Takiego efektu wojny w Iranie mało kto się spodziewał
Niespełna miesiąc po rozpoczęciu wojny w Zatoce Perskiej niedobór ropy naftowej powoduje już nie tylko problemy na rynku paliwowym. W wyniku konfliktu zaczęło brakować rzeczy tak podstawowych jak wyroby z plastiku.
Amerykańska stacja CNN zauważyła, że zakłócenia w dostawach ropy m. in. ograniczyły dostępność petrochemikaliów potrzebnych do produkcji codziennych produktów, takich jak buty, odzież czy plastikowe torby.
Jak podaje powołujący się na CNN Business Insider, w Korei Południowej ludzie masowo wykupują worki na śmieci, a rząd zachęca organizatorów wydarzeń do ograniczenia użycia jednorazowych produktów. Tajwan z kolei uruchomił infolinię dla producentów, którym skończył się plastik, a tamtejsi rolnicy uprawiający ryż informują, że mogą podnieść ceny z powodu braku próżniowych opakowań.
Problem z dostawą ropy odbija się nawet na zdrowiu. W Japonii kryzys naftowy wywołał obawy, że pacjenci z przewlekłą niewydolnością nerek mogą nie otrzymać leczenia z powodu braku plastikowych rurek używanych w hemodializie. Malezyjscy producenci rękawic informują zaś, że niedobór jednego z produktów ubocznych ropy zagraża globalnym dostawom rękawic medycznych.
"CNN wylicza, że jedna z największych hurtowni opakowań plastikowych w Tajlandii podniosła ceny o 10 proc. dla przezroczystych toreb celofanowych używanych przez restauracje i do dostaw jedzenia. W Indiach media informują o rosnących cenach wody butelkowanej — ceny plastikowych nakrętek wzrosły czterokrotnie od początku wojny. Przedstawiciel południowokoreańskiego producenta makaronów instant Nongshim powiedział, że dostawca opakowań ma zapasy tylko na około miesiąc", cytujemy za Business Insider.
Źródło: Business Insider, CNN, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X