Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
WAŻNE NASZ NEWS: PROF. SŁAWOMIR CENCKIEWICZ WZMOCNI OFENSYWĘ PRZEMYSŁAWA CZARNKA PRZECIWKO KOALICJI 13 GRUDNIA I ODCHODZI Z BBN
12:26 Iława: Prokuratura przesłucha kilku nieletnich w związku z samobójstwem 14-latka
12:25 Śląskie: Cztery osoby trafiły do szpitala po zawaleniu się schodów na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie
11:27 Tatry: Z uwagi na budzące się świstaki Dolina Goryczkowa zamknięta dla narciarzy
11:16 D.O.R.S.Z.: na Łotwie ćwiczenia wojskowe NATO z udziałem polskich żołnierzy
10:27 Olsztyn: Do warmińsko-mazurskiego trafiło 8 tys. ton niebezpiecznych pyłów; są zarzuty
10:14 Łódź: 12 osób z zarzutami prania pieniędzy wyłudzonych metodą na pracownika banku
09:28 Małopolskie: Jezdnia autostrady A4 zablokowana po zderzeniu sześciu aut
07:31 Opole: Rozbito grupę handlarzy narkotyków. Zatrzymano 27 osób
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Ruch Obrony Granic: Podpisz #StopPakt w Warszawie | Pon. (20.04) - Pt. (24.04) | 13:00-17:00 | Stacja Metro Centrum "Patelnia" | Zatrzymajmy masową imigrację!
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza na Plac Jana Pawła II we Wrocławiu od 21.04. do 24.04. w godzinach: 15:30-19:00 do podpisywania się pod inicjatywą StopPakt
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza do podpisywania się pod inicjatywą StopPakt w dniu 24.04. od godziny 16:00 w Lubinie na stadionie Arena Zagłębia Lubin przy ul. Skłodowskiej 98
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Elbląg - Pasłęk oraz poseł Teresa Wilk zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 23 kwietnia, godz. 17:00, Wyższa Szkoła im. Bogdana Jańskiego, ul. Stoczniowa 10, Elbląg
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie z kapelanem Prezydenta RP ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem. 23 kwietnia, godz. 18:00 Msza Św. Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie, po Mszy Św. o godz. 18:45 spotkanie w sali konferencyjnej
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Bytom II zaprasza na spotkanie z posłem Wojciechem Szaramą - 23 kwietnia, godz. 18:00 w salce parafialnej Kościoła Mariackiego przy ulicy Karola Koziołka 3 w Bytomiu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Płock i Poseł Wioletta Kulpa zapraszają na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem, 24 kwietnia, godz. 18.00, Sala Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”, Al. Jachowicza 35, Płock
Wydarzenie Klub GP Białystok-Centrum zaprasza na spotkanie z Maciejem Wąsikiem oraz Dariuszem Piontkowskim. 24 kwietnia, godz. 17.00, Aula Podlaskiej Solidarności w Białymstoku, ul. Suraska 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na spotkanie z autorem, publicystą Gazety Polskiej, Gazety Polskiej Codziennie Leszkiem Galarowiczem, 24 kwietnia, godz. 18.00, RESTAURACJA PIEROSZKI.PL ul. Wiśniowieckiego 57, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łańcut zaprasza na spotkanie z poseł Katarzyną Sójką, 24 kwietnia, godz. 18:00, Powiatowy Zespół Placówek Oświatowych w Łańcucie, ul. Armii Krajowej 51D
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Olsztyn zaprasza na spotkanie z szefem Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewem Boguckim i posłami Iwoną Arent, Januszem Cieszyńskim i Arturem Chojeckim, 24 kwietnia, godz. 18:00, Sala WMiI Kortowo, ul. Słoneczna 54, Olsztyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie dot. sądów doraźnych KBW z Pawłem Wąsem, 24 kwietnia, godz. 18.30, Sala Oratorium przy kościele OO. Bernardynów, ul. Słowackiego 2, Piotrków Trybunalski
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na spotkanie z Marianem Kowalskim - 25 kwietnia, godz. 17:00, CKiS ("Pałacyk"), ul. Warszawska 11, Ryki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. ks. Gurgacza zaprasza na spotkanie z Andrzejem Szelążkiem, autorem książki "Dzieci wojny" - 25 kwietnia, godz. 11:00, MCK "Sokół" w sali Sichrawy, ul. Długosza 3, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łomża zaprasza na spotkanie z mecenasem Krzysztofem Wąsowskim - 25 kwietnia, godz. 15:30, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego w Łomży
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wadowice i poseł Filip Kaczyński zapraszają na spotkanie z byłą premier, wiceprezes PiS Beatą Szydło, 25 kwietnia, godz. 16:00. Dom Rekolekcyjny Ojców Karmelitów ul. Karmelicka 24, Wadowice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają na spotkanie z europoseł Anną Zalewską 25 kwietnia, godz. 17.00. Aula św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Banino oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami: Arkadiuszem Mularczykiem i Kazimierzem Smolińskim - 25 kwietnia, godz. 17:30, Centrum Kultury Spichlerz, ul. 3 Maja 9c, Żukowo
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z posłami Dariuszem Mateckim, Mariuszem Goskiem 25 kwietnia, godz. 16:00 Aula Solidarności ul. Łódzka 8/12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Hel oraz poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłami Arkadiuszem Mularczykiem i Kazimierzem Smolińskim. 25 kwietnia, godz. 15:00 Hotel Nadmorski ul. Ejsmonda 2, Gdynia
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, kandydatem PiS na premiera, 26 kwietnia, godz. 16:00, Sala bankietowa Sara (dawna Altamira), ul. Dmowskiego 38, Piotrków Tryb.
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sierakowice zaprasza na spotkanie z posłami Dorotą Arciszewską-Mielewczyk i Aleksandrem Mrówczyńskim, 27 kwietnia, godz. 16:00, Centrum Kultury Spichlerz w Żukowie, ul. 3 Maja 9C
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim - 27 kwietnia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pucku zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalski, posłem na Sejm RP oraz Oskarem Szafarowiczem i Krzysztofem Puternickim z Republiki, 27 kwietnia 2026, godz. 17:00, Puck, Harcerski Ośrodek Morski, ul. Żeglarzy 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 28 kwietnia, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub „GP" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "GP" Gliwice zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Ewą Wójcik, Pawłem Piekarczykiem. Spotkanie poprowadzi Sabina Treffler. 29 kwietnia, godz. 18.00, Centrum Edukacyjne, ul. Jana Pawła 2, Gliwice

Domińczyk: to Andrzej Gwiazda był rzeczywistym przywódcą strajku w Stoczni Gdańskiej

Źródło: PAP

40. lat temu powstawała „Solidarność”. Ruch bezprecedensowy w dziejach świata, który odegrał nieocenioną rolę w procesie obalani komunizmu. Okrągłe rocznice to dobry moment także, do tego by przypomnieć bohaterów tamtych dni. W pierwszym odcinku cyklu „Zapominanie życiorysy Solidarności” przedstawiamy Państwu sylwetkę Mirosława Domińczyka. Działacza WZZ, współtwórcę i pierwszego przewodniczącego świętokrzyskiej „Solidarności”, uczestnika strajku w Stoczni Gdańskiej.

Mirosław Domińczyk, urodził 6 grudnia 1953 roku się w Krakowie, ale w dzieciństwie razem z rodziną osiedlił się w Kielcach.W lipcu i sierpniu 1980 współorganizował tzw. „bunty” w kieleckich zakładach - Kombinacie Przemysłu i Budownictwa oraz w Transbudzie, Kombinacie Budownictwa Miejskiego i Fabryce Łożysk Tocznych Iskra. Chęć zmian zaprowadziła go z Kielc aż do samej Stoczni w Gdańsku, gdzie brał udział w strajku.

– Latem 1980 miała miejsce Olimpiada w Moskwie.  To już był taki czas, kiedy czuło się, że komunizm się sypie ekonomicznie. W sklepach nie było niczego. Były olbrzymie kolejki były olbrzymie. Trudno było cokolwiek dostać. – wspomina Mirosław Domińczyk.

– Ten dzień pamiętam bardzo dobrze. To był 8 sierpnia. Akurat wtedy byłem na bezpłatnym urlopie, bo pomagałem kuzynowi przy remoncie domu. Zadzwoniła żona i powiedziała, że po raz pierwszy zrobili „bunt” beze mnie. To było nie o przyjęcia. Szybko wróciłem i przyjechałem do zakładu. Zaczęliśmy porządkować postulaty. Zredukowaliśmy ich liczbę z 200 do ponad 100. Wciąż zastanawiałem się jednak co robić dalej – powiedział. 

Domińczyk szybko podjął decyzję o wyjeździe do Gdańska.

Droga do Stoczni

Pomyślałem, że jeśli czegoś nie wymyślimy i nie pójdziemy o krok do przodu, to zostanie tak jak jest i niczego nie osiągniemy. Systematyczne „bunty” na dłuższą metę nic nie dawały. Ciągle zaczynała się taka sama historia – mówi opozycjonista.

– Atmosfera była wiecowa. Ludzie zbierali się w grupy. W powietrzu było czuć, że coś się dzieje, że nadchodzi jakaś duża zmiana. Wiedziałem, że trzeba zorganizować związki, bo już wcześniej dochodziły do mnie wieści o WZZ na Wybrzeżu, ale nie wiedziałem jak się do tego zabrać – mówił Domińczyk.

Iskrę przyniosła wiadomość o strajkującej Stoczni Gdańskiej

– Usłyszałem z Wolnej Europy ze stanęła Stocznia w Gdańsku. Postanowiłem tam pojechać, pomimo że się bałem. Mojego ojca w 76. roku na fali wydarzeń z Radomia i Ursusa zakatowali milicjanci. Miałem to w pamięci. Poza tym krążyły słuchy, że Gdańsk jest obstawiony przez Sowietów – relacjonował Domińczyk.

– 19 sierpnia przyjechałem do Gdańska, ale nie było to takie proste. Z Kielc okazjami do Warszawy i dopiero stamtąd pociągiem do Gdańska, ale wysiadłem w Pruszczu Gdańskim, bo przez te szeptanki o sowieckim wojsku, które aresztuje przyjezdnych na dworcu, zrobiłem wszystko, by złapać okazję. Udało się. Na przyczepie pełnej śliwek przyjechałem do Gdańska i poszedłem pod Stocznię.

Wałęsa na dwóch fotelach

– Nikogo tam nie znałem. Powiedziałem pod bramą, że przyjechałem z Kielc, ale bałem się też głośno mówić, bo zdawałem sobie sprawę, że wokół mogą być agenci i moja misja się nie uda. Strajkujący nie chcieli mnie wpuścić, bo byłem zewnątrz.

Ostatecznie udało się mu jednak wejść do Stoczni.

–Kiedy już myślałem, że się nie uda i byłem mocno zrezygnowany puściły mi nerwy. Zacząłem krzyczeć, że jestem z Kielc, że mam postawione dwa zakłady i nie wiem co robić dalej, a oni nie chcą mi pomóc. Los chciał, że przechodził akurat Robert Kudła i Alina Pieńkowska. Kudła był z pochodzenia Kielczaninem i działał w gdańskim komitecie strajkowym. Kiedy mnie usłyszał zaciekawił się i on mnie do Stoczni ostatecznie wprowadził.

–Wtedy w Stoczni podczas kilku dni mojego pobytu na strajku po raz pierwszy zobaczyłem Wałęsę. Spał na dwóch połączonych fotelach i nie wyróżniał się szczególnie. Dla mnie mózgiem całego strajku był Andrzej Gwiazda. To on mówił co robić, instruował, tłumaczył mi co mam zrobić dalej, gdy wrócę do Kielc. Zaprzyjaźniliśmy się.

Atmosfera wolnej Polski 

– Czuło się wolną Polskę. Byłem wtedy naprawdę szczęśliwy. Zaprzyjaźniliśmy się z Andrzejem i Joanną Gwiazdami, a także z Bogdanem Borusewiczem. Andrzej Gwiazda wszystkiego mnie nauczył. Wbiłem na pamięć 21 postulatów. Nawet bibuły się uczyłem dosłownie, bo bałem się, że w drodze powrotnej ją zarekwirują. – opowiadał świadek tamtych dni.

– 23 sierpnia przed rozpoczęciem rozmów wyjechałem z Gdańska. Okazjami, z plecakiem pełnym ulotek i instrukcji dotarłem do Kielc. Tam rozpuszczono famę, że jest facet, który przyjechał z Gdańska ze strajku. I tak zaczęła się historia Wolnych Związków Zawodowych w Świętokrzyskim.  O „Solidarności” jeszcze wtedy nikt nie mówił.

– 17 września, razem z dwoma innymi osobami z regionu, pojechaliśmy do Gdańska na uroczystość poświecenia pierwszego lokalu, który pierwotnie znajdował się w starej przedwojennej kamienicy. Wtedy jeszcze nie było mowy o jednym związku. Były pomysły związków branżowych. Z resztą zjednoczeniu się Związku bardzo sprzeciwiał się Wałęsa, który obawiał się utraty pozycji – mówi Domińczyk. 

– W wrześniu osobiście wiozłem deklaracje 128 tysięcy członków Regionu świętokrzyskiego do Warszawy, do sądu, do rejestracji. Liczba członków szybko urosła do poł miliona, a potem 800 tysięcy. Związek zarejestrowano ostatecznie 10 listopada. To wtedy naprawdę narodziła się Solidarność – mówi Domińczyk.

Karnawał Solidarności skończył się wraz z wprowadzeniem stanu wojennego przez reżim Wojciecha Jaruzelskiego. Mirosław Domińczyk podzielił los wielu najbardziej zaangażowanych działaczy i został internowany w zakładach karnych uchodzących za najsurowsze. Po dziesięciu miesiącach internowania dostał ultimatum- albo wyjedzie z rodziną, albo zostanie wcielony do Wojskowego Obozu Specjalnego. Wybrał emigrację. 

Od „Solidarności” do „Hrabiego Monte Christo”

– Wyjechaliśmy do Stanów, bo jeszcze podczas tych 16 miesięcy wolności jako przewodniczący świętokrzyskiej „Solidarności” nawiązałem kontakt z amerykańskimi związkami zawodowymi AFL-CIO i tak razem żoną i dwójką maleńkich dzieci bez niczego znaleźliśmy się w USA. Mocno to odchorowałem. Popadłem w depresję. Szybko jednak trafiłem na Komitetu Pomocy Solidarności Ireny Lasoty i Jakuba Karpińskiego. Zacząłem działać, organizować pomoc materialną i sprzętową dla podziemia w Polsce. – wspomina Domińczyk.

– Kiedy wydawało się w ’89 roku, że coś może drgnąć, choć wiedziałem, że Okrągły Stół to zaprzeczenie wielu ideałów, o jakie walczyłem, mimo wszystko chciałem wracać, ale moje córki zrobiły w USA karierę. Wszystkie są aktorkami (Najstarsza Dagmara zagrała główną rolę żeńską w hollywoodzkiej ekranizacji „Hrabiego Monte Christo” - red.) Za Oceanem już miały swoje życie. Ostatecznie sam wróciłem w 2002 roku, ale to nie była taka Polska, jakiej chciałem i  o jakiej marzyłem.

Czym była „Solidarność”?

–  Była olbrzymią szansą. To najbardziej demokratyczna organizacja w dziejach świata, która powstała z potrzeby wolności. Nie wiem, czy uda się to kiedykolwiek powtórzyć. Tamte dni, to były dni wolności – wspomina opozycjonista.

Panna „S” umarła dwa razy

– Prawdziwa „Solidarność” umarła dwa razy. Najpierw w marcu 1981 roku po prowokacji w Bydgoszczy, kiedy Wałęsa i tzw. doradcy pokroju Bronisława Geremka ukrócili strajk generalny, a następnie w grudniu w stanie wojennym. Potem już nic nie było takie samo. Związek, jaki znałem już nigdy się nie podniósł – podsumował Mirosław Domińczyk.

 

 

 

 

 

 

 

Portal TV Republika