Dawka przypominające w UK wzbudziła zainteresowanie. Ponad 2 mln osób otrzymało preparat
W ciągu trzech tygodni podawania w Anglii trzeciej dawki szczepionki przeciw Covid-19 - tzw. dawki przypominającej - dostało ją 2,08 mln osób, przekazała w sobotę publiczna służba zdrowia.
To oznacza, że obecnie podawanych jest więcej trzecich dawek, niż pierwszych i drugich łącznie.
Podawanie trzeciej dawki odbywa się także w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, choć zaczęło się ono tam kilka dni później.
Do otrzymania trzeciej dawki uprawnieni są pracownicy służby zdrowia i opieki społecznej, mający bezpośredni kontakt z pacjentami i pensjonariuszami, wszystkie osoby powyżej 50. roku życia, a także te młodsze, które z powodu różnych schorzeń są szczególnie podatne na zakażenie koronawirusem oraz ci, którzy mieszkają z osobami o osłabionej odporności. Uprawnieni mogą dostać trzecią dawkę po upływie co najmniej sześciu miesięcy od drugiej.
Dotychczas w Wielkiej Brytanii pierwszą dawkę szczepionki dostało 49,1 mln osób, a drugą - 45,1 mln. To stanowi 85,4 proc. oraz 78,5 proc. osób powyżej 12. roku życia. Jednak wraz ze wzrostem liczby osób już zaszczepionych, liczba podawanych pierwszych i drugich dawek znacząco spada. W ostatnich dniach podawane jest 50-60 tys. dawek dziennie.
W sobotę poinformowano też, że w ciągu ostatniej doby wykryto prawie 35 tys. zakażeń koronawirusem i zarejestrowana 133 zgony z powodu Covid-19. W obu przypadkach to niższe bilanse niż w piątek, ale wyższe od tych z poprzedniej soboty. Od początku pandemii w Wielkiej Brytanii wykryto 8,1 mln zakażeń, z powodu których zmarło 137 697 osób.
Najnowsze
Duklanowski: rząd Tuska reklamuje "nowy port na Bałtyku", którego... nie ma
Matecki alarmuje ws. Parku Kasprowicza. "Chcą zmienić nazwę na Park Johanna Heinricha Quistorpa"
"Wspierajcie prawdziwą sztukę". Jaś Kapela znów wyciąga rękę po kasę [WIDEO]
Watykan wobec AI: sztuczna inteligencja ma służyć godności człowieka
Nawrocki w Poznaniu na rocznicy Czerwca ’56: komuniści chcieli zabrać nam nie tylko ciało, ale także ducha
Branża meblarska i drzewna na skraju przepaści? Jest źle, a dzięki UE może być jeszcze gorzej