„To pomówienie i zniesławienie”. Prezes PKOl zamierza pozwać ministra sportu
Dwa lata temu, na polecenie polityczne ówczesnego ministra sportu Nitrasa, wszystkie spółki z udziałem skarbu państwa wyszły z Polskiego Komitetu Olimpijskiego i przestały być sponsorem polskiego sportu. Z budżetu państwa PKOl dostaje zero złotych. Prezes, który jest odpowiedzialny za instytucję, pracowników i naszych sportowców, których trzeba wysłać na Igrzyska Olimpijskie, musi szukać pieniędzy i pozyskiwać środki. Ta cała akcja była zaplanowana tylko i wyłącznie po to, aby PKOl nie mógł wysłać naszych sportowców i abym ja – jako Radosław Piesiewicz – musiał zrezygnować z bycia prezesem – powiedział w programie „Gość Dzisiaj” Radosław Piesiewicz.
Minister sportu Jakub Rutnicki zaapelował o to, żebym odszedł, ponieważ podpisałem umowę z firmą ZondaCrypto. Chciałbym tylko powiedzieć, że w 2025 roku taką umowę sponsorską podpisała Lechia Gdańsk, w 2023 roku Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin w 2024 roku, GKS Katowice w 2025 roku, Wieczysta Kraków w latach 2025-2026, a Dziki Warszawa w 2024 roku. Nawet Polski Związek Kolarski zawarł taką umowę przy okazji Tour de Pologne w edycjach 2024 i 2025. Może pan minister zaapelowałby też do prezesów tych klubów, żeby podali się do dymisji, bo przecież podpisywali umowy sponsorskie
– powiedział Szef PKOl.
Radosław Piesiewicz dodał także, że minister sportu powinien również zaapelować do pani prezes TVN o rezygnację ze swojej funkcji, ponieważ TVN wziął 7 milionów złotych za reklamy ZondaCrypto.
W rozmowie z Danutą Holecką szef PKOl zapowiedział także, że złoży pozew przeciw ministrowi sportu Jakubowi Rutnickiemu.
Pan Rutnicki oskarża mnie dzisiaj o to, że jestem założycielem firmy ZondaCrypto, co jest oczywiście kłamstwem, jest pomówieniem i zniesławieniem. Za to złożę pozew przeciwko panu ministrowi i mam nadzieję, że będzie miał na tyle odwagi, że zrzeknie się immunitetu, ponieważ furia pana ministra wywołała lawinę gróźb pod moim adresem
– zapowiedział prezes Piesiewicz.
Dodał, że wszystkie listy z pogróżkami zostały złożone do prokuratury i wyraził nadzieję, że również policja zajmie się tym bardzo dokładnie.
I tak, jak w przypadku Jurka Owsiaka, znajdzie osoby, które wysyłają te informacje i grożą mi. I mam nadzieję, że to są tylko głupie żarty, ale nie wygląda to zbyt dobrze. Bo dzisiaj ta fala hejtu wylana przez pana ministra i obarczenie mnie jednoosobowo odpowiedzialnością za to, że podpisałem umowę sponsoringową z firmą ZondaCrypto, to jest szaleństwo
– powiedział szef PKOl.
Radosław Piesiewicz przypomniał także, że od dwóch lat PKOl nie dostaje żadnych pieniędzy od ministerstwa sportu ani z żadnego innego resortu. Na polityczne polecenie Komitet nie może również liczyć na sponsoring żadnej spółki należącej do Skarbu Państwa. Jedyną instytucją, która czynnie wspiera polskich sportowców, jest Kancelaria Prezydenta, bo dzięki uprzejmości Karola Nawrockiego polscy olimpijczycy mogli skorzystać z prezydenckiego samolotu, by polecieć na Igrzyska.
To nieoceniona pomoc, która jest bardzo ważna w obecnej sytuacji finansowanej PKOl. Mam nadzieję, że będziemy mogli w przyszłości jeszcze skorzystać ze wsparcia prezydenta
– podkreślił prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Średnia wartość koszyka zakupowego szybuje w górę. Szokujący wzrost rok do roku
Zaskakujący zwrot akcji! Doda i Magda Gessler zakopały topór wojenny na żywo
NHL: Avalanche i Hurricanes blisko awansu. Pewne prowadzenie w seriach