Apel Putina do narodu. Przywołał dzierganie skarpet
Władimir Putin wezwał wszystkich Rosjan do całkowitego zaangażowania we wsparcie frontu na Ukrainie, porównując obecną sytuację do czasów Wielkiego Wojny Ojczyźnianej. Dyktator Rosji podkreślił, że „cały kraj musi pracować dla żołnierzy”, tak jak w latach 1941–1945, gdy nawet dzieci i kobiety robiły na drutach skarpety i wysyłały paczki na front.
Podczas forum „Mała ojczyzna – siła Rosji” Władimir Putin oświadczył, że cała Rosja musi pracować dla frontu, dokładnie tak jak podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (radziecka nazwy II wojny światowej).
W tamtych czasach cały kraj pracował dla żołnierzy – nie tylko produkowano czołgi, samoloty i pociski, ale także w najcięższych miesiącach 1941–1942 dzieci, babcie i kobiety dziergały skarpety, przygotowywały paczki i prezenty dla obrońców – mówił Putin, podkreślając, że w tej jedności tkwi sekret zwycięstw.
Dodał, że „tak będzie i teraz”.
Dyktator zapowiedział jednocześnie kontynuację tworzenia strefy bezpieczeństwa przy granicy z Ukrainą oraz realizację wszystkich celów „specjalnej operacji wojskowej”.
Wiemy, jak to się skończy, ale nie będziemy o tym publicznie mówić – po prostu będziemy to realizować – stwierdził.
Według źródeł z otoczenia Kremla, cytowanych przez Bloomberg, Putin przygotowuje się do kontynuowania wojny jeszcze przez rok lub dwa lata.
Negocjacje pokojowe prowadzone ponad rok z mediacją administracji Donalda Trumpa utknęły w martwym punkcie. Rosja domaga się całkowitego przekazania Donbasu przez Kijów, podczas gdy Wołodymyr Zełenski stanowczo odrzuca jakiekolwiek ustępstwa terytorialne, argumentując, że doprowadziłyby one jedynie do wznowienia rosyjskiej agresji w przyszłości.
Kreml planuje podobno nową ofensywę, która miałaby siłą przejąć tereny zaanektowane w 2022 roku. Jednak źródła przyznają, że znaczących postępów na froncie nie należy się spodziewać – rosyjska armia nie jest w stanie przełamać ukraińskiej „ściany dronów”, która niszczy nawet 90 proc. pojazdów szturmowych zanim dotrą one do linii frontu. Pod koniec ubiegłego roku Rosjanom udało się zająć zaledwie 0,8 proc. terytorium Ukrainy (rok wcześniej – 0,6 proc.). W niektórych sektorach tempo natarcia wynosiło zaledwie 15 metrów dziennie – najgorszy wynik w ponad stuletniej historii nowoczesnych wojen.
Aby utrzymać operacje wojskowe, Kreml przygotowuje społeczeństwo do nowej „częściowej mobilizacji”. Jak pisali w lutym eksperci Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), nasilenie blokad internetowych oraz nowe prawo umożliwiające Ministerstwu Obrony powołanie rezerwy liczącej 2 miliony osób wskazują na tworzenie odpowiednich „warunków informacyjnych” do przymusowego rekrutowania obywateli na front.
Putin konsekwentnie buduje narrację jedności narodowej i wspólnej ofiary, odwołując się do mitu zwycięstwa z 1945 roku, by uzasadnić dalsze poświęcenia społeczeństwa w wojnie, która – według wielu analiz – wchodzi już w piąty rok bez perspektywy szybkiego zakończenia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Morawiecki proponuje "gospodarcze NATO": nie możemy pozwolić na wypchnięcie Ameryki z Europy
Doda stawia sprawę jasno w nowym związku. „Mam podpisaną lojalkę” – zdradza kulisy relacji
Czarnek o dramatycznej sytuacji szpitali: wyrok śmierci dla tysięcy Polaków