Kijów oburzony decyzją o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Nadal bronią decyzji ws. UPA
Ukraińskie władze nie kryją niezadowolenia po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Szef ukraińskiej dyplomacji stwierdził, że na ruchu polskiego prezydenta "ma skorzystać jedynie Rosja".
Kijów nie widzi problemu z UPA
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Decyzja została podjęta po konsultacjach z Kapitułą Orderu Orła Białego.
Powodem jest zgoda ukraińskiego przywódcy na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.
Na decyzję głowy państwa szybko odpowiedział szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha. Minister uznał działania polskich władz za "błąd":
— Decyzja o pozbawieniu Prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego jest strategicznym błędem Prezydenta Polski, na którym zyska jedynie Moskwa — napisał Sybiha.
W kolejnej wypowiedzi ukraiński minister przekonywał, że decyzja Nawrockiego została podjęta "pod wpływem emocji":
— Jest nam przykro, że w Warszawie górę wzięły emocje i skłoniły one polskich polityków do podejmowania nieuzasadnionych, impulsywnych i lekceważących kroków nie tyle wobec prezydenta Zełenskiego, ile przede wszystkim wobec państwa ukraińskiego — podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.
Wypowiedzi przedstawicieli Kijowa pokazują, że strona ukraińska nadal nie zamierza wycofywać się z decyzji dotyczącej upamiętniania zbrodniarzy UPA.
Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) to organizacja zbrojna działająca w latach 1942–1954, związana z banderowską frakcją Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Jest odpowiedzialna za przeprowadzenie rzezi wołyńskiej, czyli masowych mordów na ludności polskiej zamieszkującej przedwojenne Kresy Wschodnie. Celem tych działań było usunięcie Polaków z tych terenów i doprowadzenie do zmiany ich struktury narodowościowej. W wyniku zbrodni dokonanych przez UPA zginęło ok. 100 tysięcy Polaków.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X