Trwa proces redukcji zatrudnienia w niemieckim przemyśle. Fatalne wyniki
Proces redukcji zatrudnienia w przemyśle w Niemczech trwa. Jeszcze pod koniec czerwca Andrea Nahles, szefowa Federalnej Agencji Pracy, informowała, że każdego miesiąca w przemyśle ubywa 15 tys. miejsc pracy. W ciągu 12 miesięcy poprzedzających koniec czerwca 2024 roku łączna liczba zlikwidowanych etatów wyniosła 174 tys. - czytamy na stronie Deutsche Welle.
Niemcy nie potrafią zahamować negatywnych trendów
Jak podkreśla DW, niemiecka gospodarka przeżywa kryzys już od kilku lat i dzieje się tak na skutek kumulacji różnych czynników: silnego wzrostu kosztów dla biznesu w Niemczech, przede wszystkim cen energii (m.in. na skutek wojny w Ukrainie), co zachęca niemieckie firmy do ucieczki z kraju; agresywnej i wspartej przez chińskie władze konkurencji przemysłu z Chin (m.in. motoryzacyjnego), co wpływa na rynek europejski, ale i niższy popyt na niemieckie produkty za świecie (w tym w samych Chinach); polityki celnej USA, dużego odbiorcy niemieckich produktów. Inne zaś sektory niemieckiej gospodarki, głównie branże usługowe, zmagają się ze stałym niedoborem wykwalifikowanych pracowników.
Według stanu na grudzień 2025 r. w sektorze produkcyjnym w Niemczech na stanowiskach objętych obowiązkowymi składkami na ubezpieczenie społeczne zatrudnionych było 6,5 miliona osób. To blisko jedna piąta ogółu pracowników zatrudnionych w ten sposób we wszystkich sektorach niemieckiej gospodarki.
Łączne zatrudnienie we wszystkich sektorach niemieckiej gospodarki spadło o 108 tys. osób. Sam tylko przemysł motoryzacyjny wraz z dostawcami stracił 52 tys. miejsc pracy. Kolejne 24 tys. miejsc zlikwidowano w pozostałych gałęziach przemysłu metalowego, a 28 tys. – w przemyśle maszynowym.
CZYTAJ WIĘCEJ: Rekordowe redukcje w Volkswagenie. Takich cięć nie było dotąd w światowej motoryzacji
Źródło: Republika, X, DW
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Kacprzyk nie daje o sobie zapomnieć. Mińsk Mazowiecki też chciał przejąć
"Dorosły mężczyzna nie potrzebuje, żeby żona odprowadziła go pierwszego dnia do nowej pracy". Anna Lewandowska reaguje na krytykę
Kubańczycy podnoszą głowy. Rekordowa liczba antyrządowych demonstracji