Ewa Zajączkowska-Hernik w Republice: "Pakt senacki na prawicy jest potrzebny"
Pakt senacki obejmujący szeroko rozumianą prawicę jest potrzebny, a prezydent Karol Nawrocki mógłby odegrać istotną rolę w jego budowaniu – oceniła na antenie Republiki europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik. Polityk mówiła również o przyszłości swojego stowarzyszenia Ruch Biało-Czerwoni oraz wyborach parlamentarnych.
„Prawica musi dokonać pewnego zjednoczenia”
Gościem Ewy Bugały w programie "Ewa Bugała. Wszystko Jasne" była Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji i prezes Stowarzyszenia Ruch Biało-Czerwoni. Jednym z głównych tematów rozmowy była możliwość zawarcia przed kolejnymi wyborami paktu senackiego ugrupowań prawicowych.
Zajączkowska-Hernik jednoznacznie opowiedziała się za takim rozwiązaniem:
— Moim zdaniem tak, dlatego że sam premier Donald Tusk pokazał, że zjednoczenie po tamtej stronie może przynieść wymierne efekty. Więc prawica troszeczkę staje przed faktem dokonanym i musi dokonać pewnego zjednoczenia. Myślę, że Senat jest dobrym polem do tego, żeby prawica się zjednoczyła — powiedziała.
Europoseł zastrzegła jednocześnie, że w jej ocenie porozumienie nie może być efektem ustaleń wyłącznie między największymi graczami:
— Tylko zastrzegam, że to nie będzie zjednoczenie prawicy dokonane na Nowogrodzkiej w trakcie rozmów prezesa Kaczyńskiego z Markiem Jakiem. To musi być szeroko pojęty pakt senacki, w którym wezmą udział wszyscy liderzy prawicowych ugrupowań i ruchów w Polsce — zaznaczyła.
Rola prezydenta Karola Nawrockiego
W rozmowie pojawiło się również pytanie o ewentualne zaangażowanie prezydenta Karola Nawrockiego w proces jednoczenia prawicy przed wyborami do Senatu:
— Wydaje mi się, że to jest bardzo dobry pomysł, żeby prezydent Karol Nawrocki zajął się tworzeniem i budowaniem paktu senackiego. Myślę, że byłby bardzo dobrym ogniwem łączącym ruchy prawicowe w Polsce — stwierdziła Zajączkowska-Hernik.
Zdaniem europoseł bez udziału głowy państwa osiągnięcie takiego porozumienia może być trudne. Krytycznie odniosła się przy tym do postawy Prawa i Sprawiedliwości:
— Myślę, że bez niego będzie trudno, dlatego że patrząc chociażby po narracji, jaka jest serwowana ze strony Prawa i Sprawiedliwości, PiS-owi wydaje się, że dalej dominuje na prawicy. I PiS-owi dalej wydaje się, że rozdaje karty na prawicy. A sytuacja wygląda zupełnie inaczej — mówiła.
Jak przekonywała, układ sił po prawej stronie sceny politycznej uległ zmianie. Wskazała przy tym na łączne wyniki sondażowe Konfederacji oraz ugrupowania Grzegorza Brauna:
— To już nie Prawo i Sprawiedliwość jest wiodącą partią na prawicy. Jeżeli połączymy sobie poparcie z ostatnich kilku sondaży Konfederacji i Konfederacji Grzegorza Brauna, to przeskakujemy Prawo i Sprawiedliwość. Więc to nie jest tak, że Prawo i Sprawiedliwość jest tutaj wiodącym ugrupowaniem — oceniła.
Zajączkowska-Hernik została także zapytana o relacje między poszczególnymi środowiskami prawicowymi, które z jednej strony mogłyby współpracować przy wyborach do Senatu, a z drugiej konkurują o ten sam elektorat w wyborach do Sejmu:
— Jeżeli dojdzie do zawiązania paktu senackiego na prawej stronie sceny politycznej, to myślę, że uda się wypracować odpowiednie sojusze wśród ugrupowań prawicowych, dzięki którym ta współpraca na prawicy będzie możliwa. Jeśli chodzi o wybory parlamentarne, konkurujemy ze sobą o wyborców i to jest naturalne — powiedziała.
Dodała, że każde z ugrupowań będzie zabiegało o możliwie najlepszy samodzielny rezultat:
— Prawo i Sprawiedliwość konkuruje, Konfederacja konkuruje, Konfederacja Grzegorza Brauna również konkuruje na tej prawej stronie sceny politycznej. I każdy z tych ugrupowań chce osiągnąć jak najwyższy wynik w wyborach parlamentarnych. To jest całkowicie naturalna sprawa — podkreśliła.
Europoseł potwierdziła także swoje plany dotyczące przyszłych wyborów parlamentarnych. Jak zadeklarowała, zamierza ubiegać się o mandat poselski:
— Cały czas o tym mówię, że będę kandydatem do Sejmu na posła. Moim celem jest objęcie mandatu posła i zajęcie się polskimi sprawami tu na miejscu — powiedziała.
Na pytanie Ewy Bugały, czy wystartuje z list Konfederacji, odpowiedziała twierdząco:
— Ja sobie nie wyobrażam, pani redaktor, startowania z innej opcji politycznej. I wydaje mi się, że koledzy z Konfederacji również — stwierdziła.
O aferze Zondacrypto: „Sprawa czysto polityczna”
W dalszej części programu europoseł komentowała także doniesienia dotyczące afery Zondacrypto. W jej ocenie ponowne zainteresowanie prokuratury tą sprawą ma podłoże czysto polityczne:
— Sprawa czysto polityczna. Donald Tusk próbuje przykryć swoje afery. Pani redaktor, przez ostatnie kilka tygodni jesteśmy w trakcie wakacji. Wakacje raczej kojarzą się z takim sezonem ogórkowym w polityce. Natomiast rząd Donalda Tuska dostarcza nam wielu emocji mimo tego sezonu ogórkowego — mówiła.
Zajączkowska-Hernik przekonywała, że działania władzy w tym temacie odwracają uwagę opinii publicznej od problemów rządu:
— Myślę, że taki jest cel tego działania, żeby odwrócić uwagę od swoich ogromnych afer, niepowodzeń i kryzysów wizerunkowych i PR-owych — stwierdziła.
Odniosła się również do zawetowanej przez prezydenta ustawy dotyczącej rynku kryptowalut. Wskazywała, że – w jej ocenie – sprawa wymaga dalszego zainteresowania dziennikarzy, m.in. w kontekście Komisji Nadzoru Finansowego.
PR-rowy dramat władzy
Nie zabrakło również tematu prof. Barbary Mróz-Gorgoń i raportu "Polaków Portret Własny". Zajączkowska-Hernik bardzo krytycznie oceniła zarówno sam dokument, jak i sposób komunikowania całej sprawy przez rząd:
— Kobieta, która zna się na PR-ze, która zna się na marketingu, która zna się na komunikacji, całkowicie zawaliła wszystko to, co przed chwilą wymieniłam. PR-owo wyszła tragicznie. Wizerunkowo jej wizerunek został zszargany na jej własne życzenie. Komunikacja kryzysowa — kompletnie ta kobieta nie potrafi komunikować kryzysu, który nastąpił, więc to tylko świadczy o jej kompetencjach i umiejętnościach — oceniła.
— Marka polska to nie jest pseudoraport z jakimiś pseudoangielskimi słówkami pomieszanymi z łamaną polszczyzną. Nie na tym polega marka polska — podsumowała europoseł Konfederacji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. Wiemy, kiedy ciała ofiar wrócą do kraju
Kuźmiuk o rosnącym zadłużeniu Polski: na co są przepalane te pieniądze?
Ewa Zajączkowska-Hernik w Republice: "Pakt senacki na prawicy jest potrzebny"