Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
WAŻNE NASZ NEWS: SZEF BBN BARTOSZ GRODECKI SPOTKA SIĘ W WASZYNGTONIE Z Elbridge M. Colby z Departamentu Obrony USA
WAŻNE NASZ NEWS: MARCIN PRZYDACZ I NIKODEM RACHON SPOTKAJĄ SIĘ M.IN. Z SEKRETARZEM STANU USA MARCO RUBIO
14:38 BBN: prezydent podpisał postanowienia o przedłużeniu kontyngentów wojskowych w Iraku i na Łotwie
13:18 Kazachstan: Przedterminowe wybory do parlamentu odbędą się 23 sierpnia
13:03 Zachodniopomorskie: Po nocnym pożarze w Świnoujściu miasto pomaga 26 pogorzelcom
12:08 Lubuskie: Prawie 100 zgłoszeń do straży pożarnej po nawałnicy we Wschowie
11:36 Polska: IMGW i RCB ostrzegają przed upałami i burzami
10:46 Hiszpania: Ponad 1000 zgonów w czerwcu z powodu upałów
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Informujemy, że powstał 566. Klub „Gazety Polskiej” w Łazach (woj. śląskie)
Wydarzenie Informujemy, że reaktywował się Klub „Gazety Polskiej” Białystok (woj. podlaskie)
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu

W pandemii nie dbaliśmy o zdrowie. Więcej otyłych, z nadciśnieniem i wysokim cholesterolem

Źródło: fot. Unsplash/AllGo - An App For Plus Size

Zamknięci w czterech ścianach w czasie pandemii nie zadbaliśmy dobrze o zdrowie, a skutki tego są alarmujące – ostrzegają specjaliści. Więcej osób ma nadwagę lub jest otyłych, cierpi na nadciśnienie, ma nadmierny we krwi poziom glukozy lub cholesterolu.

Eksperci mówili o tym podczas debaty, zorganizowanej z okazji XVIII edycji ogólnopolskiej kampanii profilaktyczno-edukacyjnej „Servier dla Serca”. Podkreślili, że społeczeństwo czekają nowe wyzwania zdrowotne. Poza chorobą COVID-19 i jej odległymi powikłaniami groźny dla zdrowia jest też niekorzystny u wielu osób styl życia, co będzie jeszcze długo pokutowało.

– Mam wątpliwości, czy zamknięci w czterech ścianach dobrze dbaliśmy o zdrowie. Za dużo jedliśmy, na dodatek głównie słodycze, często po to by się uspokoić i pocieszyć. Efekt jest taki, że całe społeczeństwa przytyły (średnio w przeliczeniu na osobę - PAP) o 2 kg. Źle też śpimy, sen jest rwany i płytki, a to sprzyja chorobom serca – powiedziała prof. Anna Tomaszuk-Kazberuk z Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Potwierdziła to dr hab. Hanna Mojska z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH w Warszawie. – Pierwsze w pandemii badania wskazują na większe spożycie żywności i wzrost masy ciała – stwierdziła. Specjalistka powołała się na badania przeprowadzone metodą wywiadu pod koniec 2020 r. w 10 krajach Europy, w tym również w Polsce. „Większość respondentów przyznało, że zwiększyło spożycie żywności, szczególnie produktów mięsnych i słodyczy, w tym wyrobów czekoladowych. Mniejsze było jedynie spożycia dań gotowych, ale to dlatego, że więcej przebywaliśmy w domu – zaznaczyła.

Jedyna linia obrony to sport

Specjalistka zwróciła jednak uwagę, że dieta ludzi niekorzystnie się zmieniała już przed pandemią. – Z danych GUS wynika, że w latach 2010-2018 r. o 130 proc. wzrosło spożycie wędlin. O 40 proc. zmniejszyło się natomiast spożycia ryb, które w Polsce było i tak bardzo małe – zaakcentowała.

Poważnym problemem jest zaniedbanie badań diagnostycznych, które powinno się wykonywać regularnie. – Domowe metody, jak notowanie pomiarów ciśnienia tętniczego są bardzo dobre, ale na ogół pacjenci zaniedbali je w czasie pandemii. Część porzuciła wykonywanie pomiarów glukozy we krwi czy cholesterolu. Inni natomiast nie wykupili nawet leków – podkreśliła prof. Anna Tomaszuk-Kazberuk.

Dodała, że ważne jest utrzymanie dobrej formy fizycznej – najlepszej obrony przed koronawirusem SARS-CoV-2 i chorobą COVID-19. – To jedyna linia obrony, ale wiele osób przestało ćwiczyć. Co czwarty Włoch przestał uprawiać sport – zaznaczyła.

Według rzecznika Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Marcina Grabowskiego największe zagrożenia zdrowotne są wśród osób po 50. roku życia. – Największy skok ciśnienia tętniczego jest wśród osób w wieku 50-75 lat i w tej grupie można uzyskać największe efekty zdrowotne – zaznaczył.

To trudny okres trzeba przebrnąć

– Kłopot polega na tym, że nadciśnienie nie boli, dopóki nie ma powikłań, takich jak udar mózgu. Tymczasem po leczeniu obniżającym ciśnienie może pojawić się ospałość, pacjent nie ma napędu zawodowego. W takiej sytuacji może on zaprzestać leczenia. To trudny okres i trzeba go przebrnąć – tłumaczył prof. Grabowski, specjalista Oddziału Elektrokardiologii Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

– Choroby przewlekłe, szczególnie w początkowym okresie, nie powodują dramatycznych objawów – przyznał prof. Leszek Czupryniak kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych WUM. Zwrócił jednak uwagę, że w pandemii był ograniczony kontakt z lekarzami, a teleporady były nadużywane.

– Widzimy pacjentów ze zbyt późno wykrytymi chorobami nowotworowymi. I tych pacjentów będzie coraz więcej, ale są to warunki wojenne. Długo jeszcze potrwa zanim się pozbieramy, szczególnie w diabetologii. Tym bardziej, że cukrzyca to wciąż wstydliwa choroba – powiedział diabetolog.

Potrzebny osobisty kontakt z lekarzem

Eksperci przyznali, że niektórzy pacjenci wolą teleporady, bo nie mają czasu na wizytę osobistą. Zdalne konsultacje są wystarczające, by skontrolować jak po przepisaniu leków lub zmianie terapii się zmieniło ciśnienia tętnicze. Podobnie można skontrolować poziom lipidów (cholesterolu i trójglicerydów) oraz wyniki innych badań laboratoryjnych, np. poziomu glukozy. Tym bardziej, że często trzeba powtórzyć badania, np. po ośmiu tygodniach od podania leków. Również chorzy wypisani ze szpitala w stanie stabilnym mogą być monitorowani za pośrednictwem teleporady.

– W niektórych krajach epidemia nie wpłynęła u diabetyków na pogorszenie wyrównania cukrzyca, parametry nawet się poprawiły. Tak jest na przykład w Australii, pacjenci byli w domu i bardziej mogli kontrolować poziom glukozy. Ale u nas ja takich chorych nie widzę – powiedział prof. Leszek Czupryniak.

Jego zdaniem dobrze sprawdzają się wideoporady, podczas których lekarz widzi pacjenta. jednak są chorzy, którzy potrzebują osobistego kontaktu z lekarzem. – Ważna jest dla nich bezpośrednia relacja z lekarzem, są wtedy spokojniejsi – dodał.

Według prof. Anny Tomaszuk-Kazberuk teleporada ograniczyła zakażenia, jednak wiele osób nie zaakceptowało zdalnej konsultacji i potrzebuje bezpośredniego kontaktu z lekarzem. – Teraz taki właśnie kontakt wielu chorych preferuje – dodała.

PAP