Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
21:42 Bombowiec B-52 Stratofortress rozbił się w poniedziałek w bazie Edwards Air Base w Kalifornii tuż po starcie
19:35 Unia Europejska otworzyła pierwszy tzw. klaster negocjacyjny z Ukrainą. Nastąpiło to cztery lata od momentu nadania temu krajowi przez Wspólnotę statusu kandydata, a dwa - od rozpoczęcia rozmów akcesyjnych
18:06 Szefowa PE Roberta Metsola poinformowała podczas rozpoczęcia sesji plenarnej w Strasburgu, że do europarlamentu wpłynął wniosek o uchylenie immunitetu europosłowi Danielowi Obajtkowi (PiS)
16:38 Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała przed rozpoczęciem szczytu G7 we francuskim Evian, że Unia Europejska i Francja podpiszą w środę porozumienie o pożyczce w wysokości ponad 15 mld euro w ramach unijnego programu SAFE
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie 16 czerwca o g. 12.00 przy kościele św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu odbędzie się uroczystość odsłonięcia Pomnika żołnierzy PZW Obwód "Maria"
Wydarzenie Burmistrz Skawiny i przewodniczący Klubu "Gazety Polskiej" Ryszard Majdzik zapraszają na protest przeciwko budowie trasy S7 przebiegającej przez gminę. 17 czerwca, godz. 11:00-14:00, Kraków, przejście dla pieszych, ul. Skotnicka (obok domu weselnego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Hrubieszów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą Oskarem Kidą. 18 czerwca, godz. 17:00. HSM Słoneczko, ul. Polna 19, Hrubieszów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słupsk zaprasza na plenerowe spotkanie otwarte z posłami Patrykiem Jakim, Tobiaszem Bocheńskim i Michałem Kowalskim. 20 czerwca, godz. 14.00, Park im. J. Waldorffa, przy ul. Jana Pawła II w Słupsku
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na spotkanie otwarte z Robertem Bąkiewiczem i Jackiem Wroną, 20 czerwca o godz. 17.00 w Myszkowie w Pizzerii La Fortuna przy Alei Wolności 20A.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na Marsz dla Życia i Rodziny 20 czerwca, godz. 16:00 Przemarsz od kościoła p.w. Św. Jana Chrzciciela do kościoła p.w. Św. Bonifacego w Zgorzelcu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Odolanów zaprasza na uroczystość 80. rocznicy śmierci Jana Kempińskiego 21 czerwca, godz. 13:30 pod Pomnikiem Pamięci Bitwy pod Odolanowem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na uroczystość „Bohaterowie Niezłomni” z okazji 80. rocznicy śmierci mjr. Mariana Bernaciaka „ORLIKA”. 21 czerwca, rozpoczęcie godz. 8:45 przed Kościołem Parafialnym p.w. Najświętszego Zbawiciela w Rykach
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 17 czerwca (środa), godz. 17:30 aula C Uniwersytetu Zielonogórskiego, przy al. Wojska Polskiego 69 w Zielonej Górze

Sumliński otwarcie o ... "żydowskich obozach śmierci". PRZECZYTAJ!

Źródło:

Od nas i tylko od nas zależy – od naszej determinacji, konsekwencji i odwagi - jak długo w imię poprawności politycznej pozwolimy na przedstawianie nas, jako narodu morderców, kolaborantów i tchórzy, którym to narodem, w przeciwieństwem do wielu innych, nigdy nie byliśmy! - pisze Wojciech Sumliński na swoim Facebooku.

Bardzo żałuję, że w związku z krótkim pobytem z rodziną w Tatrach nie będę mógł skorzystać z zaproszenia Macieja Pawlickiego do udziału w dzisiejszym programie „Studio Polska” poświęconego „Polish Death Camps”. Żałuję, bo temat ważny, a jego konsekwencje bardziej dalekosiężne, niż wielu osobom mogłoby się wydawać. Zrozumiałem to po wyjeździe za Ocean, do Kanady i Stanów Zjednoczonych, gdy od mieszkających tam Polaków dowiedziałem się, jak wielka jest ignorancja historyczna tamtejszych społeczeństw. Wioletta Kardynał, mieszkająca w Toronto wspaniała polska dziennikarka, z rodziną której się zaprzyjaźniłem, uświadomiła mi, że dla przeciętnego mieszkańca Kanady czy Stanów Zjednoczonych słowo „nazista” z pokolenia na pokolenie brzmi coraz mniej znajomo, a jeśli już brzmi znajomo, to bardziej kojarzy się z Polską, aniżeli z Niemcami. Po tym, gdy synowie Wioletty Kardynał „dowiedzieli się” w kanadyjskiej szkole „prawdy” o roli Polaków w II wojnie światowej i gdy okazało się, że owa specyficznie rozumiana „prawda” nie jest wynikiem indolencji kanadyjskiego nauczyciela historii, lecz efektem zapisów programowych opracowanych dla kanadyjskich szkół, wspomniana dziennikarska za własne pieniądze objechała pół świata, by nakręcić film dokumentalny pt. „Upside down” (Do góry nogami) pokazujący, jak bardzo i jak metodycznie zakłamuje się odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie z okresu II wojny światowej. Nie trzeba specjalnej wnikliwości, bo tak naprawdę wystarczy jedynie uczciwość i otwarcie oczu, by zauważyć, komu na tym zależy. Są środowiska w Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Izraelu, które w tej sprawie od lat wykonują gigantyczną pracę polegającą na zrzucaniu odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej na „nazistów”, których narodowość w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, jak świetnie pokazała to w/w Autorka filmu „Upside down”, już dziś – gdy jeszcze żyją świadkowie historii! – bardziej utożsamiana jest z Polską niż z Niemcami. To nie przypadek, że pewne wpływowe środowiska niemieckie i żydowskie w tej sprawie grają do jednej bramki, choć cele mają przecież różne. Pierwszym - rzecz oczywista jak to, że woda jest mokra – chodzi o rozmycie, a najlepiej o przerzucenie odpowiedzialności za ich zbrodnie, drugim zaś o rzekomo należne gigantyczne odszkodowania od Polski (za co?), który te temat powraca jak bumerang. Nie pomoże zaklinanie rzeczywistości, poprawność polityczna, ani zapewnienia o przyjaźni polsko niemieckiej czy polsko izraelskiej. Gdy w grę wchodzą twarde interesy, a „na stole” leżą wielkie pieniądze, prawda historyczna staje się ich ofiarą - i tak zrodził się mit o „polskich obozach koncentracyjnych” czy później o „polskich obozach śmierci”. Tłumaczenie, że sformułowanie jest poprawne bo przecież obozy te były umiejscowione na terenie Polski jest równie nikczemne i absurdalne, jak nikczemne i absurdalne byłoby mówienie i pisanie np. o „żydowskich obozach śmierci”, bo – jakby w oparciu o podobnie idiotyczną „logikę” mógł ktoś uzasadniać - byli w nich przecież w dużej mierze zamykani Żydzi. Jest zatem wielka praca do przepracowania i nie łudźmy się, że ktokolwiek wykonał ją za nas. Kłamstwa i manipulacje będą trwały tak długo, jak długo nie postawimy twardego oporu podłym oszczercom - z którejkolwiek bądź strony oszczerstwa by nie pochodziły. Pewność swoją czerpię z rozmowy z Andrzejem Pileckim, synem Rotmistrza Pileckiego, którego onegdaj wiozłem z Warszawy do Kazimierza n. Wisłą, w związku z otworzeniem ulicy imienia Rotmistrza. Andrzej Pilecki opowiedział mi niezwykłą historię. Któregoś razu zgłosili się do niego „ważni ludzie z Hollywood” z pytaniem: „czy pan wie, że pana tata miał korzenie żydowskie? Andrzej Pilecki zaprzeczył, „rewelacje” nazwał bzdurą. W odpowiedzi usłyszał: „O pana bohaterskim ojcu wiedzą co poniektórzy w Polsce, ale nic nie wie świat. A my mamy wielomilionowy budżet i największe gwiazdy Hollywood. Proszę nie przeszkadzać, bo przecież ojciec mógł mieć korzenie żydowskie, a pan mógł o tym nie wiedzieć”. Na kolejne dementi ważni ludzie z Hollywood poprosili o przemyślenie sprawy, później przyjechali raz jeszcze, pisali i dzwonili, przekonywali i namawiali. Andrzej Pilecki nie zgodził się jednak „uczynić” z ojca Polaka – Żyda, którym przecież Rotmistrz nie był. Gdyby się zgodził, jakże „prawdziwy” mógłby powstać hit – historia bohaterskiego Żyda, który ucieka z „polskiego obozu koncentracyjnego”, a następnie zostaje zamordowany przez Polaków (bo przecież oprawcy Rotmistrza nosili polskie mundury). Taki film nie powstał tylko dlatego, że na przeszkodzie stanął dzielny syn dzielnego człowieka. I nie ważne, że film, który dzięki postawie Andrzeja Pileckiego nie powstał, nie miałby nic wspólnego z prawdą. Ważne, że byłby po tzw. „linii”, jak „po linii” jest pisanie dziś o „polskich obozach śmierci”. 

Od nas i tylko od nas zależy – od naszej determinacji, konsekwencji i odwagi - jak długo w imię poprawności politycznej pozwolimy na przedstawianie nas, jako narodu morderców, kolaborantów i tchórzy, którym to narodem, w przeciwieństwem do wielu innych, nigdy nie byliśmy! Droga walki o prawdę nigdy nie jest łatwa i nie będzie łatwa także i tym razem, ale - paradoksalnie - jest prosta. Jest prosta, bo jak mówił błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko, gdy nie wiesz, czego się trzymać, trzymaj się prawdy, a wszystko stanie się proste. 

I tylko tyle - i aż tyle - chciałem dziś Państwu powiedzieć w programie „Studio Polska” w TVP…  

Wojciech Sumliński

     
Facebook