Za dwa miesiące wybory w Berlinie. AfD wysuwa się na prowadzenie
Niecałe dwa miesiące przed wyborami do berlińskiej Izby Deputowanych, czyli regionalnego parlamentu miasta-landu, po raz pierwszy w sondażach prowadzi AfD. Partia jest uznawana przez niemiecki kontrwywiad jako częściowo skrajnie prawicowa - czytamy na stronie Deutsche Welle. Partia jest przeciwna dotychczasowej polityce migracyjnej władz w Berlinie - co jest głównym powodem ataków na nią niemieckiego establishmentu.
AfD coraz bliżej przejęcia władzy
Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, partia uzyskałaby 19 proc. poparcia – wynika z sondażu przeprowadzonego przez instytut Insa na zlecenie portalu informacyjnego „Nius”. Tuż za nią znalazła się chadecka CDU i partia Lewica, które osiągnęły po 18 proc.
Na Zielonych głosowałoby 16 proc. wyborców, na socjaldemokratyczną SPD – 13 proc. Z kolei liberalna FDP i określany jako lewicowo-populistyczny Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) nie pokonałyby pięcioprocentowego progu wyborczego. Poparcie dla nich deklaruje po 4 proc. uprawnionych do głosowania – wynika z sondażu. CDU, Zieloni i SPD zapowiedziały już, że nie zamierzają tworzyć koalicji z AfD.
W reprezentatywnym sondażu Insa przeprowadzonym online między 14 a 21 lipca, uczestniczyło 1000 mieszkańców Berlina.
Po ostatnim kongresie AfD niemiecka prasa ostrzegała, że politycy tego ugrupowania maskują radykalny program przed wyborami. – To, że AfD oduczy się radykalizmu poprzez rządzenie, jest naiwną nadzieją – pisze.
„To, że AfD oduczy się radykalizmu poprzez rządzenie, jest naiwną nadzieją – tak samo złudną, jak niegdyś wyobrażenie, że Donald Trump po wejściu do Białego Domu zmieni się w pojednawcę” – uważa monachijski dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Według niego Weidel może „najostrzej” odrzucać zarzuty, że jej partia lub jej części są prawicowo-ekstremistyczne. „W żadnym wypadku nie powinno to odwodzić państwa i opinii publicznej od najostrzejszego obserwowania AfD” – puentuje.
Magazyn „Die Zeit” w internetowym wydaniu zauważa, że mając władzę w zasięgu ręki, AfD chce być teraz „nieideologiczna i pragmatyczna”: mniej retoryki antymigracyjnej, więcej barw narodowych. Podczas zjazdu w Erfurcie kwestia migracji, która dotąd napędzała sukces partii, zeszła na dalszy plan. Unikano skrajnych pojęć takich jak „remigracja”, „nożownicy” czy „wymiana ludności”.
Źródło: Republika, DW
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bogucki komentuje szokujące słowa Czarzastego: stawia się ponad wolą Narodu?
Radny wojewódzki z partii Tuska tropi w Gołdapi "politycznych kolaborantów Putina"
Prezydent zaprasza młodzież do Juraty. "Chcę wsłuchać się w Wasze pomysły"