USA uderzają sankcjami w Iran. Rynek ropy reaguje
Ceny ropy na światowych rynkach we wtorek nieznacznie spadają. Inwestorzy analizują skutki nowej ofensywy sankcyjnej Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi. Waszyngton ostrzega państwa utrzymujące relacje gospodarcze z Teheranem, a amerykańskie restrykcje mogą objąć kolejne podmioty.
Waszyngton zwiększa presję na Teheran
We wtorek rano baryłka amerykańskiej ropy WTI kosztowała na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku 84,98 dol., co oznaczało spadek o 0,04 proc. Ropa Brent na londyńskiej ICE była natomiast wyceniana na 92,06 dol. za baryłkę – o 0,12 proc. mniej.
Na zachowanie inwestorów wpływa przede wszystkim nowa polityka sankcyjna Stanów Zjednoczonych wobec Iranu. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił rozpoczęcie operacji „Economic Outcast”, której celem ma być maksymalne ekonomiczne osłabienie Teheranu. Jak przekazał, prezydent Donald Trump rozmawiał ze światowymi przywódcami o zerwaniu kontaktów gospodarczych z Iranem. Bessent dał jednocześnie do zrozumienia, że sankcje wtórne mogą dotknąć także podmioty z Chin. Pytany m.in. o chińskie banki prowadzące interesy z Iranem stwierdził, że „nikt nie jest poza zasięgiem amerykańskich sankcji”.
Amerykański Departament Skarbu poinformował o objęciu restrykcjami ponad 60 podmiotów, osób i statków z różnych części świata. Według Waszyngtonu mają one pomagać władzom w Teheranie m.in. w uzyskiwaniu technologii nuklearnych i rakietowych, pozyskiwaniu pieniędzy ze sprzedaży ropy oraz prowadzeniu operacji cybernetycznych. Sankcje dotknęły podmioty związane m.in. ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Chinami, Singapurem i Szwajcarią.
Rynek na razie bez gwałtownej reakcji
Inwestorzy nie traktują jednak zapowiedzi Waszyngtonu jako sygnału natychmiastowego ograniczenia podaży surowca:
– Wokół ogłoszenia planu USA wobec Iranu narastało wiele „szumu”, ale to, co otrzymaliśmy od Bessenta, jest raczej ostrzeżeniem o kierunku, w którym będzie zmierzać polityka USA, niż natychmiastowym szokiem dla podaży fizycznej ropy naftowej – powiedział mediom Haris Khurshid, dyrektor inwestycyjny w Karobaar Capital.
W jego ocenie sytuacja może się zmienić, gdy restrykcje zaczną realnie wpływać na możliwości kupowania, przewożenia i finansowania irańskiej ropy. Teheran zapewnia z kolei, że jest przygotowany na amerykańską presję. Minister gospodarki Iranu Ali Madanizadeh przekonywał, że sankcje nie zdołają "przeciąć finansowych arterii" państwa. Zapowiedział również, że władze dysponują planem pozwalającym przetrwać restrykcje:
– USA zrobiły wszystko, by przetestować determinację ludu irańskiego i przywódców kraju, ale za każdym razem poniosły porażkę. Wygląda na to, że chcą ponieść kolejną – powiedział Madanizadeh.
– Rząd jest gotowy, ma plan na dwa lata, który pozwoli opanować te wydarzenia – zapewnił irański minister.
Sytuacja gospodarcza Iranu pozostaje jednak trudna. W kraju narastają problemy z dostępnością paliw, a na stacjach tworzą się kolejki. Według jednego z wysokich rangą irańskich urzędników dzienny deficyt benzyny wynosi 14–15 mln litrów. Problem pogłębiają wysoki popyt, uszkodzenia infrastruktury oraz zmiany w wydatkach państwa.
Źródło: Republika, rueters.com, pap.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
W Polsce rośnie liczba firm dłużników-milionerów
Leon XIV do Polaków o Jasnogórskich Ślubach Narodu: niech ten program będzie inspiracją do budowania sprawiedliwości i braterstwa
218 nielegalnych imigrantów trafiło na Kretę. To efekt akcji ratunkowej