Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
Republika Na naszej antenie trwa wydanie specjalne z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta RP. Zachęcamy do śledzenia relacji również na portalu tvrepublika.pl
22:09 Fala upałów w Europie przyczyniła się do niespotykanej wcześniej suszy i zakłóceń w energetyce. Rekordowe temperatury odnotowano w czwartek w Słowacji i na Węgrzech. Niski poziom wód Dunaju sprawił, że w Bułgarii odkryto fundamenty starożytnego mostu
20:55 Prezydent Karol Nawrocki: w ciągu kilku miesięcy będzie przedstawiona prezydencka strategia rozwoju
20:20 Prezydent USA Donald Trump zapewnił w czwartek, że jest bardzo zadowolony z pracy ministra wojny (obrony) Pete'a Hegsetha i zarzucił mediom rozpowszechnianie fałszywych informacji na ten temat
19:38 „Stoję tu przed Wami i wspólnie z Wami, żeby powiedzieć, że z drogi na którą wszedłem podczas kampanii wyborczej nie zejdę nigdy” - powiedział w okolicznościowym przemówieniu z okazji rocznicy prezydentury Prezydent Karol Nawrocki
19:20 Wyjątkowo niski poziom wody w Dunaju odsłonił w Bułgarii fragmenty fundamentów starożytnego mostu Konstantyna z IV wieku
18:37 Sąd wojskowy w Rosji skazał dwóch ukraińskich jeńców z pułku Azow na 18 i 19 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze
17:27 W pierwszym półroczu br. na 15 międzynarodowych lotniskach w Niemczech odnotowano 166 obserwacji dronów, to więcej niż w pierwszej połowie 2025 roku, kiedy zarejestrowano 101 takich przypadków
16:02 Senat nie zgodził się na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Senatorom KO głosować za tą kandydaturą zabronił Donald Tusk
15:50 Senat ponownie nie wyraził zgody na przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum ws. unijnej polityki klimatycznej, które proponował prezydent
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łazy zaprasza na spotkanie z Markiem Wochem 7 sierpnia, godz.16.00 Sala przy kościele św. Michała Archanioła ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Prezydent Karol Nawrocki spotka się z mieszkańcami Skawiny. Otwarte spotkanie odbędzie się w niedzielę, 9 sierpnia, o godz. 14:00 na rynku. Organizatorzy proszą o wcześniejsze przybycie ze względu na kontrole bezpieczeństwa
Wydarzenie Niedziela, 9.08, godz. 11:00 | Kościół św. Stanisława Biskupa, ul. Bema 7, Warszawa | Msza św. dziękczynna z okazji 1. rocznicy zaprzysiężenia Prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz w intencji Dziennikarzy i Pracowników TV Republika
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Słupsku oraz Dorota Arciszewska-Mielewczyk, poseł na Sejm RP, zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem 7 sierpnia o godz. 18:00 na Uniwersytecie Pomorskim przy ul. J. Kozietulskiego 6 w Słupsku
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z Piotrem Walentynowiczem (wnukiem Anny Walentynowicz), 8 sierpnia 2026 r., godz. 15.00. Sala na Plebanii przy Kościele pw. św. Wojciecha w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na Festyn Patriotyczno-Rodzinny 15 sierpnia, rozpoczęcie godz. 16:00 Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Jana Pawła II 46, Pabianice
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Działdowie zaprasza na spotkanie z posłem Prawa i Sprawiedliwości mec. Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 11 sierpnia 2026 r. o godz. 17:00 na Zamku w Działdowie.
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1

Łukasz Warzecha dla TelewizjaRepublika.pl: Obywatele obejdą każdy durny przepis wprowadzony przez państwo

Źródło: Telewizja Republika

Pomysł wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę komentuje Łukasz Warzecha, publicysta tygodnika "W Sieci" .

TelewizjaRepublika.pl: Kto pana zdaniem najwięcej wygra, a kto najwięcej straci na zakazie handlu w niedzielę?

Łukasz Warzecha: Zacznę od tego kto moim zdaniem straci mało, mimo że w retoryce obrońców i zwolenników tego zakazu panuje przekazanie, że będzie odwrotnie. Wcale najwięcej nie stracą korporacje będące właścicielami dużych sieci handlowych. Myślę, że właściciele sieci marketów w ogóle nie są tym pomysłem zaniepokojeni. Przy pieniądzach jakie dysponują, bez problemu skompensują sobie niedzielne straty. Najpewniej kosztem własnych pracowników. Jestem przekonany, że będą wydłużone godziny pracy w sobotę. Ta sobotnia praca będzie bardzo męcząca, można powiedzieć kolokwialnie, że ten rzekomy przywilej wyjdzie pracownikom bokiem. Spodziewam się dużych kampanii reklamowych zachęcających do robienia zakupów właśnie w soboty. 

Kto na tym przegra? Przegrają małe sklepy. Sobotnie promocje w marketach będą tak atrakcyjnie, że mali sklepikarze, którzy otworzą sklepy w niedziele, kompletnie na tym nie zarobią, a być może w ogóle na tym ucierpią. Markety zastosują takie promocje i takie zachęty, że większość ich klientów będzie decydować się na zakupy sobotnie, bo będzie można kupić wszystkie produkty powiedzmy o 20 % taniej. Stracą właściciele małych sklepów i małe sieci, czyli polscy właściciele. Stracą sklepy znajdujące się w galeriach handlowych, również w mniejszych miastach. Miejsca które grupują różnego rodzaju butiki, sklepy ze sprzętem elektroniczny. Takie sklepy są najczęściej własnością małych i średnich przedsiębiorców. Takie firmy będą zwalniać pracowników, zresztą w dużych sieciach też będą zwolnienia. Ostatecznie stracą więc sami pracownicy, stracą ci którzy brali pracę w niedzielę by dorobić. Ludzie którzy robili to z własnej woli.

Ciekawe są wartości, których „Solidarność” chce bronić. Związek twierdzi, że zakaz ma służyć obronie życia rodzinnego, obronie przed konsumpcjonizmem, rozciągając te przekonania na klientów. Tak się składa, że dla bardzo wielu osób, głównie w mniejszych miejscowościach, gdzie życie kulturalne jest mniej rozwinięte, centra handlowe stały się miejscem spędzania czasu. Niekoniecznie na zakupach. Tam można było pójść do jednej z niewielu dobrych, a jednocześnie niedrogich restauracji. Tam można było pójść na imprezę dla dzieci, z rodziną do kawiarni. Czy nam się to podoba czy nie, życie społeczne, w tym rodzinne, skoncentrowało się wokół centrów handlowych. Możemy na to narzekać, ale taka jest rzeczywistość. Jak centra zostaną zamknięte w niedzielę, to trzeba być naiwnym, żeby uznać, że życie społeczne, rodzinne będzie wyglądać jak w XIX wieku. To nie jest tak, że nagle rodziny zasiądą wspólnie przy stole, zaparzą herbatę i zaczną ze sobą rozmawiać. Takie myślenie to absurd. Jeżeli nie będzie centrum handlowego, to zamiast na imprezę dla dzieci, dziecko pójdzie na podwórko. Taki będzie tego finał.

Cała akcja jest skrajnie nieprzemyślana, oparta na skrajny populizmie, również jeżeli chodzi o opis warunków w jakich pracują ludzie w sklepach wielkopowierzchniowych. Nie jest prawdą, że są to obozy pracy. Po bardzo intensywnym bombardowaniu, również medialnemu, które miało miejsce około 10 lat temu, to właśnie duże sieci handlowe podniosły poziom opieki socjalnej nad swoimi pracownikami. Tam się pracuje na etacie lub na części etatu, tam się nie dostaje najniższej krajowej, tam się ma zagwarantowany dzień wolny w tygodniu. A praca oczywiście jest męcząca, ale profesji męczących jest bardzo dużo. Myślę, że jeżeli ten zakaz, w postaci takiej jaką złożyła „Solidarność”, przejdzie to bardzo szybko jego zwolennicy przekonają się jak szkodliwe jest naprawianie życia społecznego za pomocą ustaw.

Czy wygranym mogą okazać się stacje benzynowe? Dzisiaj się słyszy o tym, że mogą one rozbudowywać swoje sklepy, bo będą miały niemal wyłączność na handel w niedzielę. Zamykamy markety po to żeby otwierać markety przy stacjach?

Z cała pewnością każdy bzdurny, wprowadzany przez państwo przepis będzie przez przedsiębiorców i obywateli obchodzony. Jeżeli w projekcie zakazu jest cała grupa wyjątków, do których należą kwiaciarnie i stacje benzynowe, to możemy być absolutnie pewni, że będziemy mieć stacje benzynowe z mini marketami, które będą zachęcały do robienia zakupów w niedzielę. Wyobrażam sobie kampanie reklamowe z hasłem „niedzielne zakupy zrób na stacji x”. Powstaną kwiaciarnie w których nagle będzie pojawiać się stoisko spożywcze. A formalnie wciąż to będzie kwiaciarnia. Jeżeli państwo zbyt głęboko wkracza w strefę wolności obywatelskich, to będziemy mieli sytuacje jak w PRL-u, gdzie obywatele byli skrępowani. Nie dziesiątkami, a tysiącami absurdalnych przepisów i doskonale nauczyli się je obchodzić. Zmierzamy dokładnie w tę samą stronę.

Czy to nie jest trochę tak, że PiS jest zakładnikiem zbyt wielu grup społecznych, które zbyt długo czekały na pojawienie się obozu prawicy u władzy. Poza „Solidarnością” są też grupy antyaborcyjne, które złożyły swój projekt ustawy, mamy kościół, który ma swoje roszczenia...

W jakiejś mierze na pewno. Jeżeli przypomnimy te obietnice bardziej liberalne, chociażby podniesienie stopy wolnej od podatku, wiemy, że rząd tego nie spełni, a przynajmniej w przewidywalnym czasie. Mamy obietnicę pomocy „frankowiczom”, są to obietnice złożone konkretnym grupom i tego nie udało się spełnić. 

Akurat w spełnienie postulatu „Solidarności” PiS wmanewrował się dość niemądrze, dlatego, że już teraz widać, że ten zakaz, jeśli miałby wejść, wzbudzi duży resentyment wobec dużej grupy wyborców. Mam przekonanie, obserwując również internet, że najgłośniej przeciwko handlowi w niedzielę, mówią ci, którzy pracują w takich zawodach, że w ogóle w niedziele nie pracują. Natomiast jest spora grupa ludzi, która poparła PiS, która pracuje w ciężkich zawodach, również w niedzielę i ich ten zakaz by nie objął. Bo on tak naprawdę miałby dotyczyć wąskiej grupy, jednej branży. Mówimy nie o naprawianiu życia społecznego, tylko o próbie obrony interesów, wymuszenia przywileju, dla jednej wąskiej grupy. Mógłbym porównać to do sytuacji, gdzie kosztem wielu innych osób, o swój przywilej walczyli górnicy. I całe te gadanie, że chodzi o życie społeczne, że trzeba ratować rodziny, że liczy się godność ludzi pracy, to są, przepraszam za wyrażenie, zwykłe pierdoły. Prawda jest taka, że jest jedna grupa, która może na tym zyskać, a przynajmniej tak się jej wydaje. Ostatecznie nie zyska a walczy tylko o swój mały interesik.

Rozmawiał Mateusz Kosiński

 

CZYTAJ TAKŻE:

Terlikowski: Walka o świętowanie niedzieli to katolicki obowiązek! 

własne