„Kierwiński to jeden wielki fake news”. Sakiewicz podsumowuje działania MSWiA
Mam wrażenie, że minister Kierwiński to jest jeden wielki fake news i jeden wielki atak na Policję, bo jego dementowanie informacji szkodzi jeszcze bardziej niż to, co się w tej Policji dzieje – podsumował komunikat resortu w sprawie awarii systemu łączności Tomasz Sakiewicz, prezes Republiki. Dodał, że obecnie rządzący sprawują władzę na zasadzie dziecięcego mechanizmu „zakryję oczy, to nie widzę niebezpieczeństwa”.
Policja ma problem z systemami łączności i systemami informatycznymi, ale ma też problem z gwałcicielami, a z wcześniejszych dementi na temat naszych informacji dotyczących zdarzeń o charakterze gwałtu czy naruszeń godności związanych ze sferą seksualną w Policji, zdementowanie informacji polegało na stwierdzeniu, że... wcześniej na Policji też gwałcono. A to raczej nie uspakaja ludzi. Teraz mamy kolejne dementi, że wprawdzie pewne rzeczy nie działają, ale coś tam jednak działa. Można przecież na przykład od sąsiada zadzwonić na policję, albo pójść i zgłosić sprawę w okienku, może ktoś przyjmie. Ten człowiek przynosi Policji nieprawdopodobne szkody wizerunkowe
– mówił o zachowaniu ministra spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Sakiewicz.
Prezes Republiki przypomniał, że mieliśmy akt sabotażu na kolei, które tylko cudem nie zakończyły się dramatem, bo ze względu na problemy komunikacyjno-rozpoznawcze po wysadzonym torze przepuszczono kilkanaście pociągów.
Wciąż w polską przestrzeń powietrzną wlatują balony z Białorusi, które są działaniem rosyjskich służb, a rządzący udają, że się nic nie dzieje.
Wiecznie udawać im się nie będzie, choć wolałbym,żeby tym nieudacznikom się udawało, bo przecież chodzi o nasze bezpieczeństwo. Jednak wcześniej czy później dojdzie do tragedii, bo mamy do czynienia z ludźmi o ograniczonej wyobraźni, dla których największym problemem jest to, że istnieje Telewizja Republika i informuje o tych rzeczach
– podkreślił Tomasz Sakiewicz, który jest przekonany, że celem rządzących jest to, by ludzie o niebezpieczeństwie się po prostu nie dowiadywali.
To jest ich główny wysiłek, a nie walka z problemami wynikającymi z sabotażu czy z bałaganu, który panuje w państwie. To taka strategia, że skoro my rządzimy, to nic złego nie może się dziać, a jak nam nie wychodzi, a ludzie się nie dowiedzą, to nie będzie problemu. Taki dziecięcy mechanizm – zakryję oczy, to nie widzę niebezpieczeństwa – ta władza przeniosła na sposób zarządzania państwa. A co najgorsze, nie atakują tych, którzy tworzą problemy, tylko tych, którzy o nich mówią
– podsumował prezes Republiki.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X