Trump wykluczył ofensywę Kurdów w Iranie
Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że nie chce, by bojówki irańskich Kurdów przeprowadziły ofensywę w Iranie, zmieniając wyrażaną wcześniej opinię. Trump przyznał też, że USA mogą wysłać do Iranu wojska lądowe, ale tylko jeśli będą ku temu bardzo dobre powody.
Trump poinformował o zmianie dotychczasowej opinii na temat udziału Kurdów w ofensywie przeciwko Iranowi podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze powrotnej na Florydę po uroczystości przyjęcia ciał sześciorga zabitych przez Iran żołnierzy.
Wykluczyłem to. Nie chcę, by Kurdowie tam wchodzili. Nie chcę, by Kurdom stała się krzywda i byli zabijani. Oni byli gotowi wejść, ale powiedziałem im, że nie chce, by wchodzili - powiedział Trump. - Wojna jest wystarczająco skomplikowana bez angażowania Kurdów.
Trump jeszcze dzień wcześniej deklarował w wywiadzie dla agencji Reutera, że jest „w pełni za” atakiem kurdyjskich bojówek na Iran. Zmiana kursu prezydenta zaszła po tym, jak sekretarz stanu Marco Rubio miał obiecać swojemu tureckiemu odpowiednikowi Hakanowi Fidanowi - zaniepokojonemu doniesieniami na ten temat - że USA nie będą zbroić bojówek irańskich Kurdów. Według doniesień m.in. „Washington Post”, CIA miała zbroić kurdyjskie bojówki w celu zorganizowania powstania przeciwko władzom w Iranie. Plan ten był jednak szeroko krytykowany przez ekspertów. Były oficer CIA Philip Wasielewski powiedział PAP, że kurdyjskie bojówki nie są zbyt liczne, a ich udział mógłby dodatkowo skomplikować sytuację wewnętrzną w Iranie.
Pytany o możliwy udział amerykańskich wojsk w operacjach na lądzie w Iranie, Trump odmówił bezpośredniej odpowiedzi na to pytanie, jednak nie wykluczył takiej ewentualności.
Nie odpowiem na to pytanie. Czy to możliwe? Możliwe, z bardzo dobrego powodu. Musiałby być bardzo dobry powód. Powiedziałbym, że gdybyśmy kiedykolwiek to zrobili, byliby tak zdziesiątkowani, że nie byliby w stanie walczyć na lądzie - powiedział Trump.
Nie wykluczył też, że wojska lądowe mogą zostać użyte do przechwycenia zapasów wysoko wzbogaconego uranu, które mają znajdować się m.in. w głęboko zakopanych tunelach w Isfahanie, znajdujących się poza zasięgiem bomb penetrujących.
Przekonamy się o tym. Nie rozmawialiśmy o tym. (...) Oni (Irańczycy) nie byli w stanie się do nich (zapasów) dostać. I może kiedyś to zrobimy. To byłoby wspaniałe. Teraz ich po prostu dziesiątkujemy - powiedział.
Jak podał „Washington Post”, słynna jednostka spadochroniarzy, 82. dywizja powietrznodesantowa odwołała planowane wcześniej ćwiczenia, co wywołało spekulacje o możliwym wysłaniu jej do Iranu.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X