Zandberg: Tusk chce wielkiej reformy zdrowia, ale rok po zakończeniu rządów
Gościem Danuty Holeckiej był we wtorek Adrian Zandberg, jeden z liderów Partii Razem. Polityk mówił czy chce, aby jego ugrupowanie szło do wyborów wspólnie z innymi lewicowymi środowiskami. Odniósł się także do tego, co dzieje się obecnie w ochronie zdrowia. Krytykował również rząd za to, że nie umie przyjąć odpowiednich rozwiązań w sprawie najmu krótkoterminowego.
Prowadząca program pytała swojego gościa, co sądzi o propozycji Włodzimierza Czarzastego, aby wszystkie środowiska lewicowe do przyszłorocznych wyborów poszły razem. Wiadomo, że taki scenariusz odrzuciła Nowa Fala prof. Joanny Senyszyn. Jaki stosunek ma do tej propozycji Partia Razem?
Zandberg: niech Czarzasty do wyborów idzie z Tuskiem
Jestem zwolennikiem elementarnej logiki w polityce. Albo ktoś uważa, że ten rząd rządzi dobrze. Tak uważa pan Czarzasty, tak uważają politycy Nowej Lewicy, którzy entuzjastycznie w tym rządzie są albo – tak jak ja – jest tym rządem rozczarowany, jest wobec niego krytyczny. Uważa, że ten rząd po prostu nie dowiózł rzeczy, które obiecał ludziom. Więc jeśli koleżanki i koledzy szukają jakiegoś partnera koalicyjnego, bo boją się, że nie dostaną się do parlamentu, to sugerowałbym, żeby wystartowali z Donaldem Tuskiem – przekonywał Adrian Zabdberg.
Polityk przyznał, że jego ugrupowanie przygotowuje się do startu samodzielnie.
Zandberg rozczarowany propozycjami Ministerstwa Zdrowia
Poseł odniósł się też do ostatnich propozycji rozwiązań zmniejszenia kolejek do specjalistów, zaproponowanych przez Ministerstwo Zdrowia.
Jeżeli chodzi o kolejki, to nie pojawiło się żadne rozwiązanie. Kiedy słyszę rząd, który jest już pod koniec swoich rządów, który zapowiada, że ruszy z wielkimi reformami, ale tak się składa, że ruszy z nimi rok po wyborach, no to mam poczucie, że to jest niezbyt poważne traktowanie ludzi – powiedział Zandberg i zaznaczył, że ma żal do ekipy Donalda Tuska, że nie rozpoczęła reformy, która prowadziłaby do zmniejszenia kolejek do specjalistów.
Polityk z Razem gorzko stwierdził, że przy takich kolejkach, jakie obowiązują w obecnym systemie, zdarzają się przypadki osób, które nie zdążą trafić na wizytę do odpowiedniego specjalisty, ponieważ wcześniej umrą.
Adrian Zandberg powiedział też, że jego ugrupowanie chce zlikwidować kontrakty lekarskie, a także oddzielić pracę na etacie publicznym, od tej prywatnej. Niedopuszczalne jest – według gościa Republiki – aby chodzić kilka razy na prywatne wizyty, żeby w efekcie dostać się do placówki publicznej i przejść zabieg.
"Imprezownie dla turystów" zamiast spokoju lokatorów
W programie poruszono także temat najmu krótkoterminowego, którym zajmował się rząd. Jakie uwagi ma Adrian Zandberg?
Mamy zwycięstwo lobby (…) i to w sprawie, która dotyczy normalnego, codziennego życia ludzi. Dzisiaj jest tak, że na państwa klatce, w mieszkaniu obok, ktoś może zorganizować melinę dla angielskich turystów, którzy będą pijani imprezować 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę i ludzie nic z tym nie mogą zrobić. I co się okazało? Kolejny raz jest wygrana lobbystów, bo rozwiązania, które rząd przyjął – trzeba jakieś przyjąć, bo Unia Europejska nam mówi, że trzeba to uporządkować. - rozwiązania są takie, że nic nie możemy z tym zrobić - mówił lider Razem.
Partia Razem zapowiada, że będzie w parlamencie składała poprawki w tej sprawie, ponieważ to ludzie powinni decydować, czy na klatce jest organizowany „parahotel” czy „imprezownia dla turystów”. Zandberg zaznaczył też, że dzisiaj są takie rozwiązania, które doprowadzają do tego, że ludziom niszczy się życie, ponieważ ktoś postanowił, że ich kosztem będzie zarabiał pieniądze.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X