Walczy o swoje życie z rosyjskimi służbami. Wysłali "agentów jednorazowych"
39-letni Stefan Thumann, założyciel niemieckiej firmy zbrojeniowej Donaustahl produkującej drony dla Ukrainy, twierdzi, że stał się celem rosyjskich służb specjalnych. Po ostrzeżeniu niemieckich władz pod koniec 2025 r. żyje w ukryciu pod stałą ochroną. W marcu aresztowano dwóch tzw. agentów jednorazowych, którzy go szpiegowali.
Niemiecki przedsiębiorca Stefan Thumann, założyciel firmy Donaustahl dostarczającej Ukrainie drony rozpoznawcze i kamikadze, oświadczył, że toczy walkę o życie z rosyjskimi służbami wywiadowczymi. W ekskluzywnym wywiadzie dla RTL i magazynu „Stern” (przeprowadzonym w tajnej, strzeżonej lokalizacji) 39-latek powiedział:
Walczę o swoje życie z rosyjskim wywiadem wojskowym. Sporządziłem testament, oświadczenie o donacji organów na wypadek śmierci. Rzeczy, o których w moim wieku normalnie nie powinno się myśleć.
Według Thumanna pod koniec 2025 r. (krótko przed Bożym Narodzeniem) niemieckie władze bezpieczeństwa poinformowały go o planach rosyjskich służb specjalnych mających na celu jego zabójstwo. „Zamarłem” – relacjonuje. Od tego czasu żyje „de facto w podziemiu”: stale zmienia lokalizacje, ma 24-godzinną ochronę osobistą i praktycznie nie ma życia prywatnego.
W marcu 2026 r. niemiecki prokurator generalny zarządził aresztowanie dwóch tzw. „agentów jednorazowych” (osób bez profesjonalnego szkolenia szpiegowskiego, rekrutowanych m.in. przez media społecznościowe za niewielkie pieniądze). Mieli oni szpiegować Thumanna w ramach przygotowań do operacji przeciwko niemu. Jeden z podejrzanych (obywatel Ukrainy) został zatrzymany w Hiszpanii, drugi (obywatelka Rumunii) w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Deputowany do Bundestagu Bastian Ernst stwierdził w rozmowie z RTL, że plany zamachu były bardzo zaawansowane i miały zostać zrealizowane z użyciem środka neurotoksycznego Nowiczok, który Rosja stosowała już wcześniej. Niemieckie służby bezpieczeństwa traktują sprawę Thumanna jako przykład eskalacji rosyjskiej „wojny hybrydowej”. Podobne zagrożenie miało dotyczyć także szefa koncernu Rheinmetall Armina Pappergera.
Szef regionalnego Biura Ochrony Konstytucji w Nadrenii Północnej-Westfalii Jürgen Kayser porównał aktywność rosyjskich służb w Niemczech do najbardziej napiętych okresów zimnej wojny.
Od początku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie obserwujemy wzrost działalności szpiegowskiej w kraju. Celem jest zniechęcenie, poprzez groźby, urzędników i firm do wspierania Ukrainy technologią wojskową – wyjaśnił Kayser.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Oburzenie na Kremlu. Ukraina nakłada sankcje na „Maszę i Niedźwiedzia"
Ohydne słowa Bosackiego. Dla niego Nawrocki jest gorszy od zbrodniarza Jaruzelskiego
Niemieccy kolejarze zapowiadają strajk. Mają dosyć przemocy, co dzień ataki na 8 z nich