Mocne słowa Obajtka u Kłeczka ws. cen paliw: "Łupią Polaków"
Europoseł PiS i były prezes Orlenu Daniel Obajtek w programie „Miłosz Kłeczek w ruchu” ostro skrytykował politykę rządu w zakresie cen paliw. W rozmowie padły konkretne zarzuty dotyczące lekceważenia mechanizmów rynku, działań Orlenu i konsekwencji dla gospodarki.
Już na początku rozmowy Obajtek odniósł się do swoich wcześniejszych prognoz dotyczących wzrostu cen:
— Ja wcale nie straszyłem Polaków, ja mówiłem prawdę, a jeszcze widząc, że ta ekipa nie robi nic w tym kierunku, no to doskonale zdawałem sobie sprawę, jakie mechanizmy są i w jakim kierunku to idzie — powiedział Daniel Obajtek.
Jak podkreślił, jego ocena wynika z doświadczenia w zarządzaniu koncernem paliwowym:
— Mógł Pan nie wierzyć, ale ja znam się na paliwach z racji tego, że praktycznie ponad 6 lat zarządzałem Orlenem, wiem jak te mechanizmy działają — dodał.
Były prezes Orlenu nie szczędził ostrych słów pod adresem rządu:
— A z drugiej strony, no znów tak naprawdę, drodzy Państwo, znów naród stał się frajerem — stwierdził.
W jego ocenie brak reakcji władz doprowadził do sytuacji, w której obywatele ponoszą pełne koszty wzrostów.
Obajtek szczegółowo tłumaczył mechanizmy wpływające na ceny:
— Polska nie produkuje tyle paliw i nie zaspokaja w 100% rynku. 25% paliw jest importowane z różnych kierunków do Polski — wskazał.
Jego zdaniem kluczowe były decyzje, które powinny zostać podjęte natychmiast:
— Zarząd Orlenu powinien podjąć błyskawicznie jedną decyzję. Zakupić potężne ilości oleju napędowego i potężne ilości benzyny na morzu. I w tym momencie powinien stabilizować ceny — wyjaśnił.
Podkreślił również znaczenie struktury marż:
— Orlen ma trzy marże. Ma marżę rafineryjną, ma marżę hurtową i ma marżę detaliczną. I on może stabilizować ceny — mówił.
Obajtek wielokrotnie odnosił się do działań premiera Tuska:
— To jest jedyny polityk, który może bezkarnie kłamać w Polsce na każdym kroku i to robi, robi z ludzi idiotów tak naprawdę — powiedział.
W innym fragmencie rozmowy wskazał na brak odpowiedzialności rządu:
— Donald Tusk nie przejmuje się tym, że robi z ludzi idiotów. Nieważne jest, co się będzie działo. On nic nie będzie robił albo później będzie zwalał winę na kogoś — mówił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X