Semeniuk-Patkowska o pozwie za mówienie o nielegalnym przejęciu mediów: to uderzenie w Republikę
Olga Semeniuk-Patkowska w programie "W Punkt" Katarzyny Gójskiej krytykowała koalicję 13 grudnia za próbę kneblowania niezależnych od władzy mediów.
Uderzenie w wolność słowa
Jak informował portal Niezalezna.pl, pełniący funkcję likwidatora w nielegalnie przejętej Polskiej Agencji Prasowej Marek Błoński pozwał naszego dziennikarza red. Tomasza Grodeckiego za to, że otwarcie mówił o bezprawnym i siłowym wejściu nowej władzy do mediów publicznych. Domaga się zapłaty 20 tysięcy złotych na Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz publikacji przeprosin przez pół roku w mediach społecznościowych.
Olga Semeniuk-Patkowska oceniła, że nie jest zdziwiona pozwem, gdyż "w dzisiejszych czasach i przy obecnej władzy, w tym konglomeracie połączonej Platformy Obywatelskiej, raczej pseudo koalicji, która się składa z kilku frakcji i niestety wykorzystywaniu instrumentów prokuratury, będą podejmowane takie działania, które będą uderzać w państwa telewizję".
Dzieje się tak dlatego, jak podkreślała, że Telewizja Republika, "ma bardzo wysoką oglądalność, ponieważ pokazuje zupełnie inaczej ułożone treści, bazujące na faktach, niż to ma miejsce w innych stacjach", co jak podkreśliła, jest nie tylko jej opinią, ale i społeczeństwa.
- Znam bardzo dobrze redaktora Tomasza Grodeckiego, uważam, że jest to branżowy specjalista w wielu dziedzinach i ma bardzo dobry warsztat dziennikarski - oceniła.
Przypomniała przy tym wydarzenie przed nielegalnym przejęciem mediów publicznych przez obecną władzę, gdy posłowie pełnili dyżury w mediach broniąc ich przed atakami rządu Donalda Tuska i jego ludzi.
Nie zapomnę dnia, w którym z premierem Piotrem Glińskim przebywaliśmy na takim dyżurze i przyszedł przedstawiciel jednej ze znanych warszawskich kancelarii i powiedział do nas wprost - "będziecie siedzieć". I to było zdanie, które wypowiedział i wszyscy pracownicy Polskiej Agencji Prasowej, którzy wtedy byli na dyżurach, to słyszeli i my dzisiaj po tych dwóch latach jesteśmy w sytuacji, w której mamy prawo mówić prawdę i proces cywilny jest wytoczony wobec człowieka, który powiedział prawdę, który miał odwagę tą prawdę powiedzieć. I zresztą powiedział to, co wielu ludzi, widzów, którzy oglądają państwa stację, ale również inne stacje, to samo uważa
- podkreśliła poseł PiS.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bochenek: Tusk od samego początku chciał się pozbyć Hołowni
Leśkiewicz ocenił spotkanie prezydenta z klubami parlamentarnymi. Mówił co straciły KO i Lewica
Koniec iluzji taniej energii z OZE. Rząd przyznaje, że rachunki nie spadną