Emeryt stanął przed sądem za krytykę islamu
Prokuratura w Szwecji skierowała do sądu 65-letniego emeryta za krytyczną publikację wobec islamu na Facebooku.
Oskarżony, mieszkający w Växjö emeryt z tytułu niezdolności do pracy, stanął przed sądem rejonowym w związku z zarzutem „agitacji przeciw grupie ludności”. Podstawą postępowania stała się grafika, którą Carlsén udostępnił 11 grudnia 2025 roku w komentarzach pod postem grupy propalestyńskiej z Malmö. Treść w bardzo ostrych słowach opisywała islam, wiążąc go z różnymi formami przemocy i nadużyć.
Prokuratura uważa, że wpis nie ograniczał się do krytyki religii, lecz wyrażał pogardę wobec muzułmanów ze względu na ich przekonania. Sam oskarżony zdecydowanie odrzuca taką interpretację. Twierdzi, że jego publikacja dotyczyła islamu jako doktryny, a nie muzułmanów jako zbiorowości.
Podczas przesłuchania podkreślał:
Islam nie jest grupą ludności.
Carlsén ocenia całe postępowanie jako próbę pośredniego przywrócenia przepisów o bluźnierstwie – zwłaszcza, że policjanci wielokrotnie pytali go o ocenę islamu i o to, czy wpis mógł kogoś urazić.
W toku śledztwa policja zabezpieczyła także inne jego wpisy na Facebooku, w tym przychylne Izraelowi oraz krytyczne wobec szwedzkich mediów, a następnie zarekwirowała mu telefon komórkowy.
Sprawa jest szczególnie istotna, ponieważ same szwedzkie władze oficjalnie rozróżniają krytykę religii od ataku na jej wyznawców. Szwedzka policja wyjaśnia, że krytykowanie religii lub jej symboli samo w sobie nie stanowi przestępstwa i co do zasady podlega ochronie wolności słowa. W szwedzkim prawie nie istnieje też ogólny zakaz bluźnierstwa.
Rząd podtrzymuje identyczne stanowisko: religie jako takie nie są chronione przed opiniami kwestionującymi ich nauki, nawet jeśli mogą one obrażać wiernych.Granica pojawia się dopiero wtedy, gdy publicznie rozpowszechnione wyrażenie zagraża lub manifestuje pogardę wobec grupy osób ze względu na pochodzenie narodowe, etniczne lub przekonania religijne.
To właśnie tę granicę będzie teraz musiał wytyczyć sąd: czy Carlsén zaatakował wyłącznie islam jako system religijny, czy też jego przekaz zawierał również pogardę wobec muzułmanów jako grupy chronionej ustawą. Sama policja przyznaje, że ocena zależy od konkretnych okoliczności każdej sprawy, a ostateczna decyzja należy do sądów.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bił, groził, zmuszał do prostytucji. Bułgarowi grozi do 25 lat więzienia
Pogoda pozwoli odetchnąć. Burze ustępują, będzie ciepło i słonecznie
Sójka: pacjenci bez informacji, gdzie najszybciej dostaną się do specjalisty