Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
21:34 Zmarł Jerzy Substyk „Jurny” - powstaniec, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, bohater stolicy. W czasie Powstania Warszawskiego walczył w zgrupowaniu „Bartkiewicz” w Śródmieściu Północnym
20:57 Czechy: Obraz Josefa Czapka „Pijak” został sprzedany w niedzielę na aukcji w Pradze za rekordową dla tego malarza kwotę 34,08 mln koron, czyli około 1,4 mln euro. Cena wywoławcza obrazu z 1919 r. wynosiła 9 mln koron
20:23 Francja zażądała zwołania w poniedziałek nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z eskalacją przemocy w Libanie
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Według stanu na koniec kwietnia 2026 r. posiadamy obecnie około 600 ton złota
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim 2 czerwca, godz. 18:00 Muzeum Monet i Medali ul. Jagiellońska 67/71, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 2 czerwca, godz. 17:30. Restauracja Kaczorowski ul. Grabowa 14/16, Pabianice
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Jędrzejów zapraszają na uroczystość odsłonięcia Popiersia Hufcowego Szarych Szeregów, Szefa Referatu II Wydziału i Kontrwywiadu ZWZ/AK - Władysława Tykwińskiego „Krata” 3 czerwca ul.11 Listopada obok bloku 113 w Jędrzejowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Tarnobrzeg zaprasza na Mszę Świętą za Ojczyznę. 3 czerwca, godz. 18:00. Kościół pw. Chrystusa Króla al. Niepodległości 9, Tarnobrzeg

Wojna handlowa Rosji. Mało skuteczna wobec Zachodu?

Źródło: fot.Vexillus/CC

Rosja wprowadza embarga na sprowadzane do niej produkty. To efekt wojny handlowej wypowiedzianej krajom, z którymi Moskwa ma złe stosunki polityczne, ale eksperci uważają, że efekt tych „kontrsankcji” wobec krajów zachodnich jest niewielki.

Najnowszą odsłoną problemów w relacjach handlowych Polski z Rosją jest komunikat Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego dot. polskich jaj. Rossielchoznadzor - jak poinformowała wczoraj agencja ITAR-TASS - twierdzi, że wykryła, iż jedna z firm w Polsce wysyłała do Rosji kanadyjskie kurze jaja wylęgowe i pisklęta jako polskie. Rosjanie planują przeprowadzenie specjalnych kontroli i zapowiadają "poważne decyzje".

Restrykcje - poza Polską - nakładane są też na inne państwa. W ostatnim czasie Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego zakazała importu żywych świń z Kanady, Meksyku, RPA, Korei Południowej i Japonii, a także USA. Uzasadnieniem jest obawa przed epidemiczną biegunką świń. W przypadku Polski zakaz dot. eksportu wieprzowiny wynika z wykrycia na terytorium Polski przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików. Rosjanie nie zdecydowali się jednak na wprowadzenie embarga np. w stosunku do Białorusi, na której terytorium również występuje ASF i to u świń, a nie dzików, jak u nas.

– Ja akurat bezpośrednio nie wiążę działań Rosji w stosunku do Polski z Ukrainą, ja raczej wiążę to z tzw. przykrym sąsiedztwem, bo my od lat mamy z Rosją złe, albo nieszczególne kontakty polityczne. Proszę popatrzeć, ile tych wojen już było, jak nie o wołowinę, to o wieprzowinę, jak nie o wieprzowinę, to o produkty roślinne, to o owoce, to o warzywa, zawsze o coś. Wiadomo, że jak komuś trzeba przyłożyć, to kij się zawsze znajdzie, także w stosunkach handlowych – powiedziała prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz ze Szkoły Głównej Handlowej.

Jej zdaniem nasilenie się restrykcji wynikających oficjalnie z powodów sanitarnych związane jest z przystąpieniem Rosji do WTO. – Rosja jest członkiem Światowej Organizacji Handlu i nie może po prostu zamknąć dostępu do rynku, zwłaszcza z przyczyn politycznych, za to zawsze może zamknąć rynek z powodu zagrożenia dla bezpieczeństwa życia lub zdrowia konsumentów – zaznaczyła Duczkowska-Małysz.

Rosja przystąpiła do Światowej Organizacji Handlu w 2012 r. po wieloletnich zabiegach i negocjacjach w tej sprawie. Moskwa liczyła, że podobnie jak w przypadku Chin, również u niej nastąpi napływ wielkich inwestycji. Państwa będące członkami WTO muszą jednak przestrzegać wielostronnych norm i zobowiązań, a w przypadku konfliktu poddać się kontroli i egzekwowaniu przepisów. Problem w tym, że postępowanie przed WTO trwa dość długo.

– To nie jest tak, że za tydzień będzie odpowiedź WTO na skargę. Są odpowiednie procedury, jedna strona musi zapytać, druga dać odpowiedź, to zawsze bardzo długo trwa – zaznaczyła profesor.

Jej zdaniem właśnie dlatego przynależność do Organizacji nie przeszkadza Rosji we wszczynaniu wojen handlowych, które są skuteczne, a jednocześnie trudne do udowodnienia. – Generalna tendencja jest taka: im gorzej się mamy politycznie z jakimś krajem, tym większe niebezpieczeństwo wszczęcia wojny handlowej, a ponieważ nie można jej wszcząć oficjalnie, to robi się to nieoficjalnie innymi metodami. Niewykluczone, że tu mamy do czynienia z taką sytuacją – uważa Duczkowska-Małysz.

Wtóruje jej dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, który zauważył, że polski eksport do Rosji jest stosunkowo niewielki. Z danych ministerstwa gospodarki wynika, że ogółem stanowi on 5,3 proc. naszego eksportu za granicę.

– Rosyjskie w cudzysłowie kontrsankcje wynikają przede wszystkich z powodów politycznych, natomiast mają stosunkowo małe znaczenie gospodarcze – powiedział Wóycicki. Jego zdaniem embarga mogą być bolesne, jednak dla niewielkiej grupy rolników, czy producentów.

Zaznaczył, że rynek rosyjski jest mało atrakcyjny, ponieważ wysyłamy tam często produkty nieprzetworzone. Na przykładzie jabłek zauważył, że nasi producenci, zamiast sprzedawać owoce, mogą je przerabiać np. na cydr i w ten sposób zarabiać jeszcze więcej.

– Handlowanie z kimś niedorozwiniętym gospodarczo, a takim krajem jest Rosja, nie jest dla całej gospodarki korzystne – skonstatował Wóycicki. Jak dodał to kraje zachodnie mogą raczej wpływać na Rosję poprzez ograniczenie importu ropy i gazu, bo poza tymi surowcami tamtejsza gospodarka nie ma wiele do zaoferowania innym państwom.

PAP