Przejdź do treści
NBP Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW: Postawienie Prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu może wiązać się z poważnym ryzykiem dla interesów narodowych i finansów państwa.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
21:03 Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki: Słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o przepisach dotyczących wyjścia z UE zostały wyrwane z kontekstu. Były one o „mechanizmach nacisku” służących naprawie Unii
20:47 Czechy i Węgry chcą w nowym budżecie UE uzyskać środki na kolej dużych prędkości
19:53 Siły Zbrojne Ukrainy: Dwa rosyjskie myśliwce bombardujące Su-34 zostały zniszczone w wyniku uderzenia z użyciem systemu rakietowego Neptun w miejsce stacjonowania lotnictwa w obwodzie wołgogradzkim w Rosji
19:24 Jemen: Władze miasta Taiz, kontrolowanego przez siły rządowe, zażądały śledztwa ONZ w związku z doniesieniami o użyciu broni chemicznej przez proirańskich rebeliantów Huti
18:40 Grecja: Premier Kyriakos Micotakis zaapelował o przyjęcie globalnego rozejmu morskiego. Wcześniej tego dnia u wybrzeży Bułgarii zatonął grecki kontenerowiec trafiony przez drony; żaden z członków załogi nie odniósł obrażeń
17:50 Hiszpania: Liczba ofiar śmiertelnych środowego wypadku kolejowego w prowincji Toledo w środkowej Hiszpanii wzrosła do 74. Na miejscu katastrofy nadal trwa akcja ratunkowa
16:37 Węgry: Organizacja Narodów Zjednoczonych nie jest organizacją przestępczą i nie powinna być kierowana przez „szefa mafii” – oświadczył premier Peter Magyar, zapytany o doniesienia, że USA promują Viktora Orbana na sekretarza generalnego ONZ
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Braniewie oraz poseł Andrzej Śliwka zapraszają na spotkanie z prof. Sławomirem Cenckiewiczem i red. Michałem Rachoniem 4.11 środa, godz. 18.00, Braniewskie Centrum Kultury, sala widowiskowo-kinowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Dzierżoniów II zaprasza na "Patriotyczne Śpiewanie". 5 listopada, godz. 18:00. Dzierżoniowski Ośrodek Kultury. Sala "Pegaz" ul. Świdnicka 26, Dzierżoniów
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Słupsk oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 6 listopada, godz. 17:00. Karczma pod Kluką, ul. Kaszubska 22 w Słupsku
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gdynia oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z posłami: Agnieszką Soin, Lidią Czechak, Violettą Kulpą oraz Jarosławem Krajewskim 9 listopada, godz. 17:30 w hotelu Antares Gdynia-Grabówek, ul. Komandorska 59
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z red. Cezarym Gmyzem (TV Republika). Piątek, 6 listopada g. 17.30 Zajazd Pocztowy, przy ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Teresin zaprasza na Mszę św. sprawowaną przez ks. Jarosława Wąsowicza w Bazylice Mniejszej, ul. św. Kolbego 5, Paprotnia/Teresin. 6 listopada, godz. 18:00. Po Mszy Św. odbędzie się spotkanie z ks. Jarosławem Wąsowiczem w Sali Mister
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na Mszę Świętą w intencji Ojczyzny oraz Prezydenta RP Karola Nawrockiego. 8 listopada, godz. 20:30 w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy. 8 listopada, godz. 16:00. Miejski Dom Kultury, ul. Parkowej 1, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Bytom zaprasza na koncert „Dla Niepodległej” Pawła Piekarczyka. 9 listopada, godz. 16:00 w Auli przy parafii WNMP w Bytomiu. Po koncercie o godz. 18:00 zapraszamy na Mszę Św. za Ojczyznę w Sanktuarium Matki Boskiej Bytomskiej
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa

„Tuskizm” nie ma powrotu!

Źródło: YouTube

Kastracja pedofili, zamykanie kiboli, wyjazd w Dolomity w dniu ogłoszenia raportu MAK – gdy przypomnimy sobie te akcje z czasu rządów Tuska, zrozumiemy, ile polska polityka zyskała wraz z jego zniknięciem. Czy ten najbardziej obrzydliwy rodzaj PR-u może wrócić? - pisze Piotr Lisiewicz w najnowszym numerze "Gazety Polskiej".

Przy okazji awantury wokół wyboru Tuska jako kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej mieliśmy przez chwilkę wrażenie, iż tamte kampanie PR-owe wróciły do naszej rzeczywistości. Choćby wtedy, gdy politycy PO chwalili się miażdżącym zwycięstwem Tuska w głosowaniu, którego… nie było. A „Gazeta Wyborcza” ogłaszała, że w jej weekendowym wydaniu ukaże się portret Tuska (ostatecznie wyszło na jaw, że nie chodzi o obraz, tylko tekst).


Nie wszyscy zauważyli, że w tych samych dniach Tusk okazał się być… słuchaczem disco polo. Znienacka media ogłosiły, że Bartek Padyasek z zespołu D-Bomb napotkał go w Brukseli na zakupach. Napisał o nowym-starym szefie Rady Europejskiej: „Kiedy spacerowaliśmy po ulicach Brukseli, dostrzegliśmy pana Donalda, szedł z zakupami i zgrzewką wody. Rozpoznał nas, widać słucha disco polo”. Jak ustalił Padyasek, Tusk „to bardzo fajny człowiek, ciepły, inteligentny”.


I „oczywiście” zrobił sobie ze swoim fanem zdjęcie. Zgrzewka wody też na nim jest. By cały naród nie miał wątpliwości, że prezydent Europy nie tylko słucha disco polo, ale i sam chodzi na zakupy. I Jacek Kurski może się przy nim schować ze swoim wpuszczaniem Zenka Martyniuka do TVP.


Co ciekawe, ta wrzutka, żywcem przeniesiona z czasów tryumfującego „tuskizmu”, nie została jednak nagłośniona przez większość mainstreamowych mediów, lecz tylko przez niektóre. Wielu dziennikarzy wspierających obóz targowicy zdało sobie sprawę, że jest ona archaiczna i narazić może Tuska na pośmiewisko.


Bo brak mu dziś zarówno instrumentów, którymi dysponuje władza, jak i sytuacji monopolu medialnego, do którego przyzwyczaił się przez lata. Ta scenka była z pozoru niewinna, ale przypominająca wiele dawnych, w których podobne ustawki przeplatały się z obrzydliwymi prowokacjami.


Istotą „tuskizmu” była bowiem propaganda totalna, w której nie ma mowy o żadnych zahamowaniach, gdy walczymy o sondażowe słupki. Dla potrzeb PR-u można splunąć na pamięć zmarłych czy zamknąć niewinnych ludzi do aresztu. Szalona skuteczność PR-u Tuska polegała właśnie na przekroczeniu wszelkich granic etycznych, na braku zahamowań, niepojętym zarówno dla zwykłego Polaka, jak i dla człowieka Zachodu.


Najważniejszą przyczyną sukcesów „tuskizmu” była więc pogarda dla zwykłych ludzi, zupełny brak oporów przed wyzwalaniem w nich wszystkiego, co najgorsze, jeśli to jest w interesie władzy. Dowodem tego były sceny pod Krzyżem Pamięci na Krakowskim Przedmieściu, proste „kopiuj-wklej” z podobnych akcji zadeptywania pamięci, dokonywanych przez władzę po zbrodniach Władimira Putina.


W kraju, w którym powstały powieści Stefana Żeromskiego, demokratycznie wybrana władza po raz pierwszy w historii traktowała własnych obywateli jak gnój, nawóz – by przywołać określenia Józefa Mackiewicza dotyczące komunizmu.


„Tuskizm” był przeniesieniem wielu wzorców rosyjskich, gdzie podobna metoda doprowadzona jest najdalej i dla potrzeb PR-owych można wysadzać bloki z własnymi mieszkańcami. Chyba najbardziej niesamowitą sceną była sytuacja, kiedy w szturmie na opanowaną przez terrorystów szkołę w Biesłanie brali udział… ojcowie przetrzymywanych tam dzieci. Bo oni wiedzieli znakomicie, że odbijającemu budynek oddziałowi specnazu los owych dzieci będzie obojętny, a liczyć się ma tylko PR Putina. Na co dzień nie byli opozycjonistami, kto wie, czy nie głosowali na Putina, ale gdy zostali postawieni w ekstremalnej sytuacji życiowej, po prostu wiedzieli, z kim mają do czynienia.


Gdy w styczniu 2011 r. rosyjski MAK ogłosił swój raport o katastrofie smoleńskiej, premier Tusk był na nartach w Dolomitach. Brak reakcji polskiego premiera spowodował, iz przez ponad dobę we wszystkich światowych mediach niepodzielnie rządził przekaz, że pijany generał Błasik naciskał na pilotów tupolewa, a ci lądowali w Smoleńsku mimo złych warunków pogodowych.


Media tłumaczyły potem, że Tusk był zaskoczony publikacją raportu. Ale ta narracja kłóciła się ze słowami jego rzecznika Pawła Grasia, który już po tym, jak MAK zapowiedział jego ujawnienie, stwierdził, że nie ma potrzeby, by Tusk przerywał urlop, bo jest w kontakcie z ministrami odpowiedzialnymi za badanie katastrofy.


Podobnie Tusk postąpił w trzecią rocznicę Smoleńska, gdy wyjechał z wizytą do… Nigerii. Usprawiedliwił to kuriozalnie, stwierdzając, że termin wizyty został wybrany przez stronę nigeryjską i nie jest „najszczęśliwszy”.


Znaleźli się jednak publicyści, którzy nie wierząc w przypadkowy dobór terminu… pochwalili ów PR-owy zabieg. Tomasz Machała mówił w TOK FM, że rząd wcale nie jest w defensywie: ‒ Wyjazd Tuska do Nigerii to komunikat: PiS obchodzi Smoleńsk, zajmuje się przeszłością, a premier jedzie do kraju, gdzie Polska mogłaby mieć duże naftowe interesy, gdzie polski biznesmen jest bardzo mocno zaangażowany. Premier jedzie załatwiać interesy dla Polski, więc zajmuje się pieniędzmi i gospodarką, a nie przeszłością, polityką i awanturą.


Wcześniej, w 2008 r., Tusk postanowił przykryć porażki swojego rządu zapowiedzią przymusowej kastracji chemicznej pedofilów. Kreował się wówczas na polityka nieobawiającego się – tak, tak – konfrontacji z organizacjami broniącymi praw człowieka. – Wiem, że to się spotka z krytyką organizacji broniących praw obywatelskich. Ale nie sądzę, by wobec takich indywiduów można było stosować nazwę „człowiek” – mówił brutalnie Tusk.


Stwierdził też, że kilka miesięcy wcześniej rozmawiał z minister zdrowia Ewą Kopacz o „wstępnym projekcie dotyczącym kastracji chemicznej, np. pedofilów działających w warunkach recydywy”.
– Chciałbym, by w Polsce wprowadzono kastrację chemiczną nie na życzenie, ale jako element wyroku – powiedział w kontekście głośnej sprawy córki molestowanej przez ojca. Przekaz był jasny – kto nie z PO, ten z pedofilami. Rzecz jasna nikt dziś nie pyta Tuska o tamte zapowiedzi.


W 2011 r. Tusk rozpoczął najbardziej brudną ze swoich akcji PR-owych, czyli wojnę wypowiedzianą piłkarskim kibicom. Wykorzystał do tego fakt, że stadiony stały się w tym czasie wylęgarnią niepoprawnych politycznie postaw. – Państwo musi stosować bardziej zdecydowane metody, by walczyć ze stadionową przestępczością – powiedział, broniąc decyzji o zamknięciu stadionów Legii i Lecha. – Szukamy wszyscy wspólnie w Polsce sposobów, aby zakończyć zjawiska chuligaństwa czy zwykłej bandyterki na stadionach czy wokół stadionów – stwierdził.


Jednocześnie postanowił wciągnąć w pułapkę opozycję, zapowiadając, że chce: „aby ludzie odpowiedzialni za państwo, czy to jest prezydent dużego miasta, czy lider sporej partii politycznej, czy liderzy opozycji, żeby stanęli po stronie państwa i jego służb, a nie po stronie chuliganów, a nieraz zwykłych pospolitych bandytów”. Akcja przeciw kibicom miała wszelkie cechy tych rodem z państw totalitarnych. Mieliśmy wielomiesięczne kampanie zohydzania ich jako największych wrogów społeczeństwa. W przypadku zatrzymywania zarówno pospolitych, jak i szczególnie zwyrodniałych przestępców ogłaszano, że to kibole, którą to nieprawdę trudno było zdemaskować (definicja „kibola” jest bowiem niezwykle płynna, od biedy można do tej kategorii dopisać kogoś, kto np. raz był na meczu). Udało się to dopiero w przypadku zatrzymania grupy sutenerów i prostytutek z Białegostoku, gdy w mediach do kiboli zaliczano także… prostytutki. Potem był szereg prowokacji, z których najsłynniejsza to podpalenie budki pod rosyjską ambasadą w czasie Marszu Niepodległości. Jak twierdził nagrany były szef CBA Paweł Wojtunik, budkę podpalono na polecenie ministra Bartłomieja Sienkiewicza.


(...)


Dlaczego? Jak wspomniałem, koszmar „tuskizmu” był możliwy, gdy polityk ten dysponował zarówno narzędziami wynikającymi z rządzenia państwem, jak i faktycznym monopolem informacyjnym.


Dziś „tuskizm” w dawnej postaci nie byłby możliwy, bo dzięki Internetowi, portalom społecznościowym czy programom demaskującym manipulacje bezczelne kłamstwo przegrywa. Dlatego musi być ono bardziej finezyjne i zakamuflowane, co utrudnia prowadzenie „totalnych” kampanii z czasów, które szczęśliwie mamy za sobą.

CAŁOŚĆ w najnowszym numerze "Gazety Polskiej"

Gazeta Polska