Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
Ważne W środę w programie red. Michała Rachonia rozmowa z autorem książki "Wysadzić Nord Stream"
19:26 Minister Aktywów Państwowych przeprowadzi postępowanie ws. przejęcia TVN przez grupę Paramount Skydance w związku z nabyciem przez nią Warner Bros. Discovery. Celem będzie ocena, czy transakcja zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu w Polsce
18:50 Dwadzieścia lat temu, 7 października 2006 r., w centrum Moskwy zastrzelono krytyczną wobec Kremla dziennikarkę śledczą Annę Politkowską
18:10 Potwierdzam, że we wtorek zostały przeprowadzone wielogodzinne czynności procesowe z Dawidem K., które zakończyły się w późnych godzinach popołudniowych - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba
17:41 Kwestia bezpieczeństwa Arktyki zdominowała wtorkową wizytę sekretarza stanu USA Marka Rubio w Reykjaviku
17:08 Prezydenci Polski, Czech, Węgier i Słowacji spotkają się 4-5 listopada w Trenczynie na zachodzie Słowacji
16:20 Prokuratura Krajowa ma na masową skalę polecać wszczynanie śledztw dotyczących liczenia głosów w wyborach prezydenckich. Czy to śledztwa pod ich unieważnienie? Więcej na portalu tvrepublika.pl
15:50 Prokurator skierował do Sądu Apelacyjnego w Warszawie zażalenie na postanowienie warszawskiego Sądu Okręgowego o wydaniu b. szefowi MS, posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego
15:17 Funkcjonariusze CBA weszli do biura Rzecznika Praw Dziecka. Chodzi o słynną interwencję dotyczącą rodziny z warszawskiej Białołęki
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Uwaga, zmiana godziny spotkania! Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 18:00 (6 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie po Mszy Św., 7 października, godz. 18 w budynku poklasztornym przy Parafii Podwyższenia Krzyża Św. w Łukowie. Podczas spotkania będą zbierane podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI"
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Filadelfia, Twitter oraz Komitet Smoleńsko-Katyński zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, prezesem TV Republika, 8 października, godz. 8 PM Dom Polski „Cracovia” 196 Main Ave, Wallington, NJ 07057, USA
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubinie zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża 8 października, godz. 17:00 Lubin, Rynek, Pomnik Solidarności
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia, Dorota Arciszewska-Mielewczyk wraz z Kacprem Płażyńskim zapraszają na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem, 9 października, godz. 18:00, Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 Lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic zaprasza na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem, 12 października, godz. 18:00, Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami P. Schabem, J. Teklińskim, M. Czapskim oraz prokuratorem M. Moszowskim, 16 października, godz. 16:00, Aula przy Kościele p.w. św. Franciszka, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu

40. rocznica zamachu na Jana Pawła II. „Jedna z ostatnich konwulsji XX-wiecznych ideologii przemocy”

Źródło: Fot. PAP/EPA/STR

Jutro przypada 40. rocznica zamachu na Jana Pawła II. 13 maja 1981 roku strzały na Placu Świętego Piotra oddał do papieża Turek Mehmet Ali Agca. To, kto stał za zamachem, pozostaje jedną z największych zagadek historii XX wieku. Są domysły i niepotwierdzone hipotezy.

W uroczystość Matki Bożej Fatimskiej przed godz. 17 papież wjechał otwartym samochodem terenowym na zatłoczony plac przed bazyliką watykańską na tradycyjną środową audiencję generalną. Wtedy odbywały się one po południu.

W aucie razem ze stojącym Janem Pawłem II byli jego osobisty sekretarz ksiądz Stanisław Dziwisz, kamerdyner Angelo Gugel i przyszły dowódca Gwardii Szwajcarskiej Alois Estermann.

Jak zawsze, w ciepłe słoneczne popołudnie papież pozdrawiał z samochodu wiernych podczas objazdu placu.

Na wysokości Spiżowej Bramy schylił się, by objąć półtoraroczną dziewczynkę. Kilka metrów obok stał ubrany w szarą marynarkę 23-letni Agca; ten sam, który w czasie wizyty papieża w Turcji pół roku wcześniej groził, że go zabije. O godzinie 17.17 Agca stojąc w tłumie wyjął pistolet Browning kaliber 9 i z bliskiej odległości oddał strzały do Jana Pawła II ciężko go raniąc. Papież osunął się w aucie.

Karetka ruszyła o godz. 17.29

Zamachowiec zaczął uciekać, ale za rękę złapała go włoska zakonnica. Uzbrojony Agca wyrwał się i znów podjął ucieczkę, wyrzucając po drodze pistolet; po kilku minutach został zatrzymany przez policjantów. Krzyczał wówczas po angielsku „I only, I only” (tylko ja, tylko ja), co miało być zapewnieniem, że działał sam. Potem pojawiły się hipotezy, że mógł jednak mieć wspólników.

Na pięć dni przed swymi 61. urodzinami Jan Paweł II został ranny w brzuch, prawy łokieć i palec. Na placu wybuchła panika; ludzie uciekali, krzyczeli, płakali; niektórzy klękali, by się modlić.

Ciężko rannego papieża zawieziono najpierw na teren Watykanu, przed budynek przychodni. Tam położono go na noszach na ulicy. Osobisty papieski lekarz doktor Renato Buzzonetti stwierdził jednak, że jego stan z powodu dużej utraty krwi jest bardzo poważny. Zapadła decyzja o natychmiastowym przewiezieniu Ojca Świętego do kliniki Gemelli, położonej daleko od Watykanu.

Karetka ruszyła o godzinie 17.29. Papież był przewożony ambulansem, podarowanym mu przez katolickich lekarzy. Oglądał go dokładnie dzień wcześniej.

Puls zanikał

To, co działo się w pojeździe, opowiedział potem brat Kamil, ówczesny pielęgniarz - zakonnik z Watykanu: „Karetka jechała z ogromną prędkością bez eskorty policji. W pośpiechu zapomniano przymocować łóżko, na którym leżał papież. W czasie jazdy co chwila uderzał głową o kolana siedzącego obok asystenta”.

„Do tego – dodał – w karetce przestała działać syrena i konieczne było używanie klaksonu”.

W karetce stan Jana Pawła II coraz bardziej się pogarszał. Papież stracił przytomność, a jego puls zanikał. W swej książce „Pamięć i tożsamość”, wydanej w 2005 roku, papież wspominał: „Pamiętam tę drogę do szpitala. Zachowałem jeszcze przez pewien czas świadomość. Miałem poczucie, że przeżyję. Cierpiałem, był powód do strachu, ale miałem taką dziwną ufność. Mówiłem do księdza Stanisława, że wybaczam zamachowcowi. Co działo się w szpitalu, już nie pamiętam”.

Do szpitala został przywieziony w stanie niemal krytycznym. Tam rozpoczęła się operacja ratowania życia, która trwała ponad pięć godzin. Potem niektórzy lekarze przyznali, że nie bardzo wierzyli w to, że uda się uratować papieża.

Lekarze wygrali walkę o życie papieża

Przyjęła się dopiero druga transfuzja. Gdy pierwszą organizm odrzucił, lekarze ze szpitala oddawali w pośpiechu krew. Okazało się, że kula przeszła zaledwie o kilka milimetrów od tętnicy głównej.

Operacja zakończyła się po godz. 23 i choć według pierwszego komunikatu jej wynik był pomyślny, istniało bardzo duże ryzyko wystąpienia grożących śmiercią komplikacji pooperacyjnych. Do szpitala przyjechał prezydent Włoch Sandro Pertini, który przez cały czas czuwał pod salą operacyjną.

Na placu Świętego Piotra trwało wieczorem czuwanie modlitewne w intencji papieża.

Lekarze wygrali walkę o jego życie.

„Modlę się za brata, który mnie zranił”

Po latach ujawniono, że tuż po zamachu ksiądz Dziwisz, przekonany o tym, że Jan Paweł II nie przeżyje, postanowił ze współpracownikami przygotować komunikat o jego śmierci.

Zaledwie cztery dni po zamachu, w niedzielę 17 maja papież bardzo osłabionym głosem zwrócił się ze szpitalnego łóżka do wiernych za pośrednictwem Radia Watykańskiego. Powiedział wówczas: „Modlę się za brata, który mnie zranił, a któremu szczerze przebaczyłem. Zjednoczony z Chrystusem, Kapłanem i Ofiarą, składam moje cierpienie w ofierze za Kościół i świat”.

Kuracja pooperacyjna przebiegała pomyślnie i papież wrócił do Watykanu 3 czerwca. Jednak 20 czerwca musiał znów udać się jeszcze na kilka tygodni do Gemelli, ponieważ jego stan pogorszył się. W połowie sierpnia, a więc w trzy miesiące po zamachu, powrócił do Pałacu Apostolskiego.

Agca i Szare Wilki

Tymczasem już w dniu zamachu wieczorem śledczy ustalili, że zatrzymany Agca to członek skrajnie prawicowej tureckiej organizacji Szare Wilki i że był poszukiwany przez włoską policję na wniosek wymiaru sprawiedliwości Turcji podejrzewającego, że przebywa właśnie w Italii. Agca zbiegł z więzienia, gdzie odbywał karę za zamordowanie dziennikarza.

Podczas trwającego prawie dwa miesiące dochodzenia zamachowiec wielokrotnie zmieniał zeznania bądź odmawiał odpowiedzi, co śledczych utwierdziło w przekonaniu, że jest notorycznym kłamcą czy wręcz osobą niezrównoważoną. Przedstawiał się jako Jezus Chrystus. Jak obliczono, w sumie zaprezentował podczas śledztwa, a potem procesu 52 wersje zamachu i jego przyczyn.

Już podczas pierwszego przesłuchania Agca opowiedział o tym, że przebywał w Bułgarii. Tak zaczął się tzw. bułgarski trop zamachu, czyli hipoteza o udziale komunistycznych służb Bułgarii w jego przygotowaniu na zlecenie Moskwy. Pojawił się wątek ciężarówki, czekającej na Agcę koło ambasady Bułgarii w rzymskiej dzielnicy Parioli, naprzeciwko polskiej placówki dyplomatycznej.

Spotkanie w więzieniu

Proces Mehmeta Alego Agcy rozpoczął się w Rzymie 20 lipca 1981 roku. Po dwóch dniach został skazany na dożywocie. W uzasadnieniu wyroku sędziowie podali w wątpliwość tezę, że sprawca działał sam i wyrazili nadzieję, że uda się ustalić jego wspólników i odtworzyć tło zamachu. Tak się nigdy nie stało.

27 grudnia 1983 roku Agcę odwiedził w więzieniu w Rzymie Jan Paweł II i długo z nim rozmawiał.

Proces w sprawie bułgarskiego tropu otwarto w Wiecznym Mieście w maju 1985 roku i trwał on prawie rok. Na ławie oskarżonych zasiadł Sergej Antonow, były pracownik biura bułgarskich linii lotniczych w Rzymie. Zaocznie sądzono dwóch dyplomatów z Bułgarii, którzy uciekli do kraju. Antonow zaprzeczał oskarżeniom o znajomość z Agcą i współudział w zamachu. Wszyscy zostali oczyszczeni z zarzutów z braku wystarczających dowodów.

W czerwcu 2000 roku Agca został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Włoch Carlo Azeglio Ciampiego i przekazany Turcji, gdzie odbywał potem resztę kary za wcześniejsze zabójstwo dziennikarza.

Na wolność wyszedł ostatecznie w 2010 roku, po blisko 30 latach spędzonych w więzieniu. Wydał książkę, udzielił serii wywiadów pogrążając się w plątaninie wątków i stwierdzeniach, wskazujących według jednych na szaleństwo, według innych na wypracowaną grę.

Rozkaz zabicia z Moskwy

Kolejne informacje, do których docierały zachodnie wywiady oraz prywatne śledztwa, prowadzone zarówno we Włoszech i za granicą, skłoniły wiele osób poszukujących zarówno z urzędu, jak i prywatnie prawdy do wyciągnięcia wniosku, że rozkaz zabicia papieża nadszedł z Moskwy.

Jedną z przesłanek, przemawiających za taką wersją było ujawnienie uzyskanej przez CIA informacji, że w 1980 roku ówczesny szef KGB Jurij Andropow kazał podległym sobie służbom sprawdzić, „jak można fizycznie zbliżyć się do Jana Pawła I”.

We Włoszech sprawą zamachu zajmowała się w parlamentarna komisja badająca działalność służb byłego bloku wschodniego na terenie tego kraju. Zeznania przed komisją złożył między innymi nieżyjący już sędzia Ferdinando Imposimato, od lat zwolennik teorii o „bułgarskim śladzie” i rozkazie z ZSRR. Ta tzw. Komisja Mitrochina ( od nazwiska archiwisty KGB) w raporcie stwierdziła, że bułgarskie służby specjalne wynajmując płatnego zabójcę Agcę działały na polecenie radzieckiego wywiadu wojskowego GRU, a inspiratorem próby zabicia papieża było najwyższe kierownictwo ZSRR.

Ostatnie konwulsje XX-wiecznych ideologii przemocy

Jeszcze podczas procesu Bułgarów w sali sądowej wyrażano opinię, że tylko Jan Paweł II może znać kulisy zamachu i powinien złożyć zeznania.

Papież swoją teorię przedstawił w książce „Pamięć i tożsamość”. Napisał o zamachu: „Myślę, że był on jedną z ostatnich konwulsji XX-wiecznych ideologii przemocy. Przemoc propagował faszyzm i hitleryzm, przemoc propagował komunizm”.

Antonio Preziosi, autor wydanej we Włoszech książki na 40-lecie zamachu „Papież miał umrze” napisał, że nikt przez dekady nie odpowiedział z całkowitą pewnością na pytanie, czy była to realizacja fanatycznego projektu tego tureckiego nacjonalisty i zabójcy dziennikarza lub szerszy plan – operacja wykonana na zlecenie „niesprecyzowanych międzynarodowych organizacji, tworzonych prawdopodobnie przez państwa byłego Układu Warszawskiego”.

PAP