Londyn zaostrza kurs wobec Rosji. Brytyjski premier: to moment, by utrzymać presję
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham wykorzystał swoją pierwszą zagraniczną podróż po objęciu urzędu do wyraźnego podkreślenia wsparcia dla Ukrainy. W Kijowie zapowiedział pogłębienie współpracy wojskowej i zapewnił, że rosyjskie groźby nie wpłyną na politykę Londynu. Politico zwraca uwagę, że brytyjska postawa coraz mocniej kontrastuje z działaniami kanclerza Niemiec Friedricha Merza.
Burnham pojechał do Kijowa
Pierwszą zagraniczną podróż od objęcia stanowiska szefa brytyjskiego rządu Burnham odbył na Ukrainę. Z Kijowa uczestniczył w spotkaniu tzw. koalicji chętnych. Jak odnotowało Politico, był jedynym przywódcą spośród państw E3 – Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec – który pojawił się na obradach osobiście. Wizyta nie ograniczyła się jednak do politycznych deklaracji. Burnham poinformował o dalszym zacieśnianiu współpracy wojskowej z Kijowem. Londyn ma umożliwić koncernowi MBDA odtajnienie informacji dotyczących brytyjskich elementów pocisków Storm Shadow. Ma to pomóc Ukraińcom w pracach nad własnym odpowiednikiem tego uzbrojenia.
Brytyjski premier podpisał również porozumienie, dzięki któremu Wielka Brytania uzyska dostęp do ukraińskiego laboratorium sztucznej inteligencji Avengers.
Politico wskazuje na kontrast z Niemcami
Na tle działań Londynu Politico zwraca uwagę na postawę kanclerza Niemiec. Friedrich Merz jeszcze jako lider opozycji opowiadał się za dostarczeniem Ukrainie niemiecko-szwedzkich pocisków manewrujących Taurus. Po objęciu urzędu kanclerza odstąpił jednak od tego postulatu. Nie pojawił się również na poniedziałkowych obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy.
Postawa Berlina wywołuje krytykę również w samych Niemczech. Deputowany CDU/CSU Roderich Kiesewetter wskazał w rozmowie z Politico, że Niemcy są coraz częściej pomijane przy działaniach dotyczących Ukrainy. Brytyjsko-francuską inicjatywę określił jako „wezwanie skierowane do Niemiec”. Według niego może ono jednak pozostać bez odpowiedzi, co pokazywałoby ograniczoną wiarygodność Berlina.
Sam Merz tłumaczył wcześniej zmianę swojego podejścia do przekazania Taurusów tym, że wcześniejsze deklaracje padały „w innym kontekście”. Wskazywał między innymi na stan niemieckich zapasów tych pocisków.
"To moment, by utrzymać presję na Rosję"
Burnham podczas pobytu w ukraińskiej stolicy podkreślił z kolei, że groźby płynące z Moskwy nie doprowadzą do ograniczenia brytyjskiego zaangażowania na rzecz Ukrainy:
— To moment, by utrzymać presję na Rosję, ograniczyć jej zdolność do finansowania tej nielegalnej wojny — powiedział brytyjski premier.
Według Politico nowe ustalenia w sprawie pocisków nie muszą przynieść natychmiastowej zmiany sytuacji na froncie. Są jednak kolejnym sygnałem coraz ściślejszej współpracy Londynu z Kijowem oraz zaostrzania brytyjskiego stanowiska wobec Moskwy.
Źródło: Republika, politico.eu
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X