Farage: Wielka Brytania nie będzie globalnym bankomatem
Lider Reform UK Nigel Farage zapowiedział, że w razie objęcia władzy Wielka Brytania zakaże wydawania wiz obywatelom krajów, które będą domagać się od Londynu wielomilionowych lub bilionowych reparacji za handel niewolnikami.
Nigel Farage i jego partia Reform UK postawili sprawę jasno: suwerenność Wielkiej Brytanii nie podlega negocjacjom z międzynarodowymi aktywistami i organizacjami. Lider ugrupowania zapowiedział radykalny krok – całkowity zakaz wydawania nowych wiz dla obywateli tych państw, których rządy będą formalnie domagać się od Brytyjczyków odszkodowań za historyczny handel niewolnikami.
Propozycję potwierdził rzecznik partii ds. spraw wewnętrznych Zia Yusuf. Chodzi m.in. o kraje takie jak Nigeria, Jamajka, Kenia, Barbados oraz inne państwa z Karaibów i Afryki. Niektóre żądania reparacji sięgają nawet 18 bilionów funtów. Reform UK podkreśla, że te kraje ignorują kluczowy fakt: to właśnie Wielka Brytania jako pierwsza wielka potęga zniosła niewolnictwo w 1833 roku i przez kolejne dekady prowadziła operacje Royal Navy, uwalniając dziesiątki tysięcy Afrykanów z rąk handlarzy.
Kontrowersja przybrała na sile po niedawnej rezolucji ONZ, która uznała niewolnictwo za „najcięższe przestępstwo przeciwko ludzkości” i otworzyła drogę do dyskusji o reparacjach. Wielka Brytania się wstrzymała od głosu. Farage odrzucił wszelkie tego typu inicjatywy, stwierdzając, że żadna organizacja międzynarodowa nie ma prawa nakładać na suwerenne państwo obowiązku płatności.
Partia podkreśla, że przez lata Wielka Brytania udzieliła tym krajom ogromnej pomocy rozwojowej i wydała miliony wiz, a mimo to żądania reparacji rosną.
Nie pozwolimy, by Brytyjczycy byli traktowani jak globalny bankomat dla etnicznych pretensji – podkreślają przedstawiciele Reform UK.
Propozycja Farage’a wyraźnie wpisuje się w szerszy suwerenistyczny przekaz partii: obrona interesów narodowych przed rosnącą presją globalistyczną. Jednocześnie ujawnia podziały na brytyjskiej scenie politycznej – premier Keir Starmer odrzucił zarówno reparacje, jak i oficjalne przeprosiny, choć część laburzystów jest skłonna otworzyć ten temat.Dla Reform UK nie chodzi już tylko o historię, lecz o współczesny test siły – czy Wielka Brytania będzie nadal ustępować wobec międzynarodowych żądań, czy wreszcie postawi twardą granicę w obronie własnej suwerenności.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X