Nasz News: nielegalna prokuratura Żurka wznawia śledztwo po 12 latach ws. Adama Andruszkiewicza
Poranny gość Michała Rachonia w Republice, wiceszef Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego Adam Andruszkiewicz, mówił o kolejnych skandalicznych zagrywkach politycznych ludzi Żurka i dziwnym wznowieniu śledztwa prokuratury w swojej sprawie po 12 latach. Skomentował też ostro sprawę gróźb zabójstwa kierowanych wobec dziennikarza Republiki Piotra Nisztora.
Groźby wobec dziennikarza Republiki
Adam Andruszkiewicz odniósł się do ujawnionych przez Republikę nagrań, na których funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa mówi o planach zabójstwa naszego dziennikarza Piotra Nisztora:
— To jest historia przerażająca. Gdy zobaczyłem ten materiał na antenie Republiki, byłem ciekaw, jak zachowają się inne mainstreamowe media. Czy podejmą temat, że funkcjonariusz podległy obecnemu rządowi grozi dziennikarzowi niezależnych polskich mediów śmiercią — powiedział Adam Andruszkiewicz.
Jak podkreślił, reakcja mediów głównego nurtu była bardzo wymowna:
— Zrobiłem poranny przegląd mediów. Cisza. Największe portale milczą. Temat jest zakopywany pod ziemię — ocenił.
Wiceszef Kancelarii Prezydenta zaznaczył, że w obecnych warunkach dziennikarze Republiki mogą realnie obawiać się o swoje bezpieczeństwo:
— Dziś redaktor Piotr Nisztor ma prawo obawiać się o własne życie. To już nie są żarty — podkreślił.
Andruszkiewicz zwrócił uwagę, że samo wypowiadanie takich gróźb jest przestępstwem:
— Grożenie komukolwiek śmiercią jest przestępstwem i nie ma miejsca w żadnej służbie państwowej dla kogoś, kto takie słowa wypowiada — powiedział.
Współpracownik prezydenta przekazał też na antenie bulwersującą informację, że prokuratura Żurka nagle wznowiła śledztwo w jego sprawie. Jak poinformował, po 12 latach prowadzenia śledztwa dotyczącego rzekomego fałszowania podpisów, prokuraturzy nagle zmienili jego status procesowy:
— Przez 11 lat prokuratura stwierdzała, że nie ma żadnych podstaw, by przedstawić mi zarzuty. Wydano kilkanaście opinii grafologicznych, które jasno wskazywały, że nie brałem udziału w fałszowaniu podpisów — przypomniał.
Mimo tego, jak ujawnił, otrzymał wezwanie:
— Po 12 latach wydarzył się cud. Otrzymałem pismo, że jestem wzywany do prokuratury w charakterze podejrzanego — poinformował.
Wskazał na termin przesłuchania:
— Przesłuchanie odbędzie się w przyszłym tygodniu — powiedział.
Andruszkiewicz nie ma wątpliwości co do politycznego kontekstu sprawy:
— Nie wierzę w to, że po 11 latach, po tylu badaniach i opiniach, nagle wydarzył się cud. To śmierdzi wałkiem na kilometr — ocenił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Kolejny "europejski" projekt nie wypalił. Niemcy i Francja na kursie kolizyjnym ws. nowego myśliwca
SPRAWDŹ TO!
W sieci słowa wsparcia dla Adama Andruszkiewicza. Zobacz KOMENTARZE
SOP reaguje na informacje Republiki ws. gróźb zabójstwa Piotra Nisztora. Jest oświadczenie
TRZEBA ZOBACZYĆ!