Bogdan Święczkowski w Republice: Trybunał będzie dalej funkcjonował. „Groźbom i szantażom się nie poddam”
– Ja na pewno się nie ulęknę, groźbom i szantażom się nie poddam – powiedział w programie „Gabinet Sakiewicza” prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. W rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem odniósł się do sytuacji wokół TK, atakach władzy oraz wydarzeń w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Zapewnił również, że Trybunał nadal pracuje i będzie kontynuował swoją działalność.
Święczkowski: Trybunał dalej pracuje
Gościem Tomasza Sakiewicza w programie „Gabinet Sakiewicza” na antenie Republiki był prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim sytuacji wokół TK oraz możliwości podjęcia przez obecną władzę ataku na Trybunał.
Na początku rozmowy Święczkowski podziękował osobom, które gromadzą się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego:
– Przede wszystkim chciałem podziękować Klubom „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika za to, że chcą stanąć i stają w obronie tak naprawdę jednej z ostatnich instytucji niezależnych, niezawisłych, czyli Trybunału Konstytucyjnego. Cieszę się bardzo, że postanowili demonstrować swoje wsparcie dla sędziów Trybunału, dla pracowników Trybunału i nie ulękli się gróźb obecnie rządzącej koalicji Donalda Tuska czy marszałka Czarzastego – mówił.
Prezes TK przyznał, że bierze pod uwagę różne warianty dalszego rozwoju sytuacji:
– Scenariusze są różne, panie redaktorze. Ja mogę założyć, po wysłuchaniu tego, co mówił Donald Tusk na Campus Polska, że będą próbować podejmować działania siłowe. Informowałem o tym prezesa Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawników, Hiszpana, który był zbulwersowany tymi okolicznościami. Informujemy przedstawicieli trybunałów zagranicznych, informujemy przedstawicieli innych państw, dyplomatów także, że w Polsce łamana jest konstytucja, łamane jest prawo, ustawy – powiedział Święczkowski.
Święczkowski zapewnił jednocześnie, że nie zamierza ustępować pod wpływem nacisków:
– Ja na pewno się nie ulęknę, groźbom i szantażom się nie poddam. Najgorzej na tym wychodzą urzędnicy i pracownicy, bo wiedzą, że żeby zaatakować sędziego czy prezesa Trybunału Konstytucyjnego, niewiele mogą zrobić legalnie i bez naruszania konstytucji. Jak wiemy, sędziowie Trybunału podlegają tylko konstytucji – podkreślił.
Prezes TK zwrócił również uwagę na sytuację pracowników instytucji:
– Najgorzej to się odbija na pracownikach Trybunału Konstytucyjnego i bardzo przepraszam wszystkich pracowników Trybunału Konstytucyjnego, że to na nich skupia się gniew Tuska i Żurka. Myślę, że nadejdą takie czasy, kiedy te osoby będą uhonorowane za to, że godnie wykonują swoją pracę w Trybunale Konstytucyjnym i wspierają nas w orzekaniu – mówił.
Bogdan Święczkowski stanowczo odrzucił też twierdzenia sugerujące paraliż Trybunału:
– Pomimo tych kłamstw, które padają publicznie, Trybunał dalej pracuje, podejmuje orzeczenia. W zeszłym tygodniu zapadło istotne orzeczenie z punktu widzenia orzecznictwa TSUE i związania polskich sądów orzeczeniami TSUE, więc w przyszłym tygodniu mamy kolejną ważną rozprawę. Nie wiem, czy ona skończy się oczywiście wyrokiem, ale bardzo ważną rozprawę dotyczącą sędziów Sądu Najwyższego. Zatem Trybunał pracuje i będzie pracował – zaznaczył.
Zdaniem prezesa TK działania obecnej władzy mają także wymiar – jak określił – „manipulacyjny” i „dezinformacyjny”:
– Obecna władza chce doprowadzić do pewnej dezintegracji społecznej, przestraszenia społeczeństwa po to, żeby część obywateli, Polaków uległa tej presji. Więc nie możemy ulec tej presji, musimy być stanowczy, silni, nie poddawać się – stwierdził.
„Ten zamach stanu trwa i się pogłębia”
Święczkowski przypomniał również o złożonym przez siebie zawiadomieniu dotyczącym – według jego oceny – „zamachu stanu”:
– Wiemy, że plany obecnie rządzących, którzy przecież już w 2023 roku zaczęli naruszać, łamać konstytucję, prawo… Przecież nie przez przypadek złożyłem zawiadomienie o przestępstwie ustrojowym, o zamachu stanu. Ten zamach stanu trwa i się pogłębia. Wydaje mi się, że pan Donald Tusk nie ma już nic do stracenia i podejmuje najbardziej skrajne, zupełnie niezgodne z przepisami prawa decyzje, realizując oczywiście to rękoma pana Żurka – powiedział.
Prezes TK mówił także o odpowiedzialności osób wykonujących polecenia, które w jego ocenie mogą być sprzeczne z prawem:
– Pytanie tylko, czy większość prokuratorów, sędziów, policjantów, funkcjonariuszy będzie chciała tonąć razem z nimi, bo przecież to są ciężkie przestępstwa. Oczywiście, że to są ciężkie przestępstwa. Pamiętajmy jednak jedną rzecz: ci ludzie są przekonani, że oni nie poniosą odpowiedzialności – mówił.
W trakcie programu pokazano również wydarzenia rozgrywające się przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Święczkowski odniósł się do nich, przypominając o zabezpieczeniu wydanym przez Trybunał:
– W oczywisty sposób ta sytuacja z Akademią Wymiaru Sprawiedliwości moim zdaniem jest całkowicie bezprawna. Wyczerpuje znamiona przestępstwa, dlatego że zostało wydane zabezpieczenie przez Trybunał Konstytucyjny. Nie jednoosobowo wydał to zabezpieczenie prezes Święczkowski, tylko pięcioosobowy skład Trybunału Konstytucyjnego. Zakazał ministrowi Żurkowi dokonywania zmian rektora tej Akademii do czasu rozstrzygnięcia sprawy – powiedział.
Jak dodał, postanowienie zostało doręczone ministrowi sprawiedliwości:
– Ono nie musi być opublikowane. Zostało doręczone ministrowi sprawiedliwości, więc wszystkie działania Żurka tutaj i pana Cudaka są, w moim najgłębszym przekonaniu, przestępstwem – stwierdził.
Święczkowski przypomniał również o obowiązkach funkcjonariuszy policji:
– Policjanci mają obowiązek odmówienia wykonania poleceń służbowych, które mogą wyczerpywać znamiona przestępstwa. Jeżeli wykonują tego rodzaju polecenia służbowe, no to dopuszczają się tego przestępstwa, działając wspólnie i w porozumieniu – mówił.
Pytany o możliwy dalszy scenariusz wydarzeń wokół TK, Święczkowski zapewnił, że spodziewa się dalszego normalnego funkcjonowania instytucji:
– Ja zakładam, że nic się nie zdarzy, że Trybunał będzie dalej funkcjonował i dalej działał. Tylko wypowiedzi pana Tuska i pana Żurka wskazują na to, że mają jakiś chytry plan. Osoby związane z obecnie rządzącą Koalicją Obywatelską także opowiadają, że mają jakiś plan. Nie wiem jaki plan, bo legalnie nic nie można w Trybunale zmienić – powiedział.
Prezes TK tłumaczył też procedurę dopuszczania nowo wybranych sędziów do wykonywania obowiązków:
– Jeżeli pan prezydent przyjmie ślubowanie złożone przez pana Berka w swojej obecności, to wtedy ja nawiążę stosunek służbowy i dopuszczę go do wykonywania obowiązków sędziego – powiedział.
W końcowej części rozmowy Tomasz Sakiewicz zapytał swojego gościa o możliwość usunięcia go ze stanowiska prezesa TK:
– Nie można. Chyba że sam zrezygnuję. Nawet katalog kar dyscyplinarnych, hipotetycznych, gdybym został ukarany dyscyplinarnie przez sąd dyscyplinarny, nie przewiduje złożenia z urzędu prezesa – odpowiedział Święczkowski.
Pytany o możliwość uchylenia immunitetu i aresztowania, odpowiedział:
– No i co? A który przepis konstytucji zabrania prezesowi Trybunału urzędować w areszcie śledczym? Nie ma takiego przepisu. Prezes Trybunału kieruje pracami Trybunału i reprezentuje go na zewnątrz. Jest jednocześnie sędzią Trybunału Konstytucyjnego. To jest taka sytuacja podwójnej roli. Więc nie ma takiego zagrożenia legalnego czy nawet quasi-legalnego – mówił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Dramatyczny wypadek pod Poznaniem. BMW wpadło na autobus. 3 osoby nie żyją
Bogdan Święczkowski w Republice: Trybunał będzie dalej funkcjonował. „Groźbom i szantażom się nie poddam”
Cudak donosi na poseł Kurowską. Czarzastemu… Wtrąciła się Ejchart
Sopiński złożył wniosek o ściganie Cudaka. "Stał się narzędziem w rękach swoich mocodawców"
Janusz Cieszyński gasi Ejchart po zawiadomieniu do prokuratury ws. akt AWS. „Proszę poszukać u siebie”
Prezydent: Trójmorze przeszło drogę od gospodarczych peryferii Europy do jednego z jej dynamicznych centrów