Kownacki: Tusk nie chce, aby w Polsce istnieli wolni politycy i wolne media
Gościem Michała Rachonia był w środę poseł Prawa i Sprawiedliwości, Bartosz Kownacki. To on jako pierwszy zwrócił kilka miesięcy temu uwagę na to, że prezes Republiki Tomasz Sakiewicz, jest inwigilowany przez służby Donalda Tuska. Co dzisiaj myśli o ataku na naszą stację i środowiska konserwatywne w Polsce?
Prowadzący poranne show pytał swojego gościa, co o sprawie i tamtych słowach myśli dzisiaj.
Teraz nikt nie ma wątpliwości, że tak jest, oczywiście nie chodzi tylko o pana redaktora Sakiewicza, tylko całą redakcję. Rzeczywiście chodziło o Tomasza Sakiewicza, ale uważam, że jeżeli chodzi o redakcję Republiki, to ma to dużo szerszy zakres. Dziś nikt nie ma wątpliwości, o co w tej sprawie chodzi. To jeden z elementów, bo chodzi o walkę z Prawem i Sprawiedliwością, jako tą realną, jedyną opozycją, ale chodzi też o to, aby zniszczyć, być może też fizycznie zniszczyć i pozbawić możliwości nadawania Telewizję Republika – mówił Bartosz Kownacki.
Dodał, że o to chodziło od samego początku. Podkreślił także, że aferą Zondacrypto próbuje się zaatakować Republikę i PiS, ale de facto to afera Donalda Tuska.
To jest sprawa, która wybuchła za czasów Donalda Tuska. To Donald Tusk jako premier, który ma wszelką wiedzę i narzędzia, mógł z ta sprawa wszystko zrobić przez ostatnie lata – mówił poseł, jednocześnie przyznając, że ma wątpliwości, czy Tuskowi uda się zniszczyć przeciwników.
Polityk PiS przyznał, że Telewizja Republika bije dziś o głowę TVN24, a skoro tak jest, to musiała być reakcja władz. Podobnie jest z politykami. Wg posła, Tusk nie chce, aby w Polsce istnieli wolni politycy.
Michał Rachoń wrócił także do e-maila, który pracownik Wirtualnej Polski, Michał Jadczak, wysłał do Republiki, a z którego wynikało, że jego kopia trafiła także do jednej z polskich służb. Według ustaleń dyrektora programowego stacji wynika, że przypadek Republiki nie był odosobniony. Jadczak bowiem już wcześniej działał według tej samej metody, czyli wysyłając korespondencję e-mailową w sprawach, którymi się zajmował, dołączał również adres poczty elektronicznej konkretnych służb.
Dla mnie to jest informacja szokująca, bo pracowałem w służbach, odbywałem aplikacje prokuratorską, wiem jak służby, jak prokuratura pozyskuje informacje i powiem szczerze, że czegoś takiego w swojej pracy zawodowej nigdy nie spotkałem – wyjaśniał Bartosz Kownacki.
Żeby ktoś jeszcze w trakcie pracy, bo rozumiem, że to są pytania, które są przygotowaniem do materiału dziennikarskiego, de facto kierunkował, bo tak też to trzeba nazwać, kierunkował działania policji, prokuratury, służb specjalnych - to się nie zdarza, poza sytuacjami oczywiście gdzie ktoś jest na kontrakcie i po prostu nie jest dziennikarzem – wyjaśniał gość Michała Rachonia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X