Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE! Prezes Republiki, Tomasz Sakiewicz, poinformował o przeszukaniu mieszkania jednego z dziennikarzy śledczych stacji. O sprawie redakcja dowiedziała się z pytań zadawanych przez dziennikarzy Wirtualnej Polski. Więcej informacji na naszej antenie
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
22:29 Huti: nie mamy nic wspólnego z dronem, który Arabia Saudyjska zestrzeliła w pobliżu Mekki
22:09 UE: w nowej propozycji sankcji na Rosję znalazło się blisko 1,6 tys. osób i firm
21:34 Polska: Maria Kurowska opuściła Akademię Wymiaru Sprawiedliwości, posłanka PiS zapowiada kontynuowanie głodówki poza budynkiem uczelni
21:00 USA: Rezerwa Federalna podwyższyła stopy procentowe
20:30 Polska: Poseł PiS Maria Kurowska ogłosiła głodówkę w AWS w intencji uratowania Ojczyzny
19:40 Arabia Saudyjska: nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa rurociągu Wschód-Zachód
19:00 Francja: w kraju zarejestrowano ok. ośmiu tys. nadmiarowych zgonów podczas tegorocznych upałów
18:40 Norwegia: obcy kraj używał norweskiej infrastruktury do ataków na Ukrainę
18:00 Sudan: co najmniej 82 zabitych i 52 rannych w katastrofie w kopalni złota
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby “Gazety Polskiej” wzywają do udziału w masowej demonstracji przed Trybunałem Konstytucyjnym 18 września o godz. 17:00, uczestników przyjeżdżających do Warszawy proszą o pozostanie co najmniej do piątku, a w miarę możliwości także na weekend
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Sącz im. ks. Gurgacza SJ zaprasza na uroczystości 87. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. 17 września, godz. 18:30, Pomnik za Wolność (obok kościoła pw. Św. Kazimierza) Nowy Sącz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Środa Śląska zaprasza zaprasza na upamiętnienie agresji ZSRR na Polskę 1939 roku. 17 września, godz. 18:00 Skwer Zesłanych na Sybir, w pobliżu ulicy Tadeusza Kościuszki, Środa Śląska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zabrze zaprasza na apel w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę 17 września, godz. 17:00 przy Tablicy Smoleńskiej w parku Dubiela w Zabrzu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Iława wraz z mec. Andrzejem Śliwką zaprasza 18 września, godz. 16:00 do Gospodarstwa Agroturystycznego "U Zbyszka" Starzykowo 3A, Iława na grilla z prof. Janem Żarynem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 18 września w godzinach 8.00-17.00 na Rynku w Myślenicach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", 18 września w godz. 8-11 przy targowisku miejskim w Zduńskiej Woli, ul. A. Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", 20 września, w godz. 10:00-16:00 na Rynku Wielkim obok schodów ratusza w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica oraz Świdnickie Stowarzyszenie Patriotyczne zapraszają na obchody 87. rocznicy Agresji Sowieckiej na Polskę i Dzień Sybiraka. 20.09, godz. 12:00, Msza Św. w Sanktuarium Św. Józefa w Świdnicy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Myślenice zaprasza na spotkanie z Barbarą Nowak byłą kurator oświaty w Małopolsce 21 września, godz. 19:00 Dom Katolicki ul. 3-go Maja 1a, Myślenice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub "GP" Częstochowa zaprasza na spotkanie z prawnikami stowarzyszenia Veritas et Ius - Piotrem Schabem, Kamilą Borszowską-Moszowską, dr. Michałem Skwarzyńskim i dr. Oskarem Kidą 27.09 godz. 16:00, Aula Tygodnika „Niedziela" ul. 3 Maja 12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy 29 września, godz. 18:00 Bistro Ostoja, os. Zielony Romanów, ul. Romanowska 55N, Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 połączoną ze zwiedzaniem Mediolanu, Verony, Nicei, rejsem po jeziorze Garda- ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

"Zaplute karły reakcji". Żołnierze Baonu "Zośka" w obliczu systemu represji PRL

Źródło: wikipedia/domena publiczna

Losy żołnierzy batalionu „Zośka” nie różnią się od dziejów całego pokolenia. W czasie wojny poległa większość, ocaleli nieliczni. Ci zaś, którzy przeżyli stali się po wojnie „zaplutymi karłami reakcji” posądzanymi o szpiegostwo, kolaborację z Niemcami, skazywanymi za „przynależność do nielegalnej organizacji dążącej do obalenia siłą ustroju Polski Ludowej”. W ten sposób byli „Zośkowcy”, którzy przecież wskutek odniesionych w powstaniu ran byli inwalidami, zapełniali komunistyczne więzienia, w których tracili zdrowie fizyczne, psychiczne, czasem też i życie.

39 żołnierzy batalionu „Zośka” było po wojnie represjonowanych, osądzonych i wtrąconych do więzienia. Rudy, Alek, Zośka i inni utrwaleni przez Aleksandra Kamińskiego na kartach „Kamieniach na szaniec”, są symbolem całego pokolenia wykształconego i wychowanego w II Rzeczpospolitej. Oni nie doczekali Powstania, ich koledzy i koleżanki 1 sierpnia 1944 roku ruszyli do nierównego boju. W trakcie 63 dni walki przez batalion „Zośka” przewinęło się 520 żołnierzy, z czego 360 poległo. Utęskniony koniec wojny niewiele zmienił. Przyszła nowa, tym razem czerwona okupacja.

Koniec okupacji?

Wielu z „Zośkowców” próbowało podejmować kolejną nierówną walkę. Kiedy zrozumieli, że nie mają szans, a pomoc tak zwanego wolnego świata to iluzje, kiedy komuniści bez przeszkód sfałszowali referendum i wybory, starali się wracać do normalnego życia. Chcieli chodzić po ulicy bez broni za pazuchą i bibuły w torbie, chcieli żyć, studiować, zakładać rodziny, nadrobić okupacyjny czas. Niestety nie było im to dane, bo ich życiorysy - z punktu widzenia nowej - władzy były skażone. Walczyli w Powstaniu Warszawskim, służyli polskiemu Państwu Podziemnemu, byli bohaterami, ale nie dla komunistów, którzy nazywali ich „zaplutymi karłami reakcji”. - Ujawnienie to była wtedy szansa na powrót do normalnego  życia, chyba jedyna. Gdybyśmy to odrzucili? Nie wiem czy było inne wyjście. My zajęliśmy się później swoimi sprawami, ale okazało się, że to, co się robiło, to i tak przeciw komunizmowi – wspominał Henryk Kończykowski „Halicz”.

Na początek „Anoda”

Aresztowania byłych członków batalionu „Zośka” rozpoczęło się od zatrzymania Jana Rodowicza „Anody”. Ubecy przyszli po niego 24 grudnia 1948 roku. Trafił do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej. W trakcie śledztwa był brutalnie bity i torturowany, według oficjalnej wersji zmarł 7 stycznia 1949 roku. Miał wyskoczyć z okna IV piętra budynku UB. Pięć dni później jego ciało zostało w tajemnicy przewiezione do zakładu pogrzebowego. Pochowano go w anonimowym grobie na Cmentarzu Powązkowskim. Rodzice Janka o jego śmierci dowiedzieli się 1 marca. Mieli „szczęście”, bo od grabarza dowiedzieli się, gdzie spoczywa ciało syna. Po przeprowadzeniu ekshumacji, z której wynikało między innymi, że "Anoda" miał wgniecioną klatkę piersiową, trumnę przeniesiono do grobu rodzinnego na Starych Powązkach. Wiele dokumentów związanych ze śledztwem „Anody” w dziwny sposób zaginęło, ubecy prowadzący sprawę nigdy nie zostali ukarani, do końca życia twierdzili, że śmierć Jana Rodowicza to wypadek, a oni w śledztwie nie stosowali przemocy.

Sprawa „Zośki”

W latach 1948 – 1950, w ramach tak zwanej sprawy „Zośki” aresztowano 32 osoby. Sprawa była częścią większej akcji Urzędu Bezpieczeństwa, aresztowania objęły również członków batalionu „Parasol” i „Miotła”. Do rozpracowania powstańców wyznaczono 30 funkcjonariuszy, pozyskano też 12 tajnych współpracowników. Próbowano werbować byłych akowców. Tak było w przypadku Stanisława Sieradzkiego, który o takiej próbie poinformował tuż po zwolnieniu swoją koleżankę. „Świst”, bo taki nosił pseudonim, doskonale wiedział, z kim ma do czynienia. Po raz pierwszy został zatrzymany w 1944 roku przez NKWD. Kilka dni później został ponownie aresztowany. Na wolność wyszedł po 7 latach w 1956 roku. W 1950 otrzymał 7 lat więzienia, a trzy lata później karę śmierci zamienioną na 15 lat, o czym nikt go nie poinformował. Jak wspominał po latach, kiedy wychodził z więzienia usłyszał ze zdziwieniem, że nie jest już faszystą i bandytą, ale panem Sieradzkim.

O co oskarżano bohaterów Powstania?

W większości przypadków zarzuty śledczych były podobne. Żołnierzom batalionu „Zośka” zarzucano między innymi: udział w tajnych organizacjach próbujących siłą obalić władzę ludową, spotkania towarzyskie i wspólne wyjazdy w gronie dawnych przyjaciół, które miały być przykrywką do działalności antypaństwowej, posiadanie i ukrywanie broni, czy też montowanie nadajników radiowych. Przesłuchania często trwały kilka razy na dobę. Śledczy stosowali różne metody, aby wymusić zeznania. Twierdzili, że i tak wszystko wiedzą i nie ma sensu odmawiać zeznań, próbowali podsuwać do podpisu fałszywe protokoły i oczywiście stosowali wymyślne tortury fizyczne i psychiczne.

Podczas pierwszych przesłuchań aresztowani musieli opowiadać o sobie i pisać życiorysy. Z czasem pojawiało się regularne bicie metalowym prętem lub sprężyną, kopanie i wyrywanie włosów, uderzanie o ścianę i deptanie palców. Kazano aresztowanym robić przysiady, żabki (tzw. „fizkultura”), czy  „stójkę”, która polegała na tym, że więzień musiał stać przez całą noc w samej bieliźnie przy otwartym oknie. Śledczy stosowali również tak zwany „pal Andersa”, co polegało na zmuszaniu do siedzenia na nodze od stołka. Pod byle pretekstem aresztant mógł trafić na kilka dni do karceru. Było to pomieszczenie o wymiarach ok. 90 x 120 cm, wypełnione wodą i bez okien. W takich warunkach nie było szansy, aby stać lub się położyć.

- W karcu przebywałem całą noc, a od rana przez cały dzień przesłuchania, które odbywały się na stojąco i przy otwartym oknie, a przecież był to jeszcze okres zimny ( przełom lutego i marca)  i stanie na bosaka i w samej koszuli prawie jak na dworze było trudne do wytrzymania. Prowadzący śledztwo ubrany był w ciepłe palto, futrzaną czapkę i rękawiczki – wspominał Henryk Kończykowski „Halicz”.

Do częstych metod  należało grożenie rodzinie i bliskim. Anna Jakubowska wspominała, że chor. Tadeusz Tomporski - jeden z najbardziej brutalnych oprawców – straszył ją, że UB aresztuje jej matkę, a synka odda do domu dziecka. - Nie mogłam zrozumieć, jak może Polak nas tak traktować, jakie on ma własne doświadczenia, że nas tak nienawidzi, dlaczego, za co? Miałam wtedy dwadzieścia dwa lata. Właściwie przeżyłam całą młodość w czasach okupacji, w bardzo ciężkich warunkach, potem Powstanie… I nagle mówi mi człowiek, że byłam bandziorem, że byłam złym człowiekiem, że współpracowałam z Niemcami… Dla mnie to było nie do zrozumienia – mówiła po latach Anna Jakubowska. Innemu z aresztowanych, Andrzejowi Wolskiemu „Jurowi” sugerowano, że krzycząca za ścianą kobieta to jego żona.

W celi

„Zośkowcy’ przetrzymywani byli w bardzo prymitywnych warunkach, cele były przepełnione, a jedzenie paskudne.  Paczki od rodziny były pod byle pretekstem odbierane. Przez cały okres śledztwa aresztowani byli izolowani od świata zewnętrznego. Nie mogli kontaktować się z rodziną, byli pozbawieni spacerów i informacji zza krat. Dodatkowym upokorzeniem było to, że często akowcy byli przetrzymywani razem ze zbrodniarzami hitlerowskimi. Juliusz Deczkowski przebywał w jednej celi z Paulem Otto Geiblem dowódcą SS i policji na dystrykt warszawski. Posiłki do cel – jako więźniowie funkcyjni – również dostarczali Niemcy, a więziennym lekarzem był Niemiec, który na dodatek nie znał języka polskiego.

Kiblowe procesy

Pierwsze procesy odbyły się w sierpniu 1949 roku. Główny zarzut, to „przynależności do nielegalnej organizacji dążącej do obalenia siłą ustroju”. Oskarżeni, jeśli nie było ich stać otrzymywali obrońcę z urzędu. Według komunistycznych standardów prawnych z adwokatem oskarżony widział się na krótko przed procesem. Bardzo często rozprawy odbywały się w celach więziennych. Były to tak zwane „kiblówki”, ponieważ oskarżony siedział na muszli klozetowej przykrytej deską. Wyroki jakie zapadały w sprawie „Zośki” wynosiły od kilku lat do dożywocia. 39 żołnierzy batalionu „Zośka” było po wojnie represjonowanych, osądzonych i wtrąconych do więzienia.  Ostatni więźniowie na wolność wyszli w 1956 roku. Bezpieka do końca komuny inwigilowała żołnierzy batalionu „Zośka”.