Czy pierwszą ofiarą umowy z grupą Mercosur będzie polski miód i polskie pszczoły?
Jak alarmują internauci, do Europy zmierza pierwsza dostawa miodu z Argentyny. Czy południowoamerykański tani (na początek) nektar wyeliminuje z rynku polski miód, słynący w całym świecie z wysokiej jakości? Taka groźba istnieje i jest coraz bardziej realna.
Lewackie reżimy słyną z deklaratywnej miłości do przyrody. Ekologizm to jeden z podstawowych elementów postępackiej doktryny. Tak jest jednak tylko w teorii, gdyż praktyka (a to przecież ona, jak głosił Marks, jest "wiecznie zielonym drzewem życia") to już zupełnie inna rzecz. Przykładem z ostatnich lat może być dewastacja Puszczy Białowieskiej, gdy nie dopuszczono do eliminacji niszczącego drzewostan kornika drukarza. Wcześniejszym było zwalczanie przez chińskich komunistów wróbli, zagrażającym podobno uprawom, co doprowadziło w efekcie do katastrofalnego obniżenia plonów w Państwie Środka, które padły ofiarą szarańczy.
Dziś w Chinach nikt już nie myśli o zwalczaniu sympatycznych i jakże pożytecznych ptaków. Następcy Mao przenieśli się chyba nad Wisłę, gdzie "wrogie" wróble zostały zastąpione przez zagrażające środowisku, według niektórych, pszczoły. Jak alarmują polscy pszczelarze, resort klimatu chce chronić dzikie zapylacze poprzez ograniczanie liczby pszczół na terenach cennych przyrodniczo.
W przygotowywanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska Krajowym Planie Odbudowy Zasobów Przyrodniczych pojawił się w nim zapis o ograniczaniu wydawania zgód na umiejscawianie pasiek w granicach obszarów chronionych. Chodzi o "ograniczanie negatywnego wpływu pszczół na dzikie zapylacze". W tym samym celu planuje się m. in. usuwanie inwazyjnych gatunków obcych.
"Kategorycznie sprzeciwiamy się zrównywaniu hodowli pszczoły miodnej z oddziaływaniem inwazyjnych gatunków obcych. Pszczoła miodna była i jest gatunkiem rodzimym i kluczowym komponentem polskiej przyrody", zaprotestował Polski Związek Pszczelarski. "Wykluczenie pszczół doprowadzi do niedostatecznego zapylenia runa leśnego i roślinności chronionej, co stoi w sprzeczności z nadrzędnym celem Parlamentu Europejskiego, tj. odbudową zasobów przyrodniczych" - dodają pszczelarze.
Być może jednak chodzi o co innego - o zastąpienie polskiego miodu przez miód z Ameryki Południowej.
"Do Europy płynie pierwsza bezcłowa dostawa 21 tys kg miodu z Argentyny. Informacja dobrze komponuje się z wytycznymi polskiego ministerstwa klimatu, że pszczoły są zagrożeniem dla środowiska, podobnie jak bydło, drób, itd. Zagrożeniem dla umowy z Mercosur", alarmują internauci i dodają: "Teraz już wiemy, czemu miał służyć ten ni stąd, ni zowąd atak na polskie pszczelarstwo i chęć ograniczenia pasiek w Polsce ze strony ministerstwa klimatu. Jacy oni są przewidywalni. Płyną skażone salmonellą brazylijskie kurczaki, to pewnie będzie atak na polskie drobiarstwo".
Wróćmy na koniec do Chin, a raczej do słynnego, a powstałego tam życzenia: "obyś żył w ciekawych czasach". Obecnie coraz częściej to życzenie staje się, niestety, przekleństwem.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
SKANDAL ROKU! „To jest DEBILIZM rządzenia! Okradacie nas na paliwie!”
Vonn groziła amputacja nogi. Teraz jest w szerokiej kadrze USA
Podejrzany o śmiertelny wypadek z udziałem Łukasza Litewki wróci do aresztu? Jest ruch prokuratury