Czy Polsce grozi blackout i ciężka zima? „Są dwa możliwe scenariusze” [wideo]

Anna Zyzek 17-08-2022, 10:03
Artykuł
canva.com

Prąd w gniazdkach - zabraknie czy nie? Co z węglem? Będą problemy z dostawami? Między innymi na te pytania odpowiedział dziś na antenie Telewizji Republika ekspert Wojciech Jakóbik z portalu biznesalert.pl.

Jak przypomniała prowadząca program, wicepremier Jacek Sasin zapewniał w niedalekiej przeszłości, że wbrew powszechnie panującej panice - prądu w gniazdkach na pewno nie zabraknie, węgla, aby ogrzewać gospodarstwa domowe - też nie. Zapytała swojego rozmówcy, czy faktycznie takie ryzyko się nie pojawia.

"Zawsze jest ryzyko, że stanie się coś niespodziewanego. Obecnie trwają próby przestawienia się na dostawy węgla nie z Rosji. Teraz przez słusznie wprowadzone sankcje przestawiamy się na inne źródła" - powiedział redaktor biznesalert.pl.

Zaznaczył, iż wyzwania logistyczne mogą powodować - choć nie muszą - że mogą pojawić się chwilowe problemy z dostawą surowców.

"Nawet jeśli, to nie będzie to trwało długo" - dodał.

Ekspert przyznał, że obecnie są dwa scenariusze, jeśli chodzi o najbliższą przyszłość energetyczną Polski.

"Są dwa scenariusze - optymistyczny to ten, że tego węgla będziemy mieć za niedługo nadwyżkę. Rząd mówi, że niebawem tak się stanie. Z tego należy się cieszyć i na to liczyć. Jest też drugi - pesymistyczny, mówiący o tym, że tego węgla w niektórych miejscach po prostu zabraknie" - ocenił.

"Nie można mówić, że nie będzie żadnych problemów, bo one są i jest to widoczne. Kwestia poradzenia sobie z nimi, a polski rząd robi wszystko, bo tym problemom zapobiec" - kontynuował.

Redaktor biznesalert.pl wspomniał również o dodatku węglowym. Wsparcie wynosi 3000 zł.

"Wzór wniosku jest już dostępny. Gospodarstwa domowe mogą złożyć już taki wniosek. Jest to wsparcie jednorazowe w celu pomocy rodzinom. Należy wypełnić 6-stronicowy wniosek i do 30 listopada zanieść go do urzędu gminy" - mówił.

Zapytany o to, czy możemy spodziewać się kolejnych podwyżek rachunków za gaz, odpowiedział: 

"Nie są tak wysokie, jak mogłyby wyglądać bez ingerencji rządu. Gazprom celowo ogranicza podaż, wysyła niepokojące sygnały po to, żeby wywołać panikę".

"Pozytywne informacje są takie, że zapotrzebowanie gazu w Polsce spada" - dodał.

Cała rozmowa w oknie poniżej. Polecamy! 

Źródło: Telewizja Republika

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy