Sześciolatek zaginął przy mrozie sięgającym -14 st. C. Do chłopca doprowadził funkcjonariuszy policyjny pies
Suwalscy policjanci odnaleźli 6-latka, który bez wiedzy rodziców wyszedł z domu. Już po pół godziny od zgłoszenia chłopiec wrócił pod opiekę najbliższych. Działania poszukiwawcze wspierał policyjny pies, który po kilometrowych tropieniu doprowadził mundurowych do zaginionego chłopca.
Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach otrzymał zgłoszenie o chłopcu, który wyszedł z domu bez wiedzy rodziców. W rejonie Zalewu Arkadia w Suwałkach natychmiast pojawili się funkcjonariusze. Tam, w rozmowie z matką zaginionego, ustalili, że chłopiec wyszedł z domu, nie informując o tym nikogo. Początkowo rodzice sami próbowali odnaleźć syna, jednak bezskutecznie. Wówczas poprosili o pomoc policjantów. Mundurowi z „patrolówki” natychmiast zaczęli szukać 6-latka, zwłaszcza że temperatura spadła do -14 stopni.
W działaniach funkcjonariuszy wspierał policyjny pies, który po blisko kilometrowym tropieniu odnalazł 6-latka na ulicy Powstańców Wielkopolskich. Cały i zdrowy chłopiec został przekazany pod opiekę rodziców.
Najnowsze
Górnik postawił się Fenerbahce! Sprawa awansu pozostaje otwarta
To już pewne. Francuskie dzieci bez dostępu do mediów społecznościowych
Zielona Góra. Atak na samochód organizacji pro-life. Co robi policja? "Ustalamy i sprawdzamy"