Kulisy decyzji w sprawie ataku na Iran. "Miał naciskać sudyjski książę"
Książe saudyjski Mohammed ibn Salman miał w prywatnych rozmowach przekonywać Donalda Trumpa do militarnego uderzenia na Iran - informuje „Washington Post”.
Jak podał „Washington Post”, faktyczny przywódca Arabii Saudyjskiej Mohammed ibn Salman wielokrotnie kontaktował się w ostatnim miesiącu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W trakcie rozmów telefonicznych miał zachęcać go do użycia siły wobec Iranu.
Saudyjczyk nie był jedyny. Do podjęcia działań militarnych wobec Teheranu miał namawiać Trumpa także premier Izraela Benjamin Netanjahu.
Po rozmowie telefonicznej z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem Mohammed ibn Salman zapowiedział, że nie pozwoli na wykorzystanie saudyjskiej przestrzeni powietrznej do ataku na Iran.
Jednocześnie w prywatnych kontaktach miał ostrzegać Trumpa, że jeśli przy koncentracji wojsk USA na Bliskim Wschodzie nie dojdzie do ataku, irański reżim wyjdzie z tej sytuacji wzmocniony.
Iran od lat pozostaje dla Arabii Saudyjskiej kluczowym rywalem geopolitycznym w regionie. Podwójne stanowisko Rijadu miało wynikać z obawy przed irańskim odwetem w przypadku otwartego poparcia dla amerykańskich działań. Ostatecznie jednak Iran przeprowadził w sobotę ataki na cele w Arabii Saudyjskiej.
Według oceny amerykańskiego wywiadu Iran prawdopodobnie nie stanowiłby bezpośredniego zagrożenia dla USA w ciągu najbliższej dekady. Tyle czasu miałoby mu zająć opracowanie rakiet o zasięgu międzykontynentalnym.
Źródło: Republika, tysol.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X