solidarności w Warszawie a także pracę zbiorową pod moją redakcją Solidarność dwadzieścia lat później. Specjalnymi prawami rządzą się relacje wybitnych liderów, w autorskich publikacjach i wywiadach rzekach, z reguły nie recenzowanych (np. książki Lecha Wałęsy, Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz).

Do tej pory sporo jest niewykorzystanych materiałów faktograficznych: kalendariów, zarejestrowanych wydarzeń epizodycznych, deklaracji ideowych i programowych ugrupowań, a także polemik w wydawnictwach podziemnych. Warto zaznaczyć, że wiele tez i uogólnień formułowanych było w oparciu o okazjonalne wypowiedzi osób znaczących, przy czym fakty w tych relacjach zmieniały się w różnych okresach, np. z okazji obchodzonych rocznic. Tego typu materiał, należycie nie zweryfikowany ma wątły charakter źródłowy.

Metodologia porządkowania i klasyfikowania materiałów i źródeł jest jeszcze przed nami. Duże oczekiwania można wiązać z działalnością Instytutu Pamięci Narodowej w zakresie dostarczania nowej wiedzy archiwalnej, do tej pory utajnionej, z nadzieją, że uzupełni ona obraz opozycji i życia podziemnego, jako że było ono penetrowane i rejestrowane, a ponadto SB usiłowała poprzez wypracowaną taktykę wpływać na ukierunkowanie działalności opozycji metodą skłócania i prowokacji.

Perspektywa socjologiczna w większym stopniu niż na faktach koncentruje się na uwarunkowaniach zjawisk politycznych, ich ewolucji i prawidłowościach, nie tylko zresztą jako działalności zaprogramowanej i świadomej. Z pewnością łatwiej docierać do zachowań, a nawet do stojących za nimi mechanizmów, niż do świadomości. Z kolei poglądy i postawy są łatwiej uchwytne niż normy i wartości, które stanowią dla nich jak gdyby matryce.

Gdybym miał zdefiniować swoją pozycję jako badacza, to widziałbym siebie raczej w roli outsidera, czyli obserwatora, a nie uczestnika; przy czym każda z tych dwóch ról ma swoje walory: dystans poznawczy (co nie oznacza obojętności) vs obserwacja uczestnicząca i przeżywająca.

Stworzenie konstruktu Pomorskiego Modelu Obrony Czynnej (PMOC) pozwala rozpatrywać w sposób systemowy gdańską opozycję jako koalicję samodzielnych podmiotów reprezentujących różne programy ideowe i połączonych celem zainwestowania swych dążeń w uruchomienie masowego ruchu robotniczego, który się wyłonił na podstawach narodowo-obywatelskich i religijnych jako „Solidarność”. Ugrupowania wchodzące w skład opozycji gdańskiej różniły się w sposób zasadniczy: założeniami, strategią i praktyką od opozycji warszawskiej, która w jednym ze swych głównych wariantów stawiała na „reformę od góry” w porozumieniu z liberalną frakcją PZPR, w dążeniu do wyprodukowania „socjalizmu z ludzką twarzą”.

Można mieć jednak wątpliwość co do tezy, iż model gdański stał się wzorcowy dla całej Polski, a także co do tego, że wszystkie ugrupowania stanowiąc jego strukturę uzgodniły swe priorytety i stosowały tę samą metodę działania w postaci presji na nielegitymizowaną władzę w artykułowaniu żądań narodowych. Wystarczy przywołać znaną wypowiedź Joanny Dudy-Gwiazdy z 1981 roku, iż: „KOR był dla nas autorytetem moralnym i parasolem”. Także Bogdan Borusewicz deklarował wobec niego lojalność, co nie znaczy, że ludzie WZZ-tu byli wobec KOR-u dyspozycyjni. W tym układzie Ruch Młodej Polski w największym stopniu wyrażał ideologię modelu. Wolne Związki Zawodowe były stosunkowo najbardziej rewolucyjne, a Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie najbardziej ugodowe. Z kolei gdańscy liberałowie szukali dla siebie specyfiki w orientacji na sprawy gospodarcze.

Relacje pomiędzy poszczególnymi podmiotami wymagały nieustannego kompromisu w odniesieniu do orientacji ideowej, taktyki oraz praktyki konspiracyjnej. Aż trudno uwierzyć, że w tej sytuacji udało się zachować „chwiejną” lecz względnie trwałą równowagę. Do kategorii napięć, które mogły zakłócać funkcjonowanie modelu jako systemu można ewentualnie zaliczyć:

– Po pierwsze – próby penetracji agenturalnej zarówno opozycji, jak też zakładów pracy (świadczą o tym rozprawy naukowe i artykuły prasowe na temat rozpracowywania ruchów opozycyjnych, środowisk i zakładów pracy);

- Po drugie – nacisk przywódców KOR-u na zachowanie linii lewicowej w oddziaływaniu na robotników, oraz „odporności” na wpływy „totalitaryzmu narodowego”;

– Po trzecie – nacisk Konfederacji Polski Niepodległej (ale i po części ROPCiO, a później np. Klubów Służby Niepodległości), idący w kierunku insurekcyjnym oraz uoficjalnienia działalności partyjnej jako alternatywy dla idei samoorganizacji społecznej;

– Po czwarte – indywidualne kontakty działaczy ZK-P z władzą, określane czasem jako „rozumna ugoda”.

Wydaje się, że można wyróżnić następujące czynniki integrujące, które określały funkcjonowanie Pomorskiego Modelu Obrony Czynnej:

PMOC nie nastawiał się na kolektywne działanie. Nie było też jednego ośrodka przywódczego, ani charyzmatycznego lidera, który zdominowałby pozostałych partnerów. Zasadą było „robienie swojego i po swojemu” przy wzajemnym wpływie i uczeniu się oraz koegzystencji w sytuacjach uzgodnionych, co do priorytetów: akcje protestacyjne, wspieranie się w sytuacjach represji, działania protestacyjne itp. Można postawić hipotezę, że tak postrzegana funkcjonalność modelu wynikała także z cech ludzkich i nieapodyktycznych osobowości, osobistego dogadywania się i wzajemnego zaufania.

Fenomen PMOC polegał nie na jedności dosłownej, lecz raczej na wypracowaniu koncepcji „jedności w różnorodności”. O ile dla RMP wartości narodowe były centralne, to zapewne w przypadku niektórych ludzi WZZ-tów przedkładano wartości lewicowe o proweniencji PPS-owskiej. Pod tym względem były także z całą pewnością różnice w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim, gdyż może nawet większość działaczy nie podzielała endeckich poglądów lidera Lecha Bądkowskiego. Z kolei dla liberałów priorytet stanowiły wartości kapitalistyczne. Co zatem spajało tak różnorodne ideowe opcje? Nie jest to do końca zbadane. Można przypuszczać, że łatwiej było uzgodnić stanowisko odnośnie powszechnego obowiązywania w opozycji kilku uzgodnionych norm, jak np. walka z systemem komunistycznym, nie insurekcyjna taktyka połączona z samoorganizacją, czy dobór pokojowych środków działania.

Ludzi z gdańskiej opozycji cechowała wówczas otwartość, czyli szukanie raczej sojuszników niż wrogów, oraz innowacyjność w postaci zdolności łączenia różnych elementów w aspekcie adaptacji skutecznych narzędzi – zaliczyłbym do nich przede wszystkim doskonalenie doświadczeń WZZ-tów śląskich przez Krzysztofa Wyszkowskiego, który był „antymonopolistą” i prekursorem związania z prawicą (jego postawa zdecydowała w dużym stopniu o ich późniejszym kształcie). Należy koniecznie uwzględnić wyniesione z lekcji Grudnia`70 doświadczenie samoorganizowania się robotników w formule strajku okupacyjnego. Jak wiadomo, nośną ideą wykorzystywaną w tym czasie przez opozycję stanowiły prawa człowieka, które były bardzo niewygodne dla władzy, a popularne wśród inteligencji, a więc sprzyjające współdziałaniu z nią.

Charakterystyczną cechą był pragmatyzm w działaniu: założenie, że samoograniczająca się rewolucja wzbogacona o doświadczenia ze strajków ma szansę na sukces, a zatem nie trzeba wnosić świadomości z zewnątrz, w znaczeniu uświadamiania robotników od podstaw (chodziło o wpływy KOR-u). Istotną kwestią było trafienie w odpowiedni moment, gdyż robotnicy byli wstrzemięźliwi z okazywaniem bojowych zachowań, np. w czasie manifestacji, czy składania wieńców pod bramą stoczniową. Szukano też wsparcia i sojuszników przede wszystkim w liczących się środowiskach duszpasterskich w Kościele (np. ks. Hilary Jastak, ojciec Bronisław Sroka, o. Ludwik Wiśniewski, ks. Józef Zator-Przytocki, ks. Stanisław Bogdanowicz, a później w Sierpniu`80 ks. Henryk Jankowski) i środowiskach intelektualnych, np. w stowarzyszeniach naukowych.

W sumie przedkładano działalność praktyczną przed teoretyczną, poszukiwano metod i koncepcji, które mogą sprawdzić się w działaniu. Oczywiście nie można tu pominąć pracy formacyjnej i udziału w niej takich wydawnictw, jak np. „Robotnik Wybrzeża”, czy „Bratniak”.

Być może, można zaobserwować większy niż w Warszawie udział młodego pokolenia wśród członków RMP, czy WZZ (przykładem może być niedoceniony dotychczas przywódca strajków w Stoczni Gdyńskiej – Andrzej Kołodziej). Należy też pamiętać o roli SKS-u, a zatem takich działaczy studenckich, jak Piotr Dyk, Błażej Wyszkowski, Andrzej Słomiński, Damian Kobzdej (z niektórymi stykałem się osobiście w Akademii Medycznej w Gdańsku). Niestety brakuje danych na temat rozmów młodych inteligentów z młodymi robotnikami, a informacja o tym byłaby bardzo ciekawa.

Nie ulega wątpliwości jednak, że obalenie komunizmu w Polsce było przede wszystkim zasługą samoorganizacji robotników i ruchu społecznego „Solidarność”, najpierw w formule nieoficjalnej podczas protestów, a później, po zarejestrowaniu – w formalnej. Szczególne zasługi położył w tym dziele przywódca strajku Lech Wałęsa. Opozycja polityczna, i to nie tylko gdańska, została przez ruch solidarnościowy zdominowana do czasu kolejnych jego transformacji, kiedy to pod koniec lat osiemdziesiątych ruch przekształcał się z formuły „solidaryzmu masowego” w „solidaryzm elitarny”. Nie można tu też zapominać o takich zjawiskach jak, infrastruktura więzi nieformalnych w środowiskach robotniczych powodujących, że Gdańsk nie był miastem zatomizowanym.

W III RP wystąpiła raczej tendencja do marginalizowania roli robotników i ich zasług w kontekście działalności opozycji. Badania realizowane przeze mnie ukazują zjawisko od innej strony, tj. jak wygląda obraz opozycji w świadomości robotników oraz społeczeństwa. Przedmiotem mojej analizy były nadesłane na konkurs w 1980 roku pamiętniki robotników. Rozpatrywałem je również pod kątem zawartej w nich frekwencji nazwisk ludzi opozycji. Pamiętniki pokazują swoisty proces selekcji jaki dokonywał się w świadomości strajkujących. Ten proces objął zarówno tych, którzy położyli zasługi w przygotowaniu fazy gotowości strajkowej, a nie znaleźli się na kartach wspomnień – np. Bogdan Borusewicz, jak też ludzi odgrywających ważną rolę w instytucji MKS-u – np. Andrzej i Joanna Gwiazdowie, oraz Bogdan Lis. Nawet Anna Walentynowicz, która „zapaliła przecież iskrę” jako przyczynę bezpośredniego strajku w Stoczni Gdańskiej, nie stanowi mimo to w pamiętnikach postaci pierwszoplanowej. Nieobecni są w nich zupełnie eksperci reprezentujący środowiska intelektualistów. Cała uwaga strajkujących – jak się okazało – skupiona była na dwóch przywódcach, którzy odegrali rolę wiodącą w kierowaniu protestem w centrach strajkowych Stoczni Gdańskiej i Stoczni Gdyńskiej (Lech Wałęsa i Andrzej Kołodziej), przy czym Wałęsa legitymizowany jest już powszechnie przez strajkujących jako przywódca całego ruchu. Należy się jednak strzec przed uogólnieniami, gdyż pamiętniki nie stanowią próbki reprezentacyjnej.

Interesującym źródłem poznawczym jest również egzemplarz „Życia i Myśli” nr 9/10 z 1981 r., który został wstrzymany przez cenzurę i poszedł w całości na przemiał. Wówczas to ze zrealizowanego przez gdański PTS pierwszego sondażu ankietowego w 1981 r., na próbie reprezentacyjnej 800 mieszkańców Gdańska, dotyczącego poglądów na uwarunkowanie kryzysu społeczno-politycznego w Polsce, dowiedzieliśmy się również jak hierarchizowane są wydarzenia o szczególnym znaczeniu dla Polski i Polaków. Wymieniono sześć takich wydarzeń, dwa pierwsze były najczęściej wymieniane, tj. kryzysy społeczno-polityczne – 67%, oraz wybór Papieża i Jego wizyta w Polsce – 53%. Na powstanie i działalność ugrupowań opozycji demokratycznej wskazało 2% respondentów, co może oznaczać, że około 6 tys. osób przypisywało temu zjawisku jakieś znaczenie – i to tylko minimalnie mniejsze niż zmianie przywódców rządu i partii. Z ostatniego zestawienia tych dwóch faktów widać wyraźnie jak wielką klęskę poniosła propaganda PRL-owska, która usiłowała po raz kolejny wmówić społeczeństwu, że zmiana na stanowisku I sekretarza będzie stanowić receptę na kryzys i odmianę sytuacji. Należy też popatrzeć na to w kontekście agresywnej kampanii i etykietowania opozycji; to, że jakiś procent wypowiedział się o niej pozytywnie jest z pewnością sukcesem na jaki sobie zapracowała. Z drugiej strony wydarzenie to zostało jednak potraktowane jako podrzędne pośród innych.

Bilansując wpływ gdańskiej opozycji na upadek komunizmu oraz na transformację należałoby znaleźć odpowiedź na kilka otwartych jeszcze kwestii.

Czy w ogóle można mówić o wkładzie PMOC jako całości, czy też tylko o jego poszczególnych podmiotach? Wydaje się, że wymieniona konstrukcja miała zastosowanie w latach siedemdziesiątych i ewentualnie do drugiej połowy lat osiemdziesiątych, kiedy to nastąpiła transformacja w „Solidarności” na rzecz „działania odgórnego”. Walkę o państwo prowadziły już omawiane ugrupowania osobno, odchodząc stopniowo od kooperacji z masowym ruchem, nieraz programowo, jak WZZ, czy RMP.

Czy można rzutować wiedzę

tekst ukazał się pierwotnie na stronie dorzeczy.pl

Wiadomości

Zamach terrorystyczny w centrum Lwowa. Wiemy, kim była ofiara, jest NAGRANIE

Czy to koniec politycznej kariery Szymona Hołowni? Ten SONDAŻ nie pozostawia złudzeń

Mosiński: Trzecia Droga nie wytrzymała presji. Tusk tylko zaciera ręce

Leśkiewicz do Sikorskiego: miała być insynuacja, a wyszedł fake news

Kredyt SAFE dla Polski to korzyści dla Niemiec

Z powodu niskich temperatur życie straciło już 50 osób. Wstrząsające dane policji

Kolejni posłowie Polski 2050 zasilą klub Centrum? "Pełczyńska-Nałęcz nie zdała pierwszego najważniejszego testu"

125 lat temu urodziła się Mira Zimińska-Sygietyńska. To ona wraz z mężem stworzyła "Mazowsze"

Papież wspiera młodych szukających pracy

Hiszpan zachwycony zwykłym polskim osiedlem. Wkrótce to może się zmienić

Wielki finał ZIO w Weronie. Dziś wieczorem ceremonia zamknięcia

Wreszcie dzień bez mrozu. Prognoza pogody na niedzielę

Mularczyk nie odpuszcza ws. relatywizowania historii przez Merza. Stawia Sikorskiemu ważne pytanie

Złoty Niedźwiedź 76. Berlinare dla „Yellow letters”

Atak Rosji na Kijów: kobieta i dziecko ranne, Polska podwyższa gotowość

Najnowsze

Zamach terrorystyczny w centrum Lwowa. Wiemy, kim była ofiara, jest NAGRANIE

Kredyt SAFE dla Polski to korzyści dla Niemiec

Z powodu niskich temperatur życie straciło już 50 osób. Wstrząsające dane policji

Kolejni posłowie Polski 2050 zasilą klub Centrum? "Pełczyńska-Nałęcz nie zdała pierwszego najważniejszego testu"

125 lat temu urodziła się Mira Zimińska-Sygietyńska. To ona wraz z mężem stworzyła "Mazowsze"

Czy to koniec politycznej kariery Szymona Hołowni? Ten SONDAŻ nie pozostawia złudzeń

Mosiński: Trzecia Droga nie wytrzymała presji. Tusk tylko zaciera ręce

Leśkiewicz do Sikorskiego: miała być insynuacja, a wyszedł fake news